Oglądasz posty znalezione dla słów: ursus warszawa kosciol
Wiadomość
  Bialoleka i Wlochy - czy to jeszcze Warszawa?

Problem wynika z tego, że niektóre dziś administracyjnie włączone
do Warszawy osiedla i dzielnice jeszcze jakiś czas temu do Warszawy

Najczęściej spotykam się z takimi określeniami wobec Falenicy, Anina,
Ursusa, Włochów, Rembertowa, Marysina Wawerskiego i Wawra.


No ale Bialoleka to w latach 50. zdaje sie byla przylaczona. Ostatnio
troche o tym czytalam. Przy okazji dowiedzialam sie , ze najstarzy
oryginalny kosciol znajduje sie wlasnie w Bialolece i jest to kosciol
Sw.Jakuba. (od 2miesiecy moja parafia ;-))

Pozdrowienia
AgaZaKa
http://agniesia.ceti.com.pl/

Sent via Deja.com
http://www.deja.com/

 
  Jesienny spacer...

| Ale tez warto pamietac
| o tym, ze w przypadku najpierw Wloch, a potem Ursusa przylaczenie do
| Warszawy sluzylo spacyfikowaniu mieszkancow.

Napisz coś więcej o tym jakże ciekawym a nie wszystkim znanym zjawisku :)


W takim razie, trzeba przypomniec, ze duzy wplyw na przylacznie
okolicznych miejscowosci do Warszawy mialo refendum z 1947 roku. We
Wlochach, podobnie zreszta i w innych podwarszawskich miejscowosciach
wynik byl daleki od 3 razy tak. Istnialy tez silne wiezi miedzy
mieszkancami, duza role odgrywal kosciol. Przylacznie tych miejscowosci
od Warszawy w 1951 roku spowodowalo wcielenie ich jako czesci wiekszych
dzielnic. Wlochy mialy rozplynac sie w ramach Ochoty, Miedzylesie, czy
Anin mialy byc malym fragmentem Pragi Poludnie. Oczywiscie obok tych
politycznych stron powiekszania granic Warszawy byly tez bardziej lub
mniej uzasadnione potrzeby urbanistyczne. Choc tu, akurat mozna
dyskutowac, czy bylo to potrzebne juz w 1951 roku, czy tez mozna bylo
powiekszyc obszar Warszawy pozniej. Zwlaszcza, ze wszytkie wieksze
inwestycje wkroczyly na te obszary pod koniec lat 60. i w latach 70.
Podobnie bylo z Ursusem, ktory wcielono do Warszawy w 1977 roku, po
strajku w fabryce traktorow popieranym przez cala miejscowosc.
Na przykladzie Wloch widac, ze ta pacyfikacja nie dala odpowiednich
rezultatow. Do dzis Wlochy (oczywiscie w granicach dawnej miejscowosci,
nie w obecnych granicach dzielnicy) sa nadal takim malym miasteczkiem,
gdzie wszyscy sie znaja i wszystko o sobie wiedza.

Krzysztof

  Jadą goście jadą
Witam,

Dobrze ze na 10 wyrywamy sie do Krakowa :D


10 dni w Krakowie?
Koszmar -:)

W 20 dni nie da sie pokazac wszystkiego w Warszzawie, wlasciwie -10
Centusiowa.
A wlasciwie czy ma to byc zapoznanie gosci z Warszawa i jej historia, czy
tak po prostu ogolnie i ciekawostkowo?

Muzeum Historyczne m.st. Warszawy?
Podziemia w Katedrze.
Pyszne Muzeum Woli!
Filtry.
Arsenal,
Punkty widokowe (Pekin wymieniales):
- dzwonnica kosciola sw. Anny
- gorka z gruzu przy Bartyckiej gdzie znajdziesz najwiekszy znak Polski
Walczacej
- Panorama 40 p. hotelu Mariott (wez kase -:))
- Smieciowa gora w Radiowie
- taras przy ul. Dewajtis
- gorka szczesliwicka
- gorka moczydlowska na Woli
- ...

Troche wojskowego zlomu w Forcie na Powsinskiej.
Ogrod Botaniczny PAN w Powsinie
Pokaz im ZM Ursus (dzis bylem ponownie, robi wrazenie)
Zadzwon do Metra Warszawskiego i zorganizuj im wycieczke do stacji
postojowej
Skocz z nimi nad Zalew Zegrzynski (niby nie Warszawa, ale tam odpoczywamy)
Kampinos.
Hipodrom Legii w Starej Milosnej, moze zalapia sie na spotkanie ze
Szwadronem (zadzwon, umow sie)?

I jeszcze wiele, wiele innych miejsc. -:)

  Zagadki warszawskie (wt)

1) Nazwa której dzielnicy Warszawy nie pochodzi z j. polskiego?


