Oglądasz posty znalezione dla słów: uroczystego objęcia władzy
Wiadomość
  małego człowieczka...

Według prawa kanonicznego[1] arcybiskup kłamca
Wielgus miał (od początku grudnia, kiedy to
dostał nominacje) dwa miesiące na objęcie
urzędu. Rezygnacja, nie jest też wcale aktem
nieposłuszeństwa wobec papieża. Termin objęcia
urzędu też zależy tylko od niego. Właśnie
trwają uroczystości... piętno...

piętno dwa:

dla czarnych. Za to że zapomnieli, wpatrzeni
w swoje samochody, zaszczyty, forsę z 'kolędy'
zbieranej na miesiąc przed terminem i inne
przyziemne sprawy, o tym, że mieli służyć
Bogu i ludziom którzy tworzą Kościół. Za butę,
bezczelność i zakłamanie... mdli mnie...


jo, ubaw po pachy, bo nawet rydzyk sie wypowiadal ze to walka o
warszawskie stolki czarnych

zobaczycie... tak spadnie poparcie czarnych, ze rydz zrobie drugi
kosciol w polsce i bedzie mial tlumy wiernych i przejmie wladze a potem
zostanie prymasem, papiezem i przestanie byc zakonnikiem ;]

 
  Złośliwość losu.
Dnia pięknego 2007-09-20 o 21:12:09 osobnik zwany Piotr 'Orlinos'
Kozłowski wystukał:

Ale na pewno jakby co, to PiS po objęciu władzy szybciutko (w 3 lata),
dokończy pozostałe np. 3 procent remontów i przypisze sobie wszelkie
sukcesy.
I wszyscy będą po raz niewiadomo który mieć deja vu.



" Gotowe obwodnice i nowy most na Wiśle czekają na otwarcie, aż dygnitarze
z PiS znajdą przed wyborami czas, żeby poprzecinać wstęgi

Płocki most "Solidarności" - największy tego typu obiekt w kraju - od
dwóch lat stał pusty, bo dopiero teraz powstały drogi dojazdowe. Ich
budowa skończyła się w lipcu i na nową przeprawę można było wjechać już
wtedy. Jednak termin otwarcia mostu prezydent Płocka Mirosław Milewski
(PiS) wyznaczył dopiero na 13 października, czyli tydzień przed wyborami.

Władze miasta zaklinają się, że jedno z drugim nie ma nic wspólnego.
Prezydent Milewski oświadcza, że do Sejmu się nie wybiera i nie planuje
hucznych uroczystości z przedstawicielami rządu. Dla mieszkańców Płocka
jest jednak oczywiste, że przy przecięciu wstęgi nie zabraknie ministra
skarbu Wojciecha Jasińskiego. To numer jeden na płockiej liście Prawa i
Sprawiedliwości. - Nie wyobrażamy sobie, żeby go nie zaprosić - słyszymy w
biurze prasowym urzędu miasta."

:(

  DZIENNIKARZ:

Nie rozumiem czemu jakakolwiek grupa polityczna czy spoleczna nie moglaby
dowolnie wybierac punktu zbornego legalnej manifestacji.

Pozdrawiam,


Kazda inna. Tylko akurat nie ta. Dlatego, ze jest to niemoralne, by komuna
podszywala sie pod zaslugi Powstancow Slaskich i usilowala  po raz kolejny
falszowac historie.

I jeszcze dlatego, ze akurat tow. Zajacowi i jego komunistycznej grupie
znacznie blizej do urzadzania manifestacji i obchodow dat zdrady narodowej
-- pod pomnikiem tow. Berlinga, ktory zwolniony przez Stalina za nieudolne
dowodzenie, wyslal do Stalina taki wiernopoddanczy list:
"Blagam Pana (po ros. was), prosze ratowac Polske dla Zwiazku Sowieckiego z
rak trockistowskiej szajki miedzynarodowego bandytyzmu."

Niestety przed zwolnieniem z dowodzenia armia Berling zdazyl jeszcze wydac
co najmniej kilkuset AK-owcow w rece NKWD.
W swoich wspomnieniach, ktore Berling poprawial az do swojej smierci w 1980

oboz w Katyniu pozostawiono opatrznosci losu (...). Wpadl w rece Niemcow.
Gestapo dokonalo straszliwego konca."

"Nowym Dzienniku - Przegladzie Polskim" (5 wrzesnia br.) porusza (obok
sprawy Berlinga) problem orientacji politycznych. Autor podkresla, iz
poglady moga sie scierac w kraju, "aby nadawac kierunek polityce
zagranicznej. A takze, iz "zadna z nich [orientacji] nie ma prawa wchodzic
w niezalezne od rzadu uklady z innymi panstwami, a zwlaszcza z ich
poparciem dazyc do objecia wladzy. Kto tak postepuje, dopuszcza sie zdrady
takiej, jaka popelnili niegdys przywodcy targowiczan."

A setna rocznice urodzin agenta NKWD obchodzili niedawno uroczyscie
przedstawiciele milosciwie panujacego obozu rzadzacego, tzw.
postkomunistycznego. Jeszcze tak niedawno robili wszystko, aby utrzymac
Polske pod sowieckim dyktatem -- a dzisiaj, jako kolejne klamswo -- serwuja
narodowi swoja deklaracje o przynaleznosci do orientacji socjalistycznej.

Pozdrowienia
Andrzej. M. Salski

http://www.dnai.com/~salski/index.htm

  [TARNÓW] V MAŁOPOLSKI ZLOT BMW TARNÓW 2008
Jak co roku tym razem po raz piąty zapraszmy fanów BMW do Tarnowa na "V Małopolski Zlot BMW" ktory odbędzie się 14-15 czerwca br i będzie on połączony z obchodami "DNI TARNOWA" , zostanie objęty patronatem prezydenta naszego miasta. .. Jak zwykle czekają was konkursy (również sprawnościowe), pokazy, wspólna impreza przy grillu i ognisku (oczywiscie na campingu Pod Jabłoniami), oraz tradycyjnie wielka parada BMW ulicami Tarnowa.

Ilość uczestniczących samochodow jest limitowana do 80 sztuk (wymóg władz miasta). Decyduje kolejnosc zgłoszen i wplat na konto. Koszt za samochód (ilość pasażerow bez znaczenia) to 25zł.

Chętni prosze sie zglaszać na PW gdzie podam dokładny plan zlotu, telefon do rezerwacji noclegu !!( Camping "Pod Jabłoniami" )oraz konto do wpłat.

PZDR i do zobaczenia!!!


PLAN V MAŁOPOLSKIEGO ZLOTU BMW
TARNÓW 14-15 CZERWCA 2008

DZIEŃ 1 (SOBOTA 14 CZERWCA)
Godz. 13:00 Oficjalne otwarcie zlotu Camping „Pod Jabłoniami”
Godz. 13:00-15:00 Czas dla uczestników na zakwaterowanie się
Godz. 15:00-18:00 Próby sprawnościowe na specjalnie przygotowanym placu
Godz. 18:00-20:00 Konkursy (Najniższy samochód, najlepsze CAR-AUDIO, najpiękniejsze wnętrze)
Godz. 20:00- Wspólny grill- ognisko , integracja :beer: :drunk: %%%

DZIEŃ 2 (NIEDZIELA 15 CZERWCA)

Godz. 10:00-11:00 Wielka parada BMW ulicami Tarnowa w eskorcie Policji (czytaj wszędzie pierwszeństwo )
Godz. 11:00-14:00 Prezentacja naszych samochodów na tarnowskim Rynku podczas uroczystości obchodów „DNI TARNOWA”
Wybór najpiękniejszego BMW Zlotu , wręczenie pucharów i dyplomów za poszczególne konkursy
Godz. 14:00 Oficjalne zakończenie Zlotu

 
  67. rocznica wybuchu II wojny światowej
Wieluń miastem pokoju i pojednania. W imieniu komitetu organizacyjnego zapraszamy wszystkich mieszkańców naszej gminy i powiatu do wzięcia udziału w uroczystościach rocznicowych 1 września.

Honorowy patronat nad obchodami 67. rocznicy wybuchu II wojny światowej objął Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej - Lech Kaczyński oraz ostatni Prezydent RP na uchodźctwie - Ryszard Kaczorowski, który będzie gościł w Wieluniu przez 3 dni. Osobisty udział w uroczystościach zapowiedział również Marszałek Sejmu Marek Jurek.

Tegoroczne obchody mają nieco odmienny charakter niż poprzednie - jest to przede wszystkim manifestacja młodości, wspólnego spojrzenia w przyszłość. Chcemy aby to spotkanie młodzieży z różnych państw zapoczątkowało kolejne coroczne spotkania i współpracę międzynarodową młodych ludzi.

Kolejnym elementem tych obchodów będzie promocja ideii pomnika "WIECZNA MIŁOŚĆ" autorstwa Wojtka Siudmaka. Przygotowaliśmy również wspaniałe dwuczęściowe widowisko multimedialne, podczas którego widzowie będą mogli odczuć wydarzenia sprzed 67 lat. Na zakończenie uroczystości w koncercie galowym wystąpi orkiestra symfoniczna i soliści Teatru Wielkiego w Łodzi, którzy wykonają m.in. arie St. Moniuszki i J. Straussa i E. Kalmana.

Program uroczystych obchodów 67. rocznicy wybuchu II wojny światowej:

1 września 2006 roku

godz. 4.40 - złożenie kwiatów w miejscach pamięci

godz. 11.00 - Początek uroczystości inauguracyjnych roku szkolnego 2006/2007 w Zespole Szkół Zawodowych Nr 1 w Wieluniu przy ul. Wojska Polskiego

godz. 16.30 - RUINY WIELUŃSKIEJ FARY - Msza Św. w intencji Ojczyzny oraz poległych i pomordowanych w czasie II wojny światowej, celebrowana przez J.E. Księdza Arcybiskupa Stanisława Nowaka - Metropolitę Częstochowskiego

Po Mszy św. pokaz musztry paradnej w wykonaniu Orkiestry Reprezentacyjnej Śląskiego Okręgu Wojskowego na placu Kazimierza Wielkiego.

godz. 18.30 - Skwer między siedzibami władz miasta i powiatu - Oficjalne odsłonięcie makiety pomnika "Wieczna Miłość" autorstwa Wojtka Siudmaka

godz. 19.00 - Plac Legionów - rozpoczęcie uroczystości obchodów, powitanie przez Burmistrza Wielunia zaproszonych gości, wystąpienie Starosty Wieluńskiego, ceremonia wręczenia odznaczeń państwowych kombatantom, wystąpienia okolicznościowe gości, ceremonia wygłoszenia Przesłania Pokoju przez delegacje zaproszonej młodzieży, prezentacja idei pomnika "WIECZNA MIŁOŚĆ" połączona ze spektaklem słowo - światło - dźwięk, koncert galowy w wykonaniu artystów Teatru Wielkiego w Łodzi, zakończenie uroczystości.