Ochota - z ros. polowanie
Ursus - mitologia

2) W jakim celu ustawiano okazjonalnie tron królewski przed kościołem
    Św. Anny w XVI- I poł. XVII w.? ;)


nie wiem

v

 
  Jak komunikacją miejską do Factory z Powiśla?


| Najszybciej pociagiem podmiejskim ze stacji  Warszawa Powisle do stacji
| Warszawa Ursus. W Ursusie na piechote do Factory (okolo 700 metrow)

Zdecydowanie. Kazdy pociag w kierunku Grodziska/Skierniewic. Ze stacji
mozna pieszo albo podjechac przystanek byle czym (384, 194 i 716).

Mozna tez od tylu - pociagiem kierunek Sochaczew na przystanek Ursus
Polnocny - od przystanku PKP do celu jest nawet blizej, ale zadupie
jest to wyjatkowe...


Michale udaj sie w te okolice a zdziwisz sie jaki piekny "kosciol"
postawili sobie jehowi. A z Ursusa to kupa szmelcu juz zostala.

  3 x NIE !!! Dla PCC ARRIVY !!!

Gdzie jest mój post,


O, znalazłem i wklejam (z małymi poprawkami):

----------------------------------

Nie zdziwię się za bardzo, gdy za kilka lat jadąc z Grodziska Maz. na Hel
nie wystarczą 3 spółeczki (KM, IC, PR) tylko będzie tak:

1. Koleje Mazowieckie (KM) - z Grodziska do Warszawy Ursus
2. Szybka Kolej Miejska Warszawa (SKMW) - z Warszawy Ursus do Legionowa
3. Regionalne Koleje Powiatu Ciechanowskiego (RKPC) - z Legionowa do
Działdowa
4. Wiejskie Koleje Pojezierza Iławskiego (WKPI) - z Działdowa do Prabut
5. Lokalna Kolej Malborska (LKM) - z Prabut do Lisewa
6. Specjalna Kolej Zabytkowo-Mostowa (SKZM) - z Lisewa do Tczewa przez
zabytkowy most na Wiśle
7. Tczewskie Koleje Dojazdowe (TKD) - z Tczewa do Pruszcza Gd.
8. Snujące się Koleje Województwa Pomorskiego (SKWP) - z Pruszcza Gd. do
Gdańska Żabianki
9. Sopocka Kolej Miejska (SKM) - z Gd. Żabianki do Sopotu Kam. Potok.
10. Gdyńskie Kolejki Miejsko-Podmiejskie (GKMP) - z S.K.Pot. do Rumii
11. Redziańsko-Wejherowska Kolej Samorządowa (RWKS) - z Rumii do Pucka
12. Władysławowska Kolej Powiatowa (WKP) - z Pucka do Kuźnicy
13. Kolej Prywaciarska Helsko-Juracka (KPHJ) - z Kuźnicy do Helu

Oczywiście na każdą oddzielny bilecik, i przed wyjazdem wielka modlitwa w
kościele o dotrzymanie skomunikowań. :-))))))))

  jakich dzielnic unikać

Witam!
Mam zamiar przeprowadzić się do Warszawy i mam pytanie.
Jakich dzielnic powinienem unikać. Mam na myśli te niebezpieczne.
I  jakie ewentualnie polecilibyście dla młodego średnio zamożnego
małżeństwa.


obawiam się, że Twój wybór będzie zdeterminowany zasobnośćią portfela i
miejscem pracy a nie tym co napisze grupa o bezpieczeństwie :(

co z tego, że napiszą że np. Ursus czy Ursynów to blokowiska w których bywa
wieczorami różnie z bezpieczeństwem jak np. tylka tam będziesz mógł pozwolić
sobie na kupno/wynajem mieszkania. Warszawa jest miastem wyraźnie większym
niż inne polskie miasta i czasami niewygodnie jest pracować/uczyć się na
jednym końcu a mieszkać na drugim, bo pół życie zmarnujesz na dojazdy :(.
Trzecią sprawą jest rozrzut cen mieszkań. Są fajne i dobrze położone
dzielnice gdzie porównywalne mieszkanie  kosztuje nawet 100% więcej niż w
dzielnicy uważanej z mniej atrakcyjną i z gorszym dojazdem.
Jak dojdziesz do tych wniosków to zaczniesz rozglądać się z mieszkaniem z
dobrym dojazdem do pracy/szkoły i za osiągalny budżet a dopiero później
będziesz analizował inne czynniki np. bezpieczeństwo
Pozdrawiam

BTW: znaz przysłowie: Pechowcowi to nawet cegła na głowę spadnie w
drewnianym kościele :) ?

  Rawa jak Warszawa - stołeczna
Witam,



Wycinam:
| Grzecznościowo
| trawestując kawał o pijaku i babie. Warszawa jutro
| będzie piękna a Rawa...


Cos Ci sie Pawle porabalo.
Warszawa bedzie jutro... no jaka?
A Rawa pozostanie Rawą.

| W Rawie w centrum jest ładny skwer, odnowiony kościół i zabytkowy park. Nie
| ma blaszanej hali bazarowej i stada ćpunów na trawie pod "pałacem".


W Rawie w centrum jest JEDEN  ładny skwer, JEDEN odnowiony kościół i JEDEN
zabytkowy park.
Poczytaj Pawle watek o terenach zielonych  w Warszawie.
Zajrzyj do PKT ile jest w Warszawie kosciolow i poszukaj informacji o
zabytkowych parkach.

Mówisz o ulicy Warszawskiej (nomen-omen),


O raju! W Ursusie?
Taka glowna ulica -:)

Tam jest
taki rewir (okolice ulicy Rawskiej),


Qurde, we Wlochach.
Takie jakes 50 mrtrow -:)

W
Rawie czegoś takiego w ogóle nie ma. Zastanawiam się nawet dlaczego.


Odpusc sobie zastanawianie sie.
Nie ma i juz.
Masz w Rawie ulice Warszawska?
Jesli tak to tylko dlatego, ze w wiekszosci miast jest taka ulica.
I w Warszawie jest tez ulica Rawska.
Ja rowniez Radomska, Poznanska (zanana z nizin seksualnych), czy tez Gdanska.

Daruj sobie wiec te wyjazdy -:)

  FF 1.8 TDci (115KM) `04 - polecacie silnik ?
Jak masz pecha to w drewnianym kościele cegła ci na łeb spadnie

Dlatego nie ma co sie sugerować że komuś coś nawala etc... tu ludzie pisza głównie o problemach ale gro jeździ i nic się nie dzieje.

Jeśli chodzi o silnik - to rewelka... momencik robi swoje i wrażenie na innych furakach (ostatnio GTS vectra - wysiadła) ale poległemz BMW 120 ( jak sprawdziłem jego osiągi )
Lej tylko V-powera, albo ultimata i w drogę.

Trasa 6.2 (każdy raczej wyprzedzony)
Miasto typu warszawa w korkach - 8,3 (0-1 czyli albo pedał w deche albo hamulec).

Kulturka pracy (popierwszych 5-ciu minutach od zapalenia rano) rewelka - jak na ursusa

Kupuj
  duża rodzina
"a co tam babki "

Czas tak szybko leci,że nie wiadomo kiedy z dziewczyny robi się matka,a z matki kościółkowa "babka"
Wpadł mi kiedyś w ręce przecudnej urody wiersz napisany właśnie o tychże kościółkowych babkach,które niejednokrotnie postrzegane są jakby prawem kaduka uzurpowały sobie prawo do kościoła.Drażnią nas półszeptem recytowane przez nie zdrowaśki,a im to zawdzięczamy łaski nawet o tym nie wiedząc...mniej więcej taka jest treść tego wiersza.
Być może wchodzę już w wiek "tych babek",bo zdecydowanie bardziej na mszach przeszkadzają mi rozbrykane dzieci( jak na wybiegu),niż "babki".
Szkoda,że nie we wszystkich kościołach jest jak w Wołominie,ale skoro nie jest,to nie zachowujmy się jak ta przysłowiowa tańcownica,co jej rąbek u spódnicy przeszkadzał.

Sam dopiero niedawno docenilem te babki Jakiś rok-dwa temu.
I zrozumiałem czym sa te ciche zdrowaski wymawiane w kościele. Nawet dostrzegłem ich moc. I barkuje mi jeszcze polowa tego co juz przezyem by stać się dziadkiem

A co do mszy dla przedszkolaków to powstaja w coraz to nowych kościołach. Ostanio powstala w św. Jozefie w Ursusie (Warszawa).
  Neukatechumenat i Odnowa w Duchu Świętym razem
10 maja 2008 o godzinie 21.00 w dolnym kościele św. Józefa Oblubieńca N.M.P przy ulicy Cierlickiej w Warszawie (dzielnica Warszawa-Ursus) odbędzie się czuwanie ze Mszą Świętą przed świętem Zesłania Ducha Świętego. Czuwanie będzie odbywało się do godziny 24.00.

Całość przygotowuje grupa neokatechumenalna z parafii z dzielnicy Warszawa-Włochy. Zaproszeni zostali między innymi osoby z Odnowy w Duchu Świętym i inni chętni. Liturgia neokatechumenalna, komunia podawana na rękę, kilka czytań, itp

Gorąco zapraszam. Szczególnie osoby mieszkające w okolicach Ursusa i Włoch, ale nie tylko.
  Organy firmy Bohm z Lubonia
No i oczywiście gruntowny remont traktury...