Źródło: http://www.tvk.wsm.wielun.pl
  UROCZYSTOŚĆ WRĘCZENIA ORDEU UŚMIECHU PROFESOROWI MALCOWI
Teraz był czas na podziękowania, prezenty, kwiaty i gratulacje. Zostały odczytane oficjalne gratulacje od władz miasta Krakowa, przekazane gratulacje przysłane przez lekarzy i rodziców, którzy nie mogli przybyć, podziękowania od dziadków, Stowarzyszenia Cor-Infantis, ale przede wszystkim od dzieci, które z czerwonymi tulipankami objęły w swe posiadanie zarówno scenę jak i Profesora. W imieniu rodziców podziękowanie zostało wygłoszone przez naszą Fundację, która na prośbę Profesora zorganizowała całą uroczystość. A podziękowanie to brzmiało tak:

Drogi Panie Profesorze,
Dziękujemy Tobie Kochany Profesorze za ratowanie życia naszych pociech, za długie godziny spędzane przy stole operacyjnym, za chwile czuwania w Twoim słynnym bujanym fotelu.
Dziękujemy Tobie Kochany Profesorze za to, że każdy szczegół jest dla Ciebie ważny – nawet blizna– a jest to ostatni element po wielogodzinnej operacji, jest zrobiona w perfekcyjny sposób. Może Pan nie wie, ale nasze dzieci porównują te szlaczki i są z nich dumne. Jak inne dzieci dokuczają, mówiąc, że są „popsute” to nasze z dumą odpowiadają – a wcale, że nie my jesteśmy „naprawione”.
Dziękujemy Tobie Kochany Profesorze za długie i ciepłe rozmowy, które pozwalały na nie tylko zrozumieć skomplikowane kardiochirurgiczne procedury operacji, ale, co najważniejsze, dawały na ufność i wiarę w sukces
Dziękujemy Tobie Kochany Profesorze za cały system opieki, stworzony przez Ciebie. Za opiekę przed i po operacji, zgrany zespół oddanych lekarzy, pielęgniarek i personelu pomocniczego. Za uśmiechnięte twarze przy dzieciach,
I dzięki Tobie Kochany Profesorze dziś w tak uroczystej chwili każdy z nas wspomina chwile spędzone w szpitalu i te dramatyczne i te bardzo radosne i to, że dzieliłeś je razem z nami.
Tobie Kochany Profesorze rodzice ufają bezgranicznie, mimo świadomości tego, co przeżyliśmy i co nas czeka. Wielu uważa, że cudów nie ma, ale my wierzymy, że Pańskie ręce i serce to cud, który spotkał nasze dzieci.
To dzięki Tobie Kochany Profesorze dziś nasze dzieci z energią i uśmiechem śpiewają dziękując Ci za „naprawione serca”.
  22 Miedzynarodowy Festiwal Filmowy "Dozwolone do 21"

22. Międzynarodowy Festiwal Filmowy
"Dozwolone do 21"

W dniach 27-30 maja w Akademii Teatralnej w Warszawie ( ul. Miodowa 22/24 ) odbędzie się 22 edycja Międzynarodowego Festiwalu Filmowego "Dozwolone do 21?, niezwykłego wydarzenia promującego niezależne kino najmłodszych. Festiwal prezentujący filmy twórców, którzy nie przekroczyli 21 roku życia, jest najstarszym tego rodzaju wydarzeniem na świecie. Od 22 lat organizowany przez Federację Niezależnych Twórców Filmowych, pod patronatem Światowej Unii Filmu Nieprofesjonalnego ?UNICA? przy udziale m.in. Ministerstwa Kultury, Ministerstwa Edukacji, władz miasta i prywatnych sponsorów. Po raz pierwszy patronat nad festiwalem objęła Łódzka Szkoła Filmowa.

Na takich festiwalach swoja karierę zaczynali Krzysztof Zanussi, Maciej Dejczer, Jarosław Żamojda. W ubiegłych latach gościem był Krzysztof Krauze i inni twórcy jak Filip Bajon . Przybyli też aktorzy i operator Bartek Prokopowicz. Twórcy opowiadali o kulisach pracy zawodowej i idei bycia filmowcem. Gościem honorowym był rektor łódzkiej Filmówki prof. Henryk Kluba, (w tym roku w Jury) opowiadał o szkole i swoich utalentowanych absolwentach. To jedna z niewielu możliwości spotkania się osobiście z zawodowymi twórcami i publicznością o podobnych zainteresowaniach z Polski i z zagranicy
Każdego roku bierze w nim udział ok. 120 młodych filmowców z Polski i kilku krajów europejskich (prezentowano również filmy z Argentyny, Iranu i Stanów Zjednoczonych). Autorzy zakwalifikowanych filmów będą mogli uczestniczyć w Festiwalu na koszt organizatorów.

W tym roku również odbędzie się konkurs na Nadzieję Polskiej Animacji, do udziału, w którym zapraszamy nie tylko amatorów, ale również studentów szkół artystycznych ( do 25 roku życia)
Filmy oceni, przyznając cenne nagrody rzeczowe i finansowe. Jury, w skład którego wejdą najlepsi polscy twórcy filmowi, w tym roku między innymi prof. Henryk Kluba i Małgorzata Kożuchowsa.
Atrakcyjny program realizowany w Warszawie od 27 maja do 30 maja 2004 r, przewiduje:
? projekcje konkursowe,
? Przegląd Młodej Polskiej Animacji ? w czasie której, publiczność wybierze ?Nadzieję Polskiej Animacji?
? Serię warsztatów prowadzonych przez prof. Henryka Klubę i wspólnych realizacji etiud przez uczestników z różnych krajów - w ramach współpracy z Biurem Wymiany Młodzieży Komisji Europejskiej.
? a także uroczystą Galę, w czasie której laureaci i nagrodzone filmy zaprezentowane zostaną środowisku profesjonalnych filmowców.

Informacje dodatkowe www.dozwolonedo21.prv.pl,
Informacje o innych festiwalach filmów niezależnych na www.filmfederacja.pl
Mail: upto21@op.pl
  22 lipca może wrócić do kalendarza świąt
Posłowie Prawa i Sprawiedliwości chcą, by 22 lipca był Dniem Pamięci Ofiar Komunizmu.
W projekcie uchwały Sejmu napisano, że dzień ten powinien być dla władz państwowych oraz wszystkich instytucji społecznych okazją do godnego upamiętnienia wszystkich ofiar ideologii i systemu komunistycznego.

Poseł Zbigniew Girzyński powiedział, że data 22 lipca została wybrana celowo, bo jest to data, która jednoznacznie kojarzy się z okresem komunistycznym. Zdaniem posła Girzyńskiego, w Dniu Pamięci Ofiar Komunizmu nie będzie żadnych centralnych uroczystości. Według niego chodzi o symboliczne zaakcentowanie, że komunizm był systemem złym i przyniósł wiele ofiar. Zaznaczył, że w Polsce w porównaniu z ZSRR czy Chinami ofiar tych było stosunkowo niewiele, jednak zgodnie z "Czarną księgą komunizmu" ogólnie system ten pochłonął nawet do stu milionów ludzkich istnień. Do 1989 roku 22 lipca był w Polsce obchodzony jako święto Odrodzenia Polski. Ustanowiła je w 1945 roku Krajowa Rada Narodowa pod przewodnictwem Bolesława Bieruta dla uczczenia Manifestu PKWN ogłoszonego w nocy z 21 na 22 lipca w Chełmie.

Manifest Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego został zredagowany w Moskwie, gdzie PKWN został powołany do życia z inicjatywy Józefa Stalina. Dokument stwierdzał, że jedynym źródłem władzy w Polsce jest tworząca tymczasowy parlament Krajowa Rada Narodowa, sam PKWN miał być natomiast rządem tymczasowym. Komitet był w praktyce narzędziem polityki radzieckiej, zmierzającej do uzależnienia Polski od ZSRR.

Okoliczności powstania i historia PKWN były przez długie lata zakłamywane. Podawano, że powstał w Chełmie, a w rzeczywistości został utworzony w Moskwie. Kilka dni po ogłoszeniu manifestu członkowie PKWN przybyli z Moskwy do Chełma. Na czele Komitetu stanął Edward Osóbka-Morawski, resort wojska objął generał Michał Rola-Żymierski, bezpieczeństwa - Stanisław Radkiewicz, a rolnictwa - Andrzej Witos.

26 lipca przedstawiciele PKWN podpisali w Moskwie porozumienie z ZSRR. Armia polska miała podlegać dowództwu radzieckiemu, a PKWN zyskał prawo organizowania zarządu cywilnego i życia gospodarczego.

Nowa władza przystąpiła niezwłocznie do aresztowań działaczy państwa podziemnego. Polski rząd w Londynie określił ją jako uzurpatora całkowicie zależnego od Moskwy.

źródło IAR
  [Dębica]To i owo z mojego miasta
debica.pl
Strzałem w dziesiątkę nazwał dr Mieczysław Janowski, poseł Parlamentu Europejskiego program „Europa Miast” przedstawiony przez burmistrza Dębicy Pawła Wolickiego. Program zakłada bezpośrednią współpracę mieszkańców 27 miast z każdego państwa Unii Europejskiej.

Władze Dębicy przedstawiły program, podczas spotkania z posłem Janowskim w Parlamencie Europejskim. 8 maja br. w Brukseli. Misją programu „Europa Miast” jest trwałe jednoczenie miast Unii Europejskiej na poziomie samorządów i społeczności miejskich, a nie rządów poszczególnych państw. Związek ma pozwolić na wspólną promocję, rozwój współpracy ekonomicznej, obejmie także współpracę kulturalną i sportową, organizację seminariów informacyjno – edukacyjnych, wielostronnych spotkań oraz organizację targów i wystaw, festiwali muzycznych.

- Takiego programu dotąd nie było - mówi Paweł Wolicki. – Chcemy, by ta współpraca między mieszkańcami partnerskich miast była autentyczna, bezpośrednia a nie jak dotąd opierała się o współpracę instytucji rządowych.

Burmistrz Paweł Wolicki podkreśla, że to nie politycy budują autentyczną współpracę a ludzie, którzy spotykają się podczas uroczystości rodzinnych, występów artystycznych, sportowych czy gospodarczych.

Mieczysław Janowski stwierdził, że Unia Europejska czeka na takie projekty i ma pieniądze na ich realizację. – Założeniem Unii jest współpraca mieszkańców, ten program to strzał w dziesiątkę – mówi Janowski. – Deklaruję pomoc w znalezieniu pieniędzy na realizację programu. Aby jednak je otrzymać samorządy biorące udział w programie muszą się zaangażować i przedstawić dobry projekt.

Podczas rozmowy z posłem Janowskim powstała koncepcja zorganizowania spotkania w Dębicy z Grażyną Gęsicką, minister Rozwoju Regionalnego i wiceministrem Władysławem Ortylem.