Moim zdaniem w przypadku tak małego instrumentu opłacalna byłaby całkowita wymiana traktury na mechaniczną i wiatrownic na klapowe. Wtedy to już naprawdę byłby cudowny instrument.

2 instrumenty T. Böhme znajdują się także w Warszawie - jeden 7-głosowy w tamtejszym studium organistowskim, z wyglądem podobnym do wrocławskich, oraz 25-głosowy w kościele św. Józefa w Ursusie. Kontuar tego ostatniego bardzo przypomina wytfory Broszków.

A... i jeszcze to:
http://www.organy.art.pl/...hp?instr_id=325
  Pytenie o TKS-a (bardziej do Warszawiaków)
Kubuś...
Słyszysz że dzwonią, ale nie wiesz w którym kościele...

Są obecnie dwa tekaesy...

- jeden w Warszawie ( w Muzeum, jesli dobrze pamiętam to na fortach, ale pewein nie jestem... ) odrestaurowany przez fabrykę w Ursusie - ale bez sprawnego silnika - to ten co był np. na Bzurze na wystawie "statycznej ", taki ładnie pomalowany...
- drugi w Łodzi ( u prywatnego kolekcjonera, zresztą kolegi z forum PWM ), cały czas renowacja / odbudowa "in progress" ale... silnik ma sprawny ( choć tzw.zastępczy, a nie oryginał ) i porusza się o własnych siłach... Wszelkie blachy i detale zewnętrze, jak również układ napędowy - jest to już kompletne. Pozostaje do odbudowy / rekonstrukcji bodajże część wyposażenia wewnętrznego no i malowania...
I to ten drugi zapalił się na Bzurze, podczas inscenizacji walki... Tyle że już na Bzurze został doprowadzony do porządku po tym pożarze i uruchomiony...

A Marek pyta o ten pierwszy...
  KOŚCIÓŁ - jaki? gdzie?
Może któraś z Was zna nieduży Kościół w Warszawie, gdzie jest fajna atmosfera podczas ślubu i nie ma "fabryki małżeństw"?
Oposku, w Ursusie [tak, wiem, że to daleko] są dwa, w tym jeden, w którym my będziemy mieć. oba przytulne i ciepłe, ale proboszczowie tacy sobie. jak sobie z nimi poradzisz - wymarzony kościółek czeka.
  Droga Krzyżowa ulicami Ursusa
Jak co roku organizowana jest Droga Krzyżowa ulicami Ursusa. Będzie się to wiązało z przyjęciem krzyża od Grobu ks. Popiełuszki w okolicach powstańczej kapliczki na Skoroszach przy ulicy Dzieci Warszawy 27.03.2009 o godzinie 18.00.

Dalej procesja pokutna pójdzie ulicami Skoroszewską, Chełmońskiego, Tomcia Palucha, Dzieci Warszawy.

Uroczystość zakończy się mszą świętą w kościele pw. św. Józefa.

Z Panem Bogiem
  Msza dla małżeństw niepłodnych
Co za piękna dziś pogoda. Ale ja nie o tym dziś chciałem.

Poszukuję mianowicie informacji czy w Warszawie lub okolicach odprawiane są msze dla małżeństw niepłodnych? Dla małżeństw, które to chciałbyby mieć dziecko ale wciąż się nie udaje?

Wiem, że msze takie odprawiane są w kościele oo. Marianów przy ul. Wileńskiej. czy jednak są też i gdzieś indziej, np. na Ursynowie?

Jeżeli ktoś z Was miałby takie informację to się polecam i z wielką przyjemnością będę informacji tej odbiorcą. Dzięki z góry.

W Ursusie-Włochach przy ulicy Zapustnej jest relikwia świętej Joanny Beretty Molli. Wiem, że ludzie mlodzi się modla czasami przed nią po mszy. Ale sami. Słyszałem też, że kilku osobom pomogła modlitwa.
  (L)egia
to byla tak zwana promocja. wszak jak jedzie sochaczew czy inny ursus drugi raz w zyciu za granice to trzeba sie pokazac


bo jak wiadomo kibice z Warszawy hooliganami nie są. Na żylecie siedzi sochaczew, otwock i inne wsie, a prawdziwi warszawscy kibice oglądają mecz w telewizorze, pijąc cole i jedząc ciasto. A potem idą do kościoła.
  Nowolazurowa - Konsultacje społeczne w sprawie budowy
Własnie wróciłem z takich konsultacji tyle że dla dzielnicy Bemowo, w ktorej teraz mieszkam (mam nadzieję, że jeszcze w tym roku przeprowadzę siędo Ursusa). Same konsultacje nie były dobrze zoorganizowane, słabe nagłośnienie powodowało, że nie wszystko dobrze było słychać. A zacitrzewienie niektórych mieszkańców na poziomie jaskiniowców.
W każdym razie. Nowolazurowa ma przebiegać od Alej Jerozolimskich. Zaczynałaby się mniej wiecej na obecnym skrzyżowaniu Alej z Dzieci Warszawy. Daleej przebiegałby na granicy Ursusa i Włoch i dalej pomiędzy kościołem, a szkoła i na tej wysokosci przegraczałaby tory linii grodziskiej. Następny kawałek szłaby wzdóż torów idących na Gołabki, a następnie przecinałaby je. Potem ponad kolejnymi toami dochodziłaby do ulicy Połczyńskiej (skrzyżowanie dwupoziomowe) i następnie dochodziłaby do ulicy lazurowej na wysokości ul. sternicznej. Obecna lazurowa zostałaby poszerzona i dochodziłaby do przedłuzenia trasy AK będacej łącznikiem do Autostrady.

Budowa zaczełaby siew 2008 roku, a skończyła w 2010. Ja jestem zachwycony. Rozładowałoby to korki w całej okolicy i zdecydowanie odciążyło dawno zakorkowaną dźwigową.
  Nowolazurowa - Konsultacje społeczne w sprawie budowy
Sl@o napisał(a):
Zabrakło też rozwiazań oczywistych, które poprawić powinny bezpieczeństwo. Obecnie mieszkańcom Zapustnej zaoferowano jako formę dotarcia do kościoła przebieganie przed Tirami przez całą ulicę. Projekt jest bardzo niedopracowany.

Nowolazurowa nigdy nie byla projektowana jako trasa tranzytowa, lecz jako ulica miedzydzielnicowa (cos jak Powstancow Slaskich). Dlatego prosze Cie i wszystkich o uzywanie konkretnych okreslen: czyli nie 'trasa' i nie 'autostrada' jak juz slyszalem, ale 'ulica'; podobnie nie 'tiry' tylko 'ruch tranzytowy', 'ruch lokalny' lub 'ciezarowki o ladownosci powyzej 10t'. Inaczej tylko powiekszasz zamieszanie w glowach. Nowolazurowa musi przenosic ruch lokalny i ruch miedzydzielnicowy (czyli z Ursusa/Wloch do polnocnych dzielnic oraz ruch wjezdzajacy z poludnia Warszawy do polnocnych dzielnic). Natomiast nie moze przenosic ruchu tranzytowego, czyli ruchu wjezdzajacego i pozniej wyjezdzajacego z Warszawy - takie tez sa plany. Dla wszystkich rodzajow ruchu mozna ograniczyc znakami tonaz, do np. 10t. Poza tym tranzyt skieruje sie przez POW, ktora mimo opoznien jest i tak daleko bardziej do przodu niz NL (jest juz decyzja lokalizacyjna, konczy sie wykup gruntow).

Przypomne tez jeszcze raz iz zasugerowalem zamiast przejsc dla pieszych posadowienie kladki dla pieszych (i dla rowerow) z podjazdami, w polowie drogi miedzy Poczty Gdanskiej i kosciolem.

pozdrawiam,
mikrobi
  Komunikacja miejska w Ursusie
Hmm PKP Ursus, Regulska, 2 Armii WP (powrót: Michałowicza), Bodycha, Sosnkowskiego i albo łącznikiem do LM i dalej Skoroszewską do Dzieci Warszawy i Poczty Gdańskiej do Zapustnej z pętlą na placu przed kościołem św. Rodziny (Solina by sobie poradziła)


Kleszczu ale to za 2 lata a nie teraz

pomyslmy co moznaby teraz zdzialac jeszcze

[ Dodano: 2008-03-27, 11:24 ]
  Chór Parafii św. Rodziny; Warszawa-Ursus
Chór mieszany, działający przy parafii Świętej Rodziny powstał jesienią 1999 roku, dla wzbogacenia oprawy muzycznej liturgii. Wtedy ksiądz Proboszcz Wiesław Szewczyk powierzył zorganizowanie i poprowadzenie zespołu Bogumile Nasierowskiej (muzykolog, dyrygent). Pierwszy raz chór publicznie wystąpił 30.12.2000 r. wykonując kolędy, w murach nowego kościoła. Od września 2003 roku chór rozpoczął pracę z nową dyrygentką, Anną Mendakiewicz (muzykolog). Od 02.01.2006 r. chór prowadzony był przez Krzysztofa Szroborza (muzyk i wokalista Warszawskiej Filharmonii Narodowej).