Burmistrz przedstawił także projekt „Europy Miast” na spotkaniu z radcą Jackiem Piłatkowskim, kierownikiem Wydziału Promocji Handlu i Inwestycji Ambasady RP. Także tutaj władze miasta znalazły zrozumienie i obietnicę pomocy w promowaniu projektu. Podobne deklaracje burmistrz Paweł Wolicki usłyszał w Stałym Przedstawicielstwie RP przy Unii Europejskiej na spotkaniu z radcą i ministrem Dariuszem Sobkowem, zastępcą kierownika placówki.
Powyższe działania dotyczą Programu dla Dębicy:

* Szeroka promocja miasta i regionu jako społeczności zorganizowanej w działaniu i walce o środki unijne

  Homoseksualiści
Geje chcieli wystawić bluźnierczy spektakl o Matce Boskiej

Geje z Bolonii przygotowali spektakl, który miał obrazić wszystkich katolików. Co gorsza, geje przekonali do pomysłu włoskie władze. Patronat nad imprezą objęli ministrowie sportu i polityki młodzieżowej oraz samorządowcy z Bolonii. Kościół jednak podniósł taką wrzawę, że zaplanowany na koniec czerwca skandaliczny spektakl został odwołany.

Już sam tytuł jest bluźnierczy - "Madonna płacząca spermą". W dodatku spektakl miał być wystawiony na deskach bolońskiego teatru 29 czerwca, czyli w dniu uroczystości św. Piotra i Pawła. Wydarzenie miało zakłócić spokój w kościołach, które tego dnia wypełnią się rozmodlonymi wiernymi.

Choć gejowski spektakl w znieważający dla katolików sposób opowiada o poczęciu Maryi Panny, włoskie władze zgodziły się mu patronować. Dziś tłumaczą, że nie znały całego scenariusza imprezy. Ale trudno w to uwierzyć, bo "sztuka" miała dużą promocję i wszyscy wiedzieli, kto ją będzie wystawiał - stowarzyszenie homoseksualistów bolońskich "Carni scelte" (Wybrane ciała).

Po wygłoszeniu w lokalnych kościołach wielu krytycznych wobec "Carni scelte" kazań, władze w końcu wycofały się z projektu. Spektakl zdjęto ostatecznie z afiszów po apelu hierarchów w katolickim dzienniku "Avvenire".

Gazeta pytała, "czy sumienie obywatelskie może tolerować, aby takie widowiska cieszyły się patronatem instytucji państwowej i korzystały ze wsparcia publicznego?". A samo widowisko dziennik nazwał odrażającą wulgarnością, bluźnierstwem i obscenicznym znieważeniem uczuć religijnych ludzi wierzących.


http://www.dziennik.pl/De...ArticleId=49420
  [cyt][Opo] Nie stoi na stacji lokomotywa...

| A dlaczego mieliby dać? Jeniec wojenny musiał być żołnierzem jakiejś
| armii.
| jesli talibowie rzadzili w afganistanie i w obronie ich władzy ktos
| walczyl to był zołnierzem

Ale nie rządzą. Na dodatek nigdy talibowie nie byli wybrani w jakichkolwiek
wyborach. To zwyczajna banda opierająca swoje wpływy się na handlu opium.


talibowie byli dobrzy dla usa wtedy kiedy walczyli z komunistami, jak
zsrr wycofała sie z afganistanu, przestali juz byc potrzebni
królowa angielska i kilka innych koronowanych głow Europy, i nie
tylko, też nie było wybranyc w żadnych wyborach
w irak, przynajmniej teoretycznie, był bardziej demokratyczny od
arabii saudyjskiej

| niemcy tez nie uznawali AK za armie (dopiero po Powstaniu
| Warszawskim), rosjanie również

A co to ma do rzeczy? AK była kontynuatorką WP i legalnie wybranego rządu.
Nie pamiętam, żeby Niemcy wygrali w GG jakiekolwiek wybory. Tak jak
Talibowie w Afganistanie.


wybory nie są jedynym sposobem na legitymizowanie sie władzy, patrzac
w głab dziejów, jest to forma raczej rzadko spotykana

| | kwestia ich winy to rzecz wzgledna i to bardzo - zastrzelenie
| | żołnierza przez zołnieża, zrzucenie bomby czy podłożenie miny w czasie
| | wojny czy na terenie objetym konfliktem - zbrodnia to czy bohaterstwo?

| Żołnierza przz żołnierza? Coś Ci się pomyliło.
| chodzi ci o ortografie?

Raczej o coś poważniejszego. Mylisz bandytów z żołnierzami.

| wojna chyba na tym własnie polega ze wojsko sie zabija wzajemnie?
| po to jest szkolone

Chyba nie na tym. W Iraku ci, jak ich nazywasz, iraccy żołnierze, a w
istocie bandyci zabijaja głównie swoich rodaków. Prawdziwi żołnierze chronią
swoich. Po to jest wojsko.


to w Iraku nie ma prawdziwych polskich żołnierzy - nie chronią tam
swoich
AK tez zabijała kolaborantów
wojny domowe w wielu miejscach odbywały sie - również wojna secesyjna
w ameryce - może każdy naród musi w takim wypadku sam
"wypracowac" (wywalczyc, eliminujac przeciwników lub zmuszajac ich do
uległosci) pokój samodzielnie, a wszelka "pomoc"  w istocie przedłuża
zmagania i rozlew krwi

| gdy w czasie wojny ginie jakis polski wojak to chyba nie ma co z tego
| powodu robic wielkiego larum - wstapil do wojska, pojechal na wojne,
| chciał zarobic kilka dolarów, niestety, nie przezył - ryzyko zawodowe

A ktoś robi zbyt wielkie larum?


jak to kto?
jak przywoza jakas trumne to od razu jest szopka w TV, uroczyste
pogrzeby, obietnice opieki nad wdowami i sierotami

| nie bronił tam ani ciebie ani mnie, wiec z naszych podatków nie
| powinno sie wdowom i sierotom po nim jakis extra pieniedzy płacic

Wyrażaj sie w swoim imieniu.


tylko 20% popiera udział polaków w inwazji afganistanu - z pewnym
uproszczeniem ale i duzym prawdopodobienstem mozna przyjac ze
pozostałe 80% jest przeciwko takiemu marnowaniu pieniedzy

| walczyl za usa i rope wiec niech mu rzad usa i pkn orlen płaci za
| urwana reke

Niezupełnie tak jest, został wysłany przez legalnie wybrany rzad RP. To nie
była prywatna wycieczka.


ale ten rzad postapil wbrew woli narodu, za co utracił jego poparcie,
niestety nastepcy dalej w to brną nie zwazajac na to ze czynia to
wbrew woli wiekszosci - i po co to p..  o demokracji?

| A co to ma do rzeczy?
| to ze tortury i bicie uwiezionych sa wszedzie chyba na porzadku
| dziennym

Nawet w Rosji?


nie byłem dawno  w Rosji - ale sadzac po doniesieniach prasowych tam
równiez, tak jak i w Polsce, usa i wielu innych miejscach w których
szlachetni kowboje wcale nie zamierzaja wpeowadzac demokracjii i dbac
o prawa człowieka

  Obrady Soboru
+Otwarcie Soboru+

,,W Imieniu Boga w Trójcy Jedynego i Najświętszej Bogurodzicy Maryi uroczyście otwieram I Sobór Kościoła Bizantyjsko Sclavinskiego”
----------------------------------------------------------------------------------------------------------
(Przemówienie)

Drodzy Rodacy
Szanowni Wyznawcy

Nasza wielka wspólnota stanęła przed wielkim wyzwaniem.. Ostatnie posty, jakie się pojawiły na forum Kościoła były ukazane na początku listopada. Jest to oburzające! Kościół, który jest największym związkiem wyznaniowym w Sclavinii stanął w miejscu 16 listopada. Czy to jest normalne? Nie!
Władze Kościoła zaniedbały nas, wiernych! Pan Lowenbrau który stworzył Kościół odchodząc nic o nim nie wspomniał. Zapomniał ?! Chyba. Dlatego zwracam się z prośbą o pomoc w ratowaniu naszego v-duchowego domu. Dlatego mam nadzieję ze wybierzemy nowego metropolitę, który nie będzie pełnił jedynie funkcji reprezentacyjnych i zajmie się porządnie Kościołem. Dziękuje wam Sclavinczycy ze daliście mi pełnomocnictwo poprowadzenia Soboru. Milo jest ze to my wyznawcy chcemy ratować struktury naszej wspólnoty.

(-)Michał Kingsize
===========================================================

Oto mój plan uratowania Kościoła

1)Wybranie nowego metropolity:
-w tej sytuacji gdy wybierana jest władza od nowa metropolitę wybierają wierni
-gdy jednak władza będzie wybrana i trzeba będzie wybrać nowego metropolitę konsystorz wybierze go z pośród siebie
2)Oddzielenie władz państwowych od kościelnych:
-kościół ma własne struktury i jest niezależny od władz państwowych i w Wielkiej Loży Sarmacji.
-gdy metropolita ma objąć stanowisko świeckie(prezydent , minister ,poseł)bezzwłocznie musi zrzec się tytułu metropolity
3)Stworzenie 3 osobowego konsystorza na czele z metropolitą Eldoratu:
-do konsystorza 2 osoby wybieraliby wierni a jedną metropolita
-konsystorz nadzorowałby pracę Kościoła i prowadził dział,,Liturgia”
-mógłby on za zgodą metropolity usuwać członków, którzy popełnili herezję bądź wyznawców szatana
-konsystorz będzie informował wiernych o różnych sprawach związanych z Kościołem.
4)Nadanie określonych kompetencji metropolicie:
-metropolita jako zwierzchnik Kościoła w Sclavini ma prawo wydawać dekrety i orędzia związane z Kościołem
-jako przewodniczący konsystorza może wetować jego pracę i tym samym nie podpisywać jego rozporządzeń
-może usunąć swojego członka z konsystorza i w czasie tygodnia musi mianować kolejnego
-nie może usuwać członków konsystorza wybieranych przez wiernych, tylko oni przez złożenie wniosku mogą to zrobić
-metropolita gdy sprawnie według postanowień Soborów, bez zarzutów piastuje swój urząd może go piastować dożywotnio.
5)Usprawnienie forum Kościoła:
-konsystorz i metropolita mają taki obowiązek
6)Wierni mogą brać czynny udział w życiu Kościoła i mają prawo do informacji:
-powołanie Kurii Metropolitalnej
-powołanie Biura Konsystorza
7)Liturgia i sakramenty:
-pozostawia się sakrament Dikefalos Aetos
-wprowadza się dział Liturgia
-udział w nabożeństwach i sakramentach jest nieobowiązkowy
8)Zmienić procedurę przyjmowania nowych wiernych:
-mieszkańcy, którzy chcą wstąpić do Kościoła muszą złożyć wniosek do konsystorza
-konsystorz ma tydzień na rozpatrzenie wniosku
-przyjmuje się drogą głosowania
-informuje się o wyniku głosowania w Biurze Konsystorza
10)Ustanowienie Soboru jako najważniejszego organu Kościoła:
-Sobór może zwołać konsystorz lub metropolita przynajmniej w okresie miesiąca po ostatnim Soborze
-sprawy, które zostały rozpatrzone i zatwierdzone na Soborze wchodzą w życie i są jawnym aktem prawnym.
10)Proklamowanie chrześcijaństwa w Sclavinii:
-odbudowanie Radia Bizantyjskiego.
Errata: Proklamowanie to nie znaczy nawracanie tylko informowanie chętnych mieszkańców ze mogą przystąpić do Kościoła. Powtarzam nikogo nie chcę nawracać!
//////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////
Wniosek

Składam wniosek o rozpoczęcie wyborów na nowego metropolitę.