Repertuar zespołu obejmuje ponad pięćdziesiąt utworów liturgicznych i artystycznych, począwszy od kolęd, poprzez muzykę pasyjną, psalmy, utwory incydentalne, gospel i inne, komponowane od średniowiecza do chwili obecnej. Chór występował zarówno podczas uroczystości miejscowych jak i gościnnie, uświetniając okolicznościową liturgię. Zespół wykonał również wiele koncertów o określonej tematyce. W kwietniu 2007 roku chór wziął udział w II Ogólnopolskim Ekumenicznym Festiwalu Twórczości Chrześcijańskiej „KAIROS”, uzyskując wyróżnienie.

W podstawowym składzie chóru występuje dwanaście osób.

Obecnym kierownikiem muzycznym zespołu jest Aleksander Suchta.
  5.VII.2008
Koledzy!!!

Możecie przestać mnie podrywać.
Sulik się żeni.

5 lipec 2008.
Godzina 18.00
Wojciechowskiego 32, Warszawa-Ursus,
kościół Najświętrzego Ciała i Krwi Chrystusa,

Broń zostawiamy w domu.

Od sierpnia będę mógł wrócić na front.
  Wzgardzony, bo chory
Jest u mnie w Warszawie taki przypadek człowieka bezdomnego
chodzącego o kulach z palcami u nogi po amputacji.
Sam zmienia sobie opatrunki i śpi po pownicach.

Niestety nie udało mi się nigdzie go ulokować z powodu braku wolnych
miejsc w schroniskach.
Adresy schronisk otrzymałem od Misji Kamiliańskiej z odpowiedzą, że ich
Schronisko „Świętego Łazarza” nie jest przystosowanie dla osób chorych.
Może ktoś mi powie jak pomóc takiemu człowiekowi u mnie w parafii
wszyscy są bezradni.

Po raz drugi odmówiono mi przyjęcia bezdomnego pana Janka do ośrodka w Ursusie "Święty Łazarz"

Dziś są jego urodziny.
Pan Janek miał bardzo ciężkie życie jest wychowankiem domu dziecka.
Jest osobą wierzącą i często się modli.
Ostatniej zimy ratowałem go przed zamarznięciem, bo spał na ławce przed
kościołem, bo choć kościół jest otwarty całą noc to niewolno mu tam spać, bo
śmieci.
Cały dobytek nosi ze sobą i nie ma się gdzie umyć..

Jego marzeniem jest jak najszybsza śmierć jest bity i opluwany przez młodocianych przestępców szukających pieniędzy.
Dużo by można jeszcze opowiadać, ale kogo to obchodzi

Szczęść Boże ludziom miłosiernym.

Czarek
pocztacm@op.pl
  Warszawa ---> Wieliszew łączka zajączka(land/snow)
Przedstawiam oto laczke, jaka odkrylem niedawno w okolicach wawy.
Dojazd:
Bardzo prosty, wystarczy przejechac Legionowo/Nieporet, w Zegrzu na rondzie skrecic na Wieliszew. Za kosciolem, skrecic w pierwsza asfaltowa w prawo a nastepnie za sklepem ogolnospozywczym skrecic w ulice Willowa (taka na poczatku asfaltowa ale zaraz przerabiajaca sie na kostkowa). Owa ulica trzeba jechac az do malego mostku i za mostkiem odrazu w lewo. I to wlasnie jest to miejscie.
Niestety nie skoszone ale obecnosc kretow i krowich plackow sugeruje rowniez obecnosc ponurego kosiarza na ursusie 301

I na koniec pare fotek przedstawiajacych jak mozna bawic sie na spocie:

To ja jako wesola rusalka


To tez ja ale nieco wyzej:


To jest zachowanie 50-cio latka, któremu da sie cos co na wietrze ma uciąg porównywalny do snopowiązałki napędzanej paliwem rzepakowym:


Tu tak bardziej oglednie:


No i na koniec nie przebaczylbym sobie, gdybym nie pochwalil sie swoim przeslicznym i przeglupim pieskiem Vegą:
[/list]
  cos o mnie...
Więc tak:
Nazywam się Michał mam 17lat i mieszkam w Warszawie a dokładniej Ursusie.
Chodze obecnie do pierwszej klasy szkoły średniej i już teraz na początku jestem wyzywany i poniżany asz do tego stopnia że musiałem pujść do pedagoga a dziadek do pani wicedyrektor.
A jestem wyzywany dlatego że jak to oni mówią jestem ,,inny" dlatego że nie pije nie pale jestem spokojny nie wyzywam nauczycieli nie przekliam nie chodze na dyskoteki chodze skromnie ubrany nie pale nie pije nie lubie nowoczesnej muzyki i to są powody u dziśejszej młodzieży do tego aby takiego człowieka poniżać i fizycznie i psychicznie. I teraz jestem uważany za donośiciela bo poszłem i powiedziałem co się dzieje.
I zgadzam się z Tobą Piotrku że też się martwie jak się patrze na tą młodizerz jak im wszystko i wszyscy wiszą jak się zachowują i tak dalej.
Ale co jeszcze o mnie.