Zgłaszam kandydaturę.(-)Michał Kingsize

Wniosek(2)
Składam wniosek o rozpoczęcie wyborów do konsystorza(dwie osoby są wybierane)
+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Wyjaśnienia
1)Wybory do konsystorza odbywają się dopiero po wybraniu metropolity.
2)Po wybraniu metropolity, elekt wybiera swojego członka do konsystorza
3)Odbywają się wybory do konsystorza
4)Wyniki i zaprzysiężenie nowo wybranych władz.
  Konstytucja Rzeczypospolitej Sclavińskiej
Konstytucja Rzeczpospolitej Sclavińskiej

Art. 1. [Prawo]

1.Rzeczpospolita Sclavińska jest krajem Korony Księstwa Sarmacji.
2.Prawo Rzeczpospolitej Sclavińskiej stanowią, w hierarchii ważności,
prawo Księstwa Sarmacji wraz z Traktatem Unii Księstwa Sarmacji i
Rzeczypospolitej Sclavińskiej, konstytucja, ustawy, rozporządzenia i
akty prawa miejscowego.

Art. 2. [Władza]

1.Władza suwerenna w Rzeczpospolitej Sclavińskiej należy do Księcia
Sarmacji.
2.Władzę ustawodawczą w Sclavinii sprawują Prezydent i Sejm.
3.Władzę wykonawczą w Sclavinii sprawują Prezydent i Rząd.
4.Władzę sądowniczą w Sclavinii sprawuje Sąd.

Art. 3. [Herb, barwy, flaga i stolica]

1.Herbem Sclavinii jest ,,W polu błekitnym Jednorożec biały, przednimi
nogami w górę wspięty, na czele róg kończaty. Nad hełmem i koroną pół
tegoż Jednorożca"
2.Barwami Sclavinii są kolory błękitny i biały, ułożone w poziomych
barwach, z czego błękitny pas jest na górze, biały na dole.
3.Flagą Sclavinii jest prostokąt o barwach Sclavinii o stosunku
długości do szerokości wynosi 8:5.
4.Stolicą Sclavinii jest Królewskie Miasto Eldorat.

Art. 4. [Sejm]

1.W skład Sejmu wchodzi pieciu posłów.
2.Sejm jest wybierany w wyborach powszechnych, bezpośrednich i
równych, w głosowaniu tajnym.
3.Sejm jest wybierany na miesięczną kadencję. Kadencja rozpoczyna się
z chwilą zwołania Sejmu na obrady i trwa chwili zwołania na obrady
Sejmu następnej kadencji. Prezydent może, skrócić kadencję Sejmu.
4.Wybory do Sejmu zarządza Prezydent. Marszałek Sejmu poprzedniej
kadencji zwołuje nowo wybrany Sejm na obrady i przeprowadza wybór
nowego Marszałka Sejmu.
5.Poseł obejmuje mandat z chwilą złożenia publicznego ślubowania o
treści: ,,Obejmując mandat posła na Sejm Rzeczpospolitej Sclavińskiej,
uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom
Konstytucji, będę strzegł niezłomnie godności Narodu, a dobro wspólne
Korony Księstwa Sarmacji i Rzeczypospolitej Sclavińskiej oraz
pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem".

Przysięga może być złożona z dodaniem zdania:
"Tak mi dopomóż Bóg".

Art. 5. [Prace Sejmu]

1.Pracami Sejmu kieruje Marszałek Sejmu wybierany przez Sejm z jego
grona.
2.Sejm przyjmuje ustawy i uchwały większością głosów przy udziale co
najmniej dwóch posłów. W razie równości głosów rozstrzyga głos
Marszałka.
3.Ustawy podpisuje Prezydent. Prezydent może odmówić podpisania
ustawy.

Art. 6. [Wybór Prezydenta]

1.Prezydent Sclavinii jest wybierany w wyborach powszechnych,
bezpośrednich i równych, w głosowaniu tajnym.
2.Prezydent jest wybierany na trzymiesięczną kadencję. Kadencja trwa do
chwili objęcia urzędu przez nowo wybranego Prezydenta.
3.Prezydent obejmuje urząd z chwilą złożenia publicznego ślubowania o
treści: "Obejmując urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Sclavińskiej,
uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom
Konstytucji, będę strzegł niezłomnie godności Narodu, a dobro wspólne
Korony Księstwa Sarmacji i Rzeczypospolitej Sclavińskiej oraz
pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem".
Przysięga może być złożona z dodaniem zdania:
"Tak mi dopomóż Bóg".

4.Jeżeli Prezydent nie może przejściowo sprawować urzędu, jego
obowiązki przejmuje Wiceprezydent.

Art. 7. [Kompetencje Prezydenta]
Prezydent:
1.z upoważnienia konstytucji i ustaw oraz w zakresie przez nie
określonym wydaje rozporządzenia,
2.wydaje postanowienia,
3.ustanawia i znosi organy administracji i instytucje Sclavinii,
4.określa kompetencje organów administracji Sclavinii,
5.powołuje, za zgodą Sejmu, i odwołuje Wiceprezydenta,
6.za zgodą Sejmu powołuje i odwołuje sędziów,
7.powołuje i odwołuje pracowników administracji Sclavinii,
8.ustala wynagrodzenia pracowników administracji Sclavinii,
9.koordynuje i kontroluje pracę organów administracji Sclavinii,
10.zapewnia wykonywanie polityki Sclavinii,
11.chroni interesy Sclavinii,
12.gospodaruje mieniem Sclavinii,
13.ma możliwość ustanawiania i znoszenia oraz nadawania i odbierania
tytułów honorowych i odznaczeń Sclavinii,
14.wykonuje inne kompetencje i obowiązki przewidziane prawem.

Art. 8. [Edykt z mocą ustawy]

1.Prezydent może wydać edykt z mocą ustawy.
2.Edykt z mocą ustawy może być uchylony przez Sejm w ciągu siedmiu dni
od dnia ogłoszenia.

Art. 9. [Rząd]

1.Rząd składa się z ministrów. W kolejności: Stanu, Oświaty, Skarbu,
Sekretarza ds. Zagranicznych.
2.Rząd i ministrowie wykonują zadania powierzone przez Prezydenta.

Art. 10. [Zmiana konstytucji]

Zmiana Konstytucji następuje w drodze jednogłośnej decyzji Sejmu i
Prezydenta, za zgodą suwerena.

(-)Guedes de Lima, Prezydent Rzeczpospolitej Sclavinskiej.
  Największy przekręt lat ostatnich
Historia najzuchwalszej kradzieży

Felieton · „Nasz Dziennik” · 2008-12-20 | www.michalkiewicz.pl

Gdyby jakiś Marsjanin chciał poznawać nasz świat, a zwłaszcza Polskę na podstawie telewizji, czy gazet, to mógłby sobie pomyśleć, że ludzie nie mają większych zmartwień, niż wymyślone przez paru spryciarzy „globalne ocieplenie”, albo wstydliwe zakątki z życiorysów Lecha Wałęsy lub Stefana Niesiołowskiego. Dowiedziałby się nawet, że aresztowany właśnie w Ameryce Bernard Madoff, żydowski finansista, którego Madoff Investment Securities okazał się finansową piramidą, przy pomocy której sprytny grandziarz okradł swoich klientów aż na 50 miliardów dolarów, dopuścił się „oszustwa wszechczasów” – jak chce prof. Stanisław Gomułka, b. wiceminister finansów w polskim rządzie, albo „gigantycznego szwindlu” – jak woli „Gazeta Wyborcza”. Tymczasem 50 miliardów dolarów to mniej więcej równowartość 140 miliardów złotych, jakie 31 grudnia ub. roku stanowiły aktywa 15 otwartych funduszy emerytalnych w Polsce.

Te fundusze zostały utworzone w następstwie tzw. reformy ubezpieczeń społecznych. Była ona przygotowywana jeszcze przez ministra Andrzeja Bączkowskiego w rządzie SLD-PSL. Kiedy min. Bączkowski nagle zmarł, jego dzieło kontynuował Jerzy Hauser, jako pełnomocnik rządu. Po wyborach w roku 1997 władzę objęła koalicja AWS-UW, która prace nad reformą kontynuowała i w rezultacie 1 stycznia 1999 roku weszła w życie ustawa, na podstawie której utworzone zostały otwarte fundusze emerytalne. Tworzą je finansiści, głównie zagraniczni, którzy dobrali sobie do spółki wpływowych partnerów krajowych. ZUS odprowadza im część pieniędzy wydartych obywatelom tytułem tzw. „składki”, a fundusze „inwestują” je, np. w obligacje Skarbu Państwa, pobierając sobie z tego tytułu prowizję. „Inwestować” w ten sposób potrafiłby każdy człowiek, ale wtedy ani zagraniczni finansiści, ani ich krajowi partnerzy nic by z tego nie mieli, a tak – mogą sobie w ten sposób żyć aż do śmierci, w dodatku – beztrosko, bo ostatecznym gwarantem wypłacalności otwartych funduszy jest ... Skarb Państwa, czyli – ci sami nieszczęśnicy, od których już raz wycyganiono „składkę”.

Promotorzy „reformy ubezpieczeniowej”, przeforsowanej przez rząd charyzmatycznego premiera Buzka, stręczyli ją opinii publicznej między innymi tym, że pieniądze zgromadzone w otwartych funduszach emerytalnych będą własnością ubezpieczonych. Zapewniała mnie o tym osobiście m.in. pani poseł Ewa Tomaszewska z AWS, chociaż, kiedy zapytałem ją, czy na żądanie właściciela, fundusz odda mu te pieniądze, odpowiedziała, że w żadnym wypadku nie, „bo każdy by tak chciał”. Można było więc już w roku 1997 nabrać wątpliwości w prawdziwość tej stręczycielskiej reklamy, ale dopiero w czerwcu 2008 roku uzyskaliśmy pewność, że padliśmy ofiarą najzuchwalszej kradzieży pod słońcem. Wtedy bowiem niezawisły Sąd Najwyższy pod przewodnictwem pani Małgorzaty Wrębiakowej-Marzec orzekł, iż pieniądze zgromadzone w otwartych funduszach emerytalnych są własnością... Skarbu Państwa, a nie - ubezpieczonego. Doszło zaś do tego orzeczenia na skutek skargi Adama Mielczarka, który nie chciał korzystać z usług OFE, tylko wolał przelewać pieniądze na konto bankowe. Stawający w jego imieniu mec. Gerard Górecki dowodził, że pieniądze w OFE stanowią własność prywatną obywateli, bo mogą być dziedziczone, wprawdzie w ograniczonym czasie, niemniej jednak. Ale niezawisły Sąd Najwyższy wiedział, z jakiego klucza wypada mu śpiewać i przejście własności pieniędzy obywateli z OFE na rzecz Skarbu Państwa uroczyście potwierdził.

Bernard Madoff, który okradł swoich klientów na 50 mld dolarów, został aresztowany. Na jego korzyść można powiedzieć, że jednak nikogo nie zmuszał, żeby akurat u niego lokował swoje pieniądze. Posłowie AWS, Unii Wolności, SLD i PSL stworzyli dla tej najzuchwalszej kradzieży pozory legalności w postaci ustawy o powszechnym ubezpieczeniu emerytalnym. Czy nie powinni zostać natychmiast aresztowani, zwłaszcza ci, którzy – jak Leszek Balcerowicz – nie mają już immunitetu?

Stanisław Michalkiewicz
  Bp Wielgus współpracował z SB
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski dla DZIENNIKA
2007-01-04 22:06 Aktualizacja: 2007-01-04 22:25
"Wywiad nie fałszował dokumentów"

Arcybiskup Stanisław Wielgus pracował dla przedłużenia sowieckiej agentury w Polsce. Bo Wydział I SB był w praktyce polskim ramieniem KGB. "Tu pracowano wyłącznie z ludźmi najbardziej zaufanymi i raczej nie fingowano dokumentów" - pisze w DZIENNIKU ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Opinia, czy powinien odbyć się ingres czy nie, nie należy do mnie. Mogę odpowiedzieć sam za siebie: gdybym był mianowany proboszczem małej parafii, a ciążyłyby na mnie jakieś zarzuty, to najpierw bym chciał wyjaśnić te zarzuty, a potem ewentualnie objąć parafię.

Jeśli chodzi o ingres abp. Wielgusa, to od momentu nominacji są trzy miesiące na uroczysty ingres. Ponieważ od nominacji upłynął dopiero miesiąc, więc jeszcze nie jest za późno, żeby sprawę ostatecznie wyjaśnić. Lepiej, żeby nie pozostały jakiekolwiek wątpliwości. W innym przypadku sytuacja byłaby duszpastersko trudna dla wiernych. Jak mawiał nieżyjący już ksiądz prof. Boleslaw Kumor, jeden z najwybitniejszych historyków Kościoła: biskup powinien być jak żona Cezara - wolny od jakichkolwiek podejrzeń.

Niestety, akta departamentu I MSW, gdzie pojawia się nazwisko arcybiskupa, są bardzo rzetelne. Deparament I był najgorszy - to było przedłużenie KGB. Tu pracowano wyłącznie z ludźmi najbardziej zaufanymi i raczej nie fingowano dokumentów. Ja sam badałem te teczki i widziałem mikrofilmy. Wiem też, że nikt z członków Kościelnej Komisji Historycznej ich nie sprawdzał. Do materiałów IPN dotyczących abp. Wielgusa pewnie nikt nawet nie zaglądał. A przecież to powinien być oczywisty etap procedury przygotowującej kandydata do jednej z ważniejszych funkcji w polskim Kościele.

Jest też inna przykra sprawa: abp Wielgus mówił niedawno, że przy wyjeździe za granicę nie można było odmówić rozmów z SB. Podam dwa przykłady, że można było inaczej. Ksiądz Franciszek Macharski, późniejszy kardynał, w roku 1950 był werbowany, ale odmówił współpracy. Nie dostał paszportu i nie mógł wyjechać na studia za granicę, co o całe sześć lat opóźniło jego karierę. Jego postawa dowodzi, że jednak można było oprzeć się bezpiece.

Podobny przypadek to sprawa księdza Wojciecha Ziemby, obecnego abp. warmińskiego. W latach 70., kiedy wyjeżdżał na studia do Rzymu, zarejestrowano go bez jego wiedzy jako tajnego współpracownika. Nie złożył on jednak żadnego, dosłownie, żadnego raportu i został wyrejestrowany. Ksiądz Ziemba może z czystym sumieniem opublikować swoje teczki. Pokazałyby one, że nie tylko można było odmówić współpracy z SB, ale wbrew przeciwnościom godnie i z pożytkiem pracować dla dobra Kościoła.

Jak Kassandra powtarzałem od wielu miesięcy, że zbliża się burza. Mówiłem, że nie ma innej drogi, jak tylko dokonać rozliczeń wewnątrz Kościoła. Ostrzegałem, że może dojść do takich dramatycznych sytuacji jak sprawa abp. Wielgusa. Uważałem, że wszystkie instancje kościelne muszą zbadać zawartość teczek księży i hierarchów. Nie po to, żeby przekreślić tych, którzy współpracowali, ale żeby dać im szansę opowiedzenia prawdy o losach Kościoła w PRL.

Niestety, niektórzy przedstawiciele władz kościelnych, do których adresowałem moje apele, konsekwentnie odmawiali i teraz spełniły się moje najgorsze przewidywania. Przepełnia mnie to goryczą. Tego wszystkiego można było przecież uniknąć. Niestety, wielu ludzi wpływowych w Kościele ciągle nie dostrzega problemu. Nawet jeszcze dzisiaj uważają, że ci, którzy chcą lustracji ludzi Kościoła, są po prostu przeciwnikami Kościoła. Przykładów takiej postawy ciągle jest wiele. Jednym z nich są liczne wypowiedzi abp. Józefa Życińskiego, m.in. w czasie Bożego Narodzenia, które wręcz obrażają wiernych pragnących poznać prawdę i oczyścić Kościół w oczach ludzi.

--------------------------------------------------------------------------------
Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski był kapelanem nowohuckiej "Solidarności", jest autorem książki o współpracy duchownych z SB


Podobno na ingres wybiera się AL Jazzera, już wynajęli nawet ekipę świstaków i Rosiaka ( żródło www.salon24.pl )
  Przed otwarciem wystawy Imagines Potestatis
Przed otwarciem wystawy Imagines Potestatis

http://www.zamek.malbork....xa.php#imagines

8 czerwca 2007 o godzinie 13.00, dokładnie w 550. rocznicę uroczystego wjazdu króla Kazimierza Jagiellończyka do malborskiego zamku, otwarta zostanie wystawa "Imagines Potestatis - insygnia i znaki władzy w Królestwie Polskim i Zakonie Niemieckim". Po raz pierwszy międzynarodowa publiczność będzie miała okazję obcować z insygniami władzy polskich królów i krzyżackich wielkich mistrzów, które zostaną wystawione wspólnie w Pałacu Wielkich Mistrzów i w Wielkim Refektarzu, najbardziej okazałych i reprezentacyjnych wnętrzach zamku.

Wśród zaprezentowanych eksponatów znajdą się wizerunki władców, insygnia i znaki władzy, stroje koronacyjne, dworskie i reprezentacyjne, herby, symbolika władzy na monetach i pieczęciach, obiekty związane z reprezentacją i ceremoniałem sprawowania władzy oraz wizerunki świętych i patronów.

Wystawa "Imagines Potestatis" jest gigantycznym przedsięwzięciem wystawienniczym o randze międzynarodowej - składa się na nią niemal 600 obiektów pochodzących ze zbiorów 9 krajów europejskich oraz USA. Po raz pierwszy do Polski przyjadą najcenniejsze przedmioty ze skarbca Zakonu Krzyżackiego w Wiedniu jak również obiekty wywiezione z Polski przez Szwedów w czasie "Potopu".

Wielkim wydarzeniem, które zbiega się w czasie z wystawą jest ponowne udostępnienie zwiedzającym Wielkiego Refektarza, jednej z najpiękniejszych gotyckich sal Europy, po 25-letniej przerwie spowodowanej czasochłonnymi pracami remontowymi i konserwatorskimi.

Patronat nad wydarzeniem objął Minister Kultury RP.

Wystawa jest obsługiwana przez audio-przewodniki firmy iGUIDE KULTURAUFNAHME GMBH. Wystawa potrwa do 30 września 2007.


Zobacz: informacje o wystawie
http://www.zamek.malbork....gines/info1.pdf

Zobacz: kwerendy muzealne przed wystawą
http://www.zamek.malbork....gines/info2.pdf

Zobacz: miejsce wystawy - Wielki Refektarz
http://www.zamek.malbork....gines/info3.pdf

Zobacz: miejsce wystawy - Pałac Wielkich Mistrzów
http://www.zamek.malbork....gines/info4.pdf

Zobacz: eksponaty - portrety królów
http://www.zamek.malbork....gines/info5.pdf

Zobacz: wizyta wielkiego mistrza Zakonu Krzyżackiego w Malborku
http://www.zamek.malbork....gines/info6.pdf

Zobacz: eksponaty z krzyżackiego skarbca i królewska zbroja
http://www.zamek.malbork....gines/info7.pdf

Zobacz: eksponaty - krzyżackie insygnia władzy
http://www.zamek.malbork....gines/info8.pdf

Zobacz: prace w Refektarzu dobiegają końca.Eksponaty - o królewskich modlitewnikach
http://www.zamek.malbork....gines/info9.pdf
  inscenizacja "Oblężenie Gdańska 1807"
W dniach 25-27 maja odbędzie się przedstawienie plenerowe pt. "Oblężenie Gdańska 1807". Będzie to cykl wydarzeń upamiętniających wydarzenia sprzed dokładnie 200 lat. Mieszkańcy i odwiedzający Gdańsk turyści spotkają się z możliwością zobaczenia odtwarzanych wydarzeń z 1807 roku, kiedy to „Gibraltar Bałtyku” oblegany był przez wojska napoleońskie. Już w piątek 25 maja na ulicach miasta zaczną pojawiać się pojedyncze patrole wojsk napoleońskich, a także ich przeciwników. W sobotę zaprezentują się na ulicach Głównego Miasta wojska prusko-rosyjskie, ogłaszając na Długim Targu pod Ratuszem Głównomiejskim przejęcie władzy wojskowej w mieście.
Najważniejszym wydarzeniem weekendu będzie niedzielna rekonstrukcja szturmu Bramy Nizinnej i Bastionu Żubr. Weźmie w niej udział kilkaset rekonstruktorów epoki napoleońskiej z całej Europy: wojska francusko-polsko-sasko-badeńskiego X. Korpusu Wielkiej Armii oraz prusko-rosyjskiego garnizonu Gdańska. Będzie można zobaczyć misternie zrekonstruowane mundury, dawny sposób manewrowania na polu walki, usłyszeć huk armat i karabinów.
Akcja rekonstrukcji wydarzeń po przegranej prusko-rosyjskiego garnizonu twierdzy przeniesie się spod Bramy Nizinnej na ulice Głównego Miasta. Kolumna wszystkich wojsk przemaszeruje Traktem Królewskim, od Bramy Wyżynnej pod Dwór Artusa. Odbędzie się tam inscenizacja kapitulacji Gdańska z dnia 27 maja 1807 roku oraz uroczysty wojskowy apel kończący "Oblężenie Gdańska 1807".