Więc pewnie jak już wszyscy wiedzą udzielam się w ośrodku dla bezdomnych pomagam tak mojemu przyjacielowi Ojcu Kamilianinowi poprostu rozmawaim z tymi ludźmi i robie wiele różnych żeczy. Ponadto pomagam także w moim Kościułku który znajduje się 300m od mojego bloku i tam też robie przerużne rzeczy i uwielbiam prace z ludźmi i w Kościele.
A i jeszcze uwielbiam pomagać zwierzątkom chorym, bezdmonym i tak dalej.
Pozdrawiam, życze zdrowia.
  "Droga krzyżowa" ulicami Ursusa
Jak co roku jesteśmy zaproszeni do uczestnictwa w Drodze Krzyżowej ulicami Ursusa. Będzie się to wiązało z przyjęciem krzyża od Grobu ks. Popiełuszki w okolicach powstańczej kapliczki na Skoroszach 27.03.2009 o godzinie 18.00.

Dalej procesja pokutna pójdzie ulicami Skoroszewską, Chełmońskiego, Tomcia Palucha, Dzieci Warszawy.

Dlatego wszystkich katolików mieszkających w Ursusie oczekuje się w najbliższy piątek
Uroczystość zakończy się mszą świętą w kościele pw. św. Józefa.

Z Panem Bogiem
  1% od serca ____ (podatek i organizacje pożytku publicznego)
1% podatku przekazę na pewno ( podobnie jak w zeszłym roku) na Przymierze Rodzin, bo wiem, że stowarzyszenie to bardzo rozważnie dysponuje pieniedzmi.

Monika Kownacka napisał(a):Kochani!
Przymierze Rodzin dzialajace w Parafii Sw Rodziny zwraca sie z prosba o przekazanie 1% Panstwa podatku dochodowego na rzecz powstającej przy naszym kościele swietlicy srodowiskowej.
Planowany termin otwarcia swietlicy to 1 lipca 2006.
Pomysl otwarcia swietlicy narodzil sie w naszej parafii.
Swietlica słuzyc bedzie dzieciom i mlodziezy jako spokojne i bezpieczne miejsce, gdzie mozna odrobic lekcje pod okiem pedagoga, rozwinac zainteresowania, porozmawiac o problemach, spedzic czas.
Dzialalnosc swietlicy bedzie zbiezna z celami, jakie stawia przed soba katolickie stowarzyszenie Przymierze Rodzin.
Sa to m. in.:
- pomoc rodzinom i osobom w trudnej sytuacji zyciowej,
- dzialalnosc edukacyjna,
- wspomaganie rozwoju wspolnot i spolecznosci lokalnych,
- ksztaltownie postaw moralno- spolecznych zgodnie z zasoadami patriotyzmu i etyka chrzescijanska.
Szczegolowe informacje o osiagnieciach, celach i planach Przymierza Rodzin mozna znalezc na stronie  przymierze.org.pl

Konto, na ktore nalezy wplacac 1% podatku:

Stowarzyszenie Przymierze Rodzin
00-695 Warszawa ul. Nowogrodzka 51
Bank BPH S.A.
54 1060 0076 0000 4010 4010 3957

z dopiskiem 1% podatku na swietlice w Ursusie.

Za kazda wplate dziekujemy.
  Słoneczne Skorosze
Witam!

Na wszystko co napisał mój przedmówca, można spojżeć z zupełnie odmiennego punktu widzenia.
Otóż skoro bloczki do tej pory nie rozsypały się, to teraz zabezpieczone, otynkowane, ocieplone już chyba się nie rozpadną... Z resztą zaletą takiego stanu rzeczy jest to, że budynek zdążył osiąść i chociaż jest większe prawdopodobieństwo, że nowopomalowane ściany nie będą pękały. Poza tym mało to ludzi latami buduje swoje domy i też golutkie stoją parę ładnych lat?