Plan imprezy:

Piątek 25 maja 2007 roku
12.00 - 20.00 partole na ulicach Głównego Miasta (Długa, Długie Pobrzeże, Mariacka, Piwna, Szeroka, Targ Węglowy, Rajska)

Sobota 26 maja 2007 roku
12.00 - 12.10 przemarsz wojsk prusko-rosyjskich Długim Targiem pod Ratusz Głównego Miasta
12.10 - 12.40 pod Ratuszem Głównego Miasta inscenizacja przejęcia władzy w mieście przez pruski garnizon

Niedziela 27 maja 2007 roku
12.00 - 13.15 inscenizacja szturmu fortyfikacji pt. "Oblężenia Gdańska 1807"
(Bastion Żubr, Brama Nizinna)
14.15 - 15:00 defilada wszystkich wojsk Traktem Królewskim, spod Bramy Wyżynnej pod Dwór Artusa oraz inscenizacja kapitulacji Twierdzy Gdańsk z dn. 27 maja 1807.

Patronat honorowy nad imprezą objął Prezydent Miasta Gdańska – Paweł Adamowicz

http://www.trojmiasto.pl/...l?id_news=23249
http://www.gdansk.pl/arti...e=7025&history=





Zagrają nam działa na gdańskich wałach!

Zapraszam
  Odzyskanie niepodległości Polski


Data: 11 listopada 1918

W historii powszechnej dzień 11 listopada 1918 r. zapisał się przede wszystkim jako data zakończenia I Wojny Światowej. Polacy natomiast kojarzą go w pierwszym rzędzie jako moment odzyskania niepodległości po okresie zaborów. Od 1989 r. dzień 11 listopada - podobnie jak w okresie międzywojennym - jest polskim świętem narodowym.

Tymczasem stwierdzenie, że "Polska odzyskała niepodległość" 11 listopada 1918 r. - choć powszechnie zakorzenione w świadomości Polaków - nie jest bynajmniej stwierdzeniem jakiegoś oczywistego faktu. Tego dnia nie została ogłoszona jakaś uroczysta "proklamacja niepodległości państwa polskiego". Państwo Polskie jako twór terytorialno-prawny w dniu 11 listopada 1918 r. jeszcze nie istniało.

Wydarzenia przed 11 listopada

Ważne wydarzenia z historii odzyskania niepodległości nastąpiły nieco wcześniej. 28 X 1918 r. polscy posłowie do parlamentu austriackiego w Wiedniu, na czele których stanął Wincenty Witos, zorganizowali Polską Komisję Likwidacyjną. W trzy dni później objęła ona niepodzielną władzę w wolnym od Austriaków Krakowie. Natomiast w nocy z 6 na 7 listopada 1918 r. w Lublinie powstał Tymczasowy Rząd Ludowy Republiki Polskiej, w którym stanowisko premiera i ministra spraw zagranicznych objął jeden z najwybitniejszych polityków dwudziestolecia międzywojennego, Ignacy Daszyński. W wydanym 7 listopada 1918 r. Manifeście rząd ten proklamował utworzenie Polskiej Republiki Ludowej i zapowiedział szybkie zwołanie Sejmu Ustawodawczego, a nadto ogłosił projekt szeregu postępowych reform społecznych.



Cóż więc takiego wydarzyło się 11 listopada 1918 r., że ustanowienie rocznicy tego dnia jako święta odzyskania niepodległości nie było po prostu wyborem arbitralnym?

Los Królestwa Polskiego

W okresie I wojny światowej ta część dawnej Rzeczypospolitej Obojga Narodów, która w 1815 r. stała się ściśle zależnym od Rosji Królestwem Polskim, przeszła pod władanie Niemiec i Austrii. Jednak Niemcy i Austria - zwane państwami centralnymi - I Wojnę Światową przegrały.

Rewolta

W listopadzie 1918 r. w Niemczech zapanował chaos. W Kilonii doszło do buntu, zaś w Berlinie wybuchła prawdziwa rewolucja. Niemieckie dowództwo w Warszawie - podobnie jak w innych miastach - nie otrzymywało żadnych rozkazów. Stacjonujący w przyszłej stolicy Polski niemieccy żołnierze zaczęli tworzyć "Rady" - dokładnie na wzór "Rad Robotniczych i Żołnierskich" w rewolucyjnej Rosji. Dołączyli do nich robotnicy, którzy w analogiczny sposób tworzyli Komitety Robotnicze.

Chaos

Będąca namiastką najwyższej władzy państwowej Rada Regencyjna Królestwa Polskiego (której wcześniejsze działania sprowadzały się głównie do wykonywania poleceń władz okupacyjnych) była wobec zaistniałej sytuacji bezradna. Kraj znalazł się w obliczu oczywistego zagrożenia anarchią.



Piłsudski wkracza do akcji

Wówczas stało się coś, czego nikt wcześniej nie spodziewał się. 10 listopada na dworcu kolejowym w Warszawie pojawił się zwolniony z twierdzy w Magdeburgu Józef Piłsudski. Był on jedynym człowiekiem, którego reputacja stwarzała nadzieję na opanowanie zaistniałej sytuacji. Jego socjalistyczna przeszłość dawała pewne nadzieje na wpływy wśród lewicowo nastawionych robotników, zaś doświadczenia militarne stwarzały szanse na to, że poradzi on sobie ze stacjonującym w Warszawie niemieckim wojskiem.

11 listopada 1918 r, działając na prośbę Rady Regencyjnej, Józef Piłsudski objął dowództwo nad podporządkowaną jej od października Polską Siłą Wojskową. Objąwszy stanowisko głównodowodzącego, przyszły Marszałek Polski przystąpił do energicznych działań.

Propozycja nie do odrzucenia

Stacjonującym w Warszawie niemieckim władzom wojskowym Piłsudski zaproponował, by po prostu złożyły broń i wyjechały pierwszym pociągiem, zanim w mieście wybuchną rozruchy. Na zgłoszoną przez Piłsudskiego propozycję Niemcy zgodzili się bez szemrania. Wystarczyło kilka godzin, by Warszawa była wolna. Po trzech dniach w dawnym Królestwie Polskim po wojskach niemieckich nie było śladu. Dopiero pod przywództwem Piłsudskiego zadeklarowana 7 listopada niepodległość Polski zaczęła stawać się faktem.

Akt przekazania władzy przez Radę Regencyjną na rzecz Naczelnego Dowódcy Józefa Piłsudskiego w dniu 14 XI 1918 roku
  Dzieje Świata - Przygody
Genialny Plan

Ogień pochodni rozświetlił korytarz do kryjówki pajęczego kultu. Za grubymi drzwiami rozgrywała się debata pomiędzy siłami Lorda Blackthorna i wyznawcami pajęczego kultu pod dowództwem Halswerna – niegdyś generała upadłego króla. Nagle miedzy radnymi mroku zaistniała cisza. Blackthorn i Halswern powstali i ucisnęli sobie dłoń mówiąc…

- A wiec postanowione, twój plan Halswernie jest doskonały ! – rzekł Blackthorn
- Dziękuję mistrzu, to ty mnie wszystkiego nauczyłeś – uśmiechnął się ironicznie, a zarazem chytrze
- Zajmij się tym, poszukaj naszych przyszłych bohaterów chaosu którzy odwalą za nas brudna robotę – zaśmiał się
- Już wysłałem swego najlepszego łowcę, aby zbadał sytuacje…

Kilka dni później na obrzeżach miasta wygnańców – Vesper. Odgłosy brzmią z ciemnego zakamarka.
- Oddawaj moje złoto ! – rzekł lichwiarz
- Zaraz, zaraz… - Tharr chwyta za pas pod płaszczem
- Tylko co do monety !
- Proszę bardzo !!!! – dłużnik wyciągając z płaszcza miecz wykonał śmiertelne cięcie ucinając łeb lichwiarzowi
- Tak, ten się nada – nagle słychać szept zza drzwi
- Co jest ! – Tharr udał się zbadać sytuacje

Nagle uchylając drzwi dostrzegł sztylet pod swą krtanią. Tajemnicza postać rzekła
- Chcesz zarobić chłoptasiu ?
- Być może…
- A więc słuchaj ! Weź ten pergamin, ale pod żadnym pozorem go nie otwieraj ! Dostarcz go samej królewskiej mości. Powiedz, że to wiadomość od magów którzy badali zarazę w Trinisic ! Gdy dostarczysz tą przesyłkę zjaw się jutro o tej samej godzinie w tym samym miejscu, lecz dobierz sobie towarzyszy, bo sam kolejnego zadania nie wykonasz…. – Wyjaśnił skrytobójca.
- Mam służyć królowej? żartujesz? Jestem poszukiwany…
- Nie służyć, wręcz przeciwnie… ofiaruj pergamin osobie, która nie jest poszukiwana
- Dobrze, znam zaufaną osobę, a ile za to dostane?
- O nagrodzie porozmawiasz z Blackthornem – łowca zarzucił peleryną i znikł pod nią
- Lord Blackthorn ? Musi to być poważna sprawa… - powiedział zerkając na pergamin

Gdy słońce wstało najwyżej Rimmor zaufany przyjaciel mordercy dostarczył przesyłkę Lady British powiadając
- O to przesyłka Pani z Trinisic, od magów, specjalistów od trucizn…
- Pokaż mi ją – Lady zerknęła na treść pergaminu i przeczytała ją na głos Jasherowi.
„Droga Królowo !
Serdecznie powiadamiamy Cię, iż zaraza w Trinisic została opanowana !
Wielki Mistrz zakonu zaprasza Cię na uroczysty obiad z owej okazji !
Oczekujemy Cię dzisiejszego dnia na wieczór.
Mag Królewski”
- Wygląda na to, że nie mam wyboru… Książe Jasher obejmiesz władze na czas mej podróży.
- Dobrze królowo – odrzekł Książe

Kilka klepsydr później pod murami Trinisic…
Widok tamtejszych ziem był przerażający. Ziemia zgniła, wydająca dziwne opary, wokół kości poległych. Nagle jeden z generałów oznajmił
- Droga Pani, nie wygląda, aby ziemie były oczyszczone z zarazy…
- Wiem Hertysie, widzę… ktoś nas tu celowo zwabił
- Cóż za spostrzegawczość królowo – zaśmiał się ktoś zza drzew
Nagle ujawniła się cała armia cienia pod dowództwem Tharra – wybranego mordercy.
Zasadzka okazała się krwawą rzezią, jednakże siły zła były o stokroć większe. Ku konającej Królowej zawisnął miecz kata, Tharr odciął głowę bez zastanowienia powiadając.
- Ku chwale ! Ku chwale Pajęczego Kultu !
- Panie, już czas, trzeba zanieść głowę do stolicy i wywołać panikę jak rozkazał Halswern
- Sam się tym zajmę... Działamy według planu !

Nazajutrz smutna wiadomość dotarła do Jashera… Młody Książe pod wypływem emocji chwycił za miecz i rozkazał swym siłą do mobilizacji wyprawy. Po kilku ziarnach zarządził władze trzech. W skład rady wchodzą : Henryk Szlachetny, Tezeusz Mądry oraz Irleusz Szczurowładny. A sam książę wyruszył z całą armia stolicy na mury Cove.

Druga cz. przygody zapowiadana na dzis wieczor
  Kronika Kryminalna
Policjanci nie dali się "nabrać"        

czwartek, 01 luty 2007

Policjanci z Komisariatu VI Policji w Gliwicach, prowadząc starą sprawę dotycząca kradzieży trakcji elektrycznej z okolic Rudzińca, wytypowali i zatrzymali sprawców. Policyjni detektywi zebrali informacje o miejscu pobytu podejrzewanych. Okazało sie, że dwaj mężczyźni, trudniący się kradzieżami na szlakach kolejowych, mieszkają czasowo na jednym z zabrzańskich osiedli, na stałe zamieszkują w województwie świętokrzyskim. Obaj zostali zatrzymani wczoraj ok. godz. 11:30. Przy 21-latku znaleziono telefon komórkowy zarejestrowany w policyjnych bazach danych jako skradziony w wyniku rozboju w Augustowie.

Zatrzymani nie posiadali żadnych dokumentów tożsamości. W trakcie przesłuchań okazało się, że podejrzani są rodziną, w relacji ojciec i syn. W policyjnych systemach informatycznych, senior (55lat) figurował jako poszukiwany do osadzenia w Zakładzie Karnym, za szereg przestępstw, których dopuścił się w przeszłości. Junior przestawił się policjantom jako Michał R. Policyjni dochodzeniowcy, nie ufając zatrzymanym, sprawdzili ich tożsamość, posługując sie techniką komputerową. I to był przysłowiowy strzał w dziesiątkę. Analiza linii papilarnych wykazała, że Michał R. to tak naprawdę – Patryk R, jego brat, poszukiwany listem gończym przez Prokuraturę Rejonową w Pińczowie. Obaj mężczyźni trafili do miejsc docelowych, czyli Aresztu Śledczego i Zakładu Karnego, natomiast odzyskany telefon wróci do właściciela w Augustowie. Postępowanie w sprawie kradzieży trakcji elektrycznej będzie prowadzone przez Komisariat VI Policji w Gliwicach.


Informacja dotycząca w/w sprawy:

Miła uroczystość w Rudzińcu    

piątek, 02 luty 2007
   
Dzisiaj w Urzędzie Gminy w Rudzińcu miała miejsce uroczystość wręczenia dyplomów uznania dla funkcjonariuszy Komisariatu Policji w Pyskowicach. W spotkaniu zorganizowanym przez przez wójta Krzysztofa Obrzut ze strony kierownictwa gliwickiej Policji brali udział: Komendant Miejski Policji w Gliwicach podisnp. Jarosław Szymczyk, Komendant Komisariatu Policji w Pyskowicach kom. Rafał Kochańczyk. Ze strony Urzędu Gminy, oprócz wójta, obecni byli: z-ca Wójta Paweł Tomecki, przewodniczący Rady Gminy  Bernard Kukowka, Sekretarz Gminy Zuzanna Woleń. Dwaj policjanci z Sekcji Kryminalnej Komisariatu w Pyskowicach, mł. asp. Mariusz Kotarski i mł. asp. Dariusz Król, zostali uhonorowani dyplomami za doprowadzenie do wykrycia i zatrzymania szajki złodziei, którzy w 2006 roku stwarzali wielkie utrudnienia telekomunikacyjne mieszkańcom gminy.
Po długotrwałym dochodzeniu, wymienieni funkcjonariusze ustalili sprawców 30 kradzieży kabli telekomunikacyjnych. Nie dość, że sprawcy zostali ustaleni i zatrzymani, policjanci zebrali mocne dowody przeciwko nim, pozwalające na objęcie obu mężczyzn aktem oskarżenia. Od czasu aresztowania uciążliwych złodziei, zniknęła przyczyna częstego zjawiska głuchych telefonów w tej części powiatu gliwickiego. Wójt podziękował też dzielnicowemu, sierż. szt. Grzegorzowi Szelaszuk, za bardzo wysoko ocenianą służbę, w rejonie tej gminy. Ten miły gest władz samorządu gminy Rudziniec, został odebrany przez policjantów bardzo pozytywnie. Oceniany jest jako wyznacznik zacieśnienia współpracy samorządu z policją. Wzorce z krajów o ugruntowanej demokracji wykazują, że harmoniczne współdziałanie społeczności lokalnej z dzielnicowym, lokalną policją, przynosi jednoznacznie pozytywne rezultaty, w postaci poprawy bezpieczeństwa i komfortu życia na danym terenie.
  Gwatemala
WYDARZENIA 1945-1946

Data: 15/1/1945
Wydarzenie: Założenie Unión Sindical de TrabaJadores de Guatemala.
Rodzaj: Wewnętrzny
Opis: Miażdżace zwycięstwo w wyborach prezydenckich socjalisty Arelano stworzyło podatny grunt do założenia pierwszego związku zawodowego w Gwatemali. Z początkiem stycznia bliski współpracownik prezydenta-elekta Pachon Ramirez uzyskał pisemną zgodę junty wojskowej na powstanie pierwszej w historii Gwatemali organizacji broniącej praw pracowniczych.
Opcje:
I. Założenie UNSITRAGUA.
Skutki: swobody obywatelskie +1, demokracja +1, -2 w stronę wolnej gospodarki, utrata nieznacznej ilości pieniędzy, spadek niezadowolenia ludności.

Data: 15/3/1945
Wydarzenie: Zaprzysiężenie Juana Jose Arevalo na prezydenta.
Rodzaj: Wewnętrzny
Opis: 15 marca 1945 roku w stolicy na placu przed pałacem prezydenckim odbyło się uroczyste przekazanie władzy dotychczasowemu prezydentowi-elektowi Arevalo przez prominentnych członków junty, którzy po jej rozwiązaniu objęli ważne stanowiska państwowe. I tak Guzman został najbliższym współpracownikiem Arevalo zostając wiceprezydentem i minister do spraw przemian socjalnych, Toriello ministrem gospodarki natomiast płk Arana, awansowany na stopień generała majora ministrem wojny i szefem sztabu. W pierwszym swoim oficjalnym prezydenckim wystąpieniu zapowiedział realizację polityki socjalistycznych przemian oraz poprawę warunków życia obywateli.
Opcje:
I. To wielki dzień dla Gwatemali!
Skutki: -2 w stronę wolnej gospodarki, demokracja +1, militaryzm -3, propaganda +3.

Data: 13/5/1945
Wydarzenie: Uchwalenie nowej konstytucji.
Rodzaj: Wewnętrzny
Opis: Warunkiem objęcia władzy przez Arevalo było ogłoszenie nowej konstytucji w myśl której prezydent nie może się nigdy ubiegać o reelekcję, zaś kandydat może być wybrany tylko raz na 5-letnią kadencję. Ponadto zagwarantowano w niej podstawowe wolności obywatelskie oraz ograniczono niektóre komptencje prezydenta na rzecz Kongresu.
Opcje:
I. Ustanowienie nowej konstytucji
Skutki: demokracja +1, propaganda +1, spadek niezadowolenia ludności.

Data: 20/5/1945
Wydarzenie: Misja oficerów amerykańskich w Gwatemali.
Rodzaj: Zewnętrzny
Opis: Przejęcie władzy w Gwatemali przez socjalistę wzbudziło szczery niepokój w administracji nowego prezydenta Harry'ego Trumana. Sam Arevalo był uważany za "cichego komunistę", który może doprowadzić do tego, że Gwatemala stanie się bastionem radzieckim w Ameryce Północnej. Misja wojskowych oficerów do Gwatemali miała wysondować możliwość dokonania zamachu stanu przez wojsko. Trwała ona zaledwie dwa dni, zaś oficerowie nie zostali nawet wypuszczeni z lotniska, a nawet zmuszono ich do odlotu. Od tej pory stosunki pomiędzy Gwatemalą, a USA będą bardzo napięte.
Opcje:
I. Odeślij ich z powrotem.
Skutki: stosunki z USA -25%, wojsko USA nie ma od tej pory prawa przemarszu przez terytorium Gwatemali.
II. Niech zostaną.
Skutki: stosunki z USA -15%, jedna losowo wybrana jednostka buntuje się.

Data: 1/2/1946
Wydarzenie: Zainicjowanie polityki "duchowego socjalizmu".
Rodzaj: Wewnętrzny/Zewnętrzny
Opis: Zgodnie ze złożonymi niespełna rok wcześniej obietnicami prezydent Arevalo wraz ze swoją ekipą ogłosił projekt reform w imię zasad "duchowego socjalizmu". W myśl tej doktryny zamierzano ustanowić maksymalny czas pracy, wprowadzić zasiłki dla bezrobotnych oraz znacjonalizować własność ziemską wielkich korporacji amerykańskich, które od tej pory mogły jedynie wydzierżawiać ziemię od państwa. Doktryna ta nie zakładała istnienia przewodniej partii o charakterze socjalistycznym, dopuszczała do udziału w rządzeniu przedstawicieli wszystkich ugrupowań, za wyjątkiem faszystowskich.
Opcje:
I. Rozpocznij realizację polityki "duchowego socjalizmu".
Skutki: -1 w stronę wolnej gospodarki, utrata niewielkiej ilości pieniędzy, spadek niezadowolenia.
II. Nie tędy droga do dobrobytu.
Skutki: duży przyrost pieniędzy, +2 w stronę wolnej gospodarki, znaczny wzrost niezadowolenia, propaganda -2.

Data:1/11/1946
Wydarzenie: Powstanie Vanguard Democratica.
Rodzaj: Wewnętrzny/Zewnętrzny
Opis: Pomimo zainicjowania polityki "duchowego socjalizmu" wielu członków UPA było niezadowolonych z powoloności wdrażania reform oraz ich ograniczania. Z tego powodu w listopadzie 1946 roku spora grupa członków partii Arevalo opuściła partię i założyła Vanguard Democratica, która stała się zalążkiem do powstania Partido Acción Revolucionario (PAR) pierwszej partii marksistowskiej w Gwatemali, która jednak zgodnie z zasadą "duchowego socjalizmu" nie zakładała przewodniej roli partii komunistycznej w państwie.
Opcje:
I. Powstaje PAR.
Skutki: wzrost niezadowolenia ludności, propaganda -1.
  Zgony
Ahuitzotl
?-1502

Zmarł wielki władca, ósmy tlatoani Tenochtitlanu. Otrzymał w swe władanie państwo Azteków słabe po rządach Tizocu. Podległe ludy buntowały się, państwo było bezsilne, powoli chyliło się ku upadkowi. Ahuitzotl różny od swoich braci mimo tego podjął się zadania odbudowy potęgi swego władztwa. Już u początku rządów dokonał demonstracji siły oficjalnie się koronując. Wydarzenie to było wystawne i pełne przepychu, wiele ofiar poświecono wówczas Bogom, a zarazem ukazano dobrobyt i siłę tkwiącą w państwie Azteków. Było to ostrzeżenie dla innych ludów, że oto nadchodzi władca, który jest w stanie odrestaurować swe imperium.

Ahuitzotl łamał wszelkie wzorce. Bratał się z prostym ludem i wynosił go na stanowiska ignorując arystokrację. Mimo, ze był bardzo religijny, co przejawiało się ilością ofiar jakie składał to kpił z kapłanów i przesądów. Jednocześnie też dał się poznać jako bezwzględny tyran ignorujący wszelkie protesty, bez skrupułów pozbywający się swoich wrogów. Jego imienia zaczęto po cichu używać jako synonimu do „sadysta”.

Co zaś się tyczy ofiar toczył nieraz wojny tylko dla jeńców. Największa uroczystością podczas, której podobno stracono nawet 70 tysięcy ofiar, z których wiele Ahuitzotl zamordował osobiście przy pomocy swego najbardziej oddanego sojusznika króla Texcoco Netzahualpili. Święto to oficjalnie było z okazji oddania do użytku przebudowanej Templo Mayor, wielkiej świątyni w stolicy. Zaproszono wtedy wszystkich wodzów podległych i sojuszniczych plemion oraz osobistości z całego państwa azteckiego, które rzeczywiście w większości się zjawiły bojąc się groźby Ahuitzotla, że każdy kto się nie zjawi ma zapewniona wojnę z nim. Święto to miało także charakter polityczny. Aztekowie tym samy chcieli pokazać swoją dominację nad całym znanym im światem poprzez rozmiary całej uroczystości.

Niedługo potem w 1488, dwa lata po wstąpieniu na tron nowy władca rozpoczął swoje podboje. Jego łupem padło na początku Teloloapan, która nie przysłała delegacji na święto ukończenia przebudowy świątyni. Aztekowie byli bezwzględni i mimo oporu wroga zdobyli cel po czym dokonali tam wielkiej rzezi, a niedobitki wysłali do Tenochtitlan, by złożyć z nich ofiarę lub w przypadku młodzieży, by wyszkolić z nich przyszłe pokolenie wojowników. Kolejne miasta spotykał taki sam los, a w miejsce dawnych mieszkańców przybywali emigranci azteccy. Każde miasto było też dokładne i bez skrupułów rabowane. Wielkie znaczenie dla podbojów mieli tez sojusznicy, zwłaszcza ci należący do trójprzymierza zawiązanego za czasów dziada Ahuitzotla, Itzcoatla pomiędzy Tenochtitlan, Texcoco i Tlacopán.

Do Imperium przyłączone ogromne połacie ziemie wzdłuż Pacyfiku , a także Zatoki Meksykańskiej. Ahuitzotla dał się wtedy poznać jako wybitny dowódca i strateg wyprzedzający znacznie swe czasy. Ostatnią jego zdobyczą było Soconusco w 1500 roku. Wtedy też z powodu wybudowanego niedawno akweduktu stolicę nawiedziła powódź. Mimo interwencji (złożono wiele ofiar oraz zablokowano wypływ wody ze źródła) doszło do tragedii. Podcas powodzi w rany Ahuitzotla wdała się infekcja co spowodowało jego śmierć dwa lata później. Władze po nim objął bratanek Montezuma II, któremu mimo doskonałego wykształcenia ciężko będzie dorównać swemu poprzednikowi.
  Dreamfall: The Undreaming
Wieczór 7 Maja, Sadir, Siedziba Królowej (Emisariuszki)

Emisariuszka - która mianowała się już Królową Azadi - chodziła w tę i z powrotem. Kiedy usłyszała o śmierci Szóstki i o woli ludu Sadiru, aby ich poprowadziła ku światłu Bogini, nie zastanawiała się ani przez chwilę - wsiadła na najszybszy latający statek, jaki był dostępny w Markurii i już następnego dnia trafiła do Sadiru. Wśród okrzyków radości i owacji zajęła pałac Szóstki i objęła władzę nad większą częścią miasta. Wiedziała jednak doskonale, że znaczna część Sadirczyków woli, aby powołana została nowa Szóstka. Potrzebowała jakiegoś spektakularnego sukcesu, cudu nieomal. Jednak nie ośmielała prosić Bogini o żaden dar - nie po tym, jak wspaniale poświęciła Wieżę w Markurii. Królową Azadi z rozmyślań wyrwał ją posłaniec, który z szacunkiem wkroczył do sali tronowej.
- Najjaśniejsza pani... - wyszeptał, upadając nieomal plackiem przed nią - Mam złe... Nie, nie złe... Dziwne wiadomości... Jeden z sadirskich arystokratów, Cleophas Saphoel stwierdził, że nie popiera ani Pani, ani tej żałosnej Amrine Ganlen. Upiera się, że założył autonomiczne państwo - Cleophasię - i na dodatek zaprasza Waszą Wysokość na uroczystość ogłoszenia wyniku wyborów.
- Wyborów? - zapytała Królowa, przypominając sobie szurniętego jeszcze za czasów jej dzieciństwa w Sadirze Cleophasa Saphoela. No tak, po nim można się było spodziewać wszystkiego.
- W tym jednoosobowym państwie przez pięć godzin toczyła się zażarta i brudna kampania wyborcza. Jednakowoż wszystkie sondaże wskazują ponoć na zwycięstwo Cleophasa Saphoela.
- Zaskakujące - mruknęła, kręcąc głową - Wprawdzie staruszek Saphoel zawsze był dla mnie sympatyczny, ale tak, czy siak nie będziemy tolerować takich wybryków. Wypowiadamy Cleophasii wojnę. Czyli po prostu zburzcie ten stary dom i straćcie pana Cleophasa.
Kiedy posłaniec wybiegł, Królowa pozwoliła sobie na uśmiech. Trochę było jej szkoda zabawnego Saphoela i jego szurniętych pomysłów, ale miała ważniejsze sprawy na głowie. Nie potrzebowała nadwornego trefnisia.
Zanim jednak zaczęła opracowywać następne poczynania, do sali wkroczył Prorok. Była nieco zaskoczona jego widokiem, wszak został w Markurii. Jednak z drugiej strony zdawała sobie sprawę, że Prorok posiada wielką, ofiarowaną mu przez Bogini moc. Wszak potrafił tego samego dnia doradzać Szóstce w Sadirze i pilnować odpowiedniej kontrukcji podziemnej budowy Wieży w Markurii.
Prorok rozmawiał z nią tylko przez chwilę, ale wieści, które przyniósł, były o wiele gorsze niż te, które otrzymała przed chwilą, odnośnie pana Saphoela. Dowiedziała się od niego, że istnieje ktoś, kto może położyć kres ich planom. Dwoje rebeliantów i dwoje Azadi. Niejaka Ruia, chadzająca po świecie bez nazwiska, Erin Ganlen - Apostoł - Mytic Jansen, obrzydliwy Bogini mag rebeliancki i enigmatyczny człowiek mieniący się Cieniem. Należy ich usunąć. Natychmiast. Całe szczęście, że Prorok dostarczył jej portrety tych osób. Nie wylecą na żadnym statku, żadna brama ich nie przepuści. Są w pułapce.

Noc, z 7 na 8 Maja, Sadir, Via Dei

Spotkali się mniej więcej w połowie Via Dei. Uciekali dwóm dziesięcioosobowym patrolom sadirskiej straży, biegnącym z dwóch stron ulicy. Ledwie na siebie wpadli i zorientowali się w sytuacji, a odbili w lewo, w Via Aspera, skręcili w jakąś zapadłą uliczkę, stratowali zaskoczonego żołnierza Azadi, przeskoczyli nad niskim murkiem i wypadli w Genetra Sexte. Przebiegli przed nosami zaskoczonej straży z innego patrolu, która zaraz dołączyła do pościgu. Wpadli na jakąś staruszkę i skręcili na zachód. Odbili w lewo i ujrzeli dom pana Cleophasa Saphoela, tym razem bez straży. Nie namyślając się wiele - nie było na to czasu - wrzasnęli jak jeden mąż "Otwórzsięproszę!" i wpadli za bramę. Zaplątali się w proporzec z dumnym napisem "Cleophasia" i wyważyli drzwi. Wpadli do willi, przebiegli jakiś korytarz, wbiegli do jakiegoś pokoju i nieomal stratowali biednego Cleophasa Saphoela, świeżo upieczonego prezydenta Cleophasii, który właśnie parzył sobie w herbatę w swojej własnej kuchni. Kiedy zorientowali się w sytuacji, pan Cleophas właśnie zbierał szczątki starożytnego imbryka, spoglądając na nich wzrokiem mówiącym: "Może mi powiecie, dlaczego, do ciężkiej cholery, znowu was tutaj widzę i dlaczego wyemigrowaliście do mojego kraju bez pozwolenia? I co to za żałosne miauczenie z plecaka tego gościa, który wcześniej ze mną gadał?"

Popołudnie, 7 Maja, Casablanca, Mieszkanie Rezy

Sable zbliżyła się wolnym krokiem w kierunku różowej Watilli. Spróbowała podnieść klapkę z tyłu jej głowy - nie udało jej się. Ze zdziwieniem podniosła małpkę i zorientowała się, że ktoś zamontował jej zamek szyfrowy. Pokręciła głową - najwyraźniej ktoś próbował zacierać wszelkie ślady po podróży Zoe i nie przebierał w środkach. Po raz kolejny poczuła, że wplątali się w coś dużego. Przyjrzała się jednak zamkowi szyfrowemu - był to cały alfabet. Obok zaś wyświetlała się dziwna zagadka:

Wysokam gdy młoda
Na starość karleję.
W płomieniu mam wroga,
Póki me życie goreje
 



uroczyste zakonczenie roku szkolnego klasy iii gimnazjum
Uroczyste zakończenie roku szkolnego klas III
uroczystość nadania szkole imienia Jana Pawła II
uroczystości nadania imienia Jana Pawła II
uroczyste zakończenie klas szóstych
Uroczyste zakończenie roku szkolnego
uroczystego zakończenia roku szkolnego
Uroczystość zakończenia roku szkolnego
uroczystosc zakonczenia szkolnego roku
uroczystosci szkolne przekazanie sztandaru
uroczystości szkolnych dla szkół podstawowych
uroczystości zakończenia roku szkolnego
Uroczyste otwarcie baru
Uroczyste pożegnanie kl
uroczyste pożegnanie klasy
  • k510i symbian
  • astrid posrednictwo
  • router bt 1800hg jak uruchomic siec w xp po
  • jak zrobiE6 pufe
  • typologia miast
  • zabytki chin
  • przepisami kulinarnymi internautow
  • baza noclegowa krutyn
  • Kto to jesti93Fi90Di90A Nie