Zaś co do lokalizacji, to ma ona zarówno wady jak i zalety - tak jak z resztą każde osieldle Warszawie. Jednak nie zgodzę się z tym, że Ursus nie ma zbyt wiele do zaoferowania. Są tu szkoły podstawowe, liceum (z resztą mało kto kończy liceum w miejscu zamieszkania...), przedszkodla publiczne i prywatne, żłobki, przychodnie lekarskie państwowe i prywatne klniniki, kościoły, komunikacja miejska, pociągi, parki, sklepy, kluby fitness, baseny, pizzerie, knajpki, cukiernie, fryzjerzy - dosłownie wszystko! Po nic, absolutnie po nic nie muszę jeździć do centrum i ostatnio bardzo rzadko to robię. Dobrze, że pracuję gdzie indziej, bo jeszcze rzadziej bym się stąd ruszała

Rzeczywiście osiedle to ma też swoje wady: przede wszystkim kosmiczne korki przy wyjeździe z Ursusa... miejmy nadzieję, że w końcu coś z tym zrobią...
  Już po zebraniu mądrych i rozsądnych sąsiadów
franki napisał(a): Wszyscy jesteśmy jedna grupą interesu - tym interesem są SKOROSZE 6.Typową grupa interesu jest grupa trzymająca władzę. Prawdopodobnie chodziło Ci o grupę odniesienia lub grupę nacisku. W socjologii grupa odniesienia, to grupa stanowiąca dla danej jednostki punkt odniesienia w definiowaniu jej własnych aspiracji życiowych, w dokonywaniu samooceny, oceny własnej grupy lub sytuacji.

Takimi grupami odniesienia nie są jedynie mieszkańcy Skorosze6, ale mogą być mieszkańcy Ursusa, Warszawy, Skoroszy, Polski, Europy, wyznawcy kościoła. Czym mniejsza grupa odniesienia, która zamyka się we własnym gronie, albo jest zamykana to grupa odniesienia przybiera formę pospolicie nazywaną gettem.
  Świetlica Przymierza Rodzin przy Parafii Świetej Rodziny
Kochani!
Przymierze Rodzin dzialajace w Parafii Sw Rodziny zwraca sie z prosba o przekazanie 1% Panstwa podatku dochodowego na rzecz powstającej przy naszym kościele swietlicy srodowiskowej.
Planowany termin otwarcia swietlicy to 1 lipca 2006.
Pomysl otwarcia swietlicy narodzil sie w naszej parafii.
Swietlica słuzyc bedzie dzieciom i mlodziezy jako spokojne i bezpieczne miejsce, gdzie mozna odrobic lekcje pod okiem pedagoga, rozwinac zainteresowania, porozmawiac o problemach, spedzic czas.
Dzialalnosc swietlicy bedzie zbiezna z celami, jakie stawia przed soba katolickie stowarzyszenie Przymierze Rodzin.
Sa to m. in.:
- pomoc rodzinom i osobom w trudnej sytuacji zyciowej,
- dzialalnosc edukacyjna,
- wspomaganie rozwoju wspolnot i spolecznosci lokalnych,
- ksztaltownie postaw moralno- spolecznych zgodnie z zasoadami patriotyzmu i etyka chrzescijanska.
Szczegolowe informacje o osiagnieciach, celach i planach Przymierza Rodzin mozna znalezc na stronie  przymierze.org.pl

Konto, na ktore nalezy wplacac 1% podatku:

Stowarzyszenie Przymierze Rodzin
00-695 Warszawa ul. Nowogrodzka 51
Bank BPH S.A.
54 1060 0076 0000 4010 4010 3957

z dopiskiem 1% podatku na swietlice w Ursusie.

Za kazda wplate dziekujemy.
  Kandydaci na Prezydenta Warszawy

Trudne pytania ursynowiaków: co z obwodnicą i nowym kościołem
Krzysztof Śmietana
2006-09-27, ostatnia aktualizacja 2006-09-27 00:07
We wtorek Kazimierz Marcinkiewicz przyjechał na Ursynów, żeby złożyć mieszkańcom obietnice - nowej obwodnicy poza Warszawą. lotniska w Modlinie i kompromisu w sprawie kościoła przy Kopie Cwila
- Ursus jest jedną z najdynamiczniej rozwijających się dzielnic Warszawy... O przepraszam, Ursynów - swoją konwencję wyborczą w tej dzielnicy Kazimierz Marcinkiewicz zaczął od pomyłki.

Przyjechał do dzielnicy, która od lat jest matecznikiem Platformy Obywatelskiej. Przekonywał jednak mieszkańców, by głosowali na niego i PiS.

Ursynowianie zasypali go trudnymi pytaniami, m.in. o trasę ekspresową planowaną wzdłuż ul. Płaskowickiej. Marcinkiewicz powiedział, że przez Ursynów musi biec dwupasmówka, która będzie trzecim ringiem wokół centrum. Równocześnie powinna powstać droga szybkiego ruchu poza Warszawą dla tranzytu. Namawia generalną dyrekcję dróg, by w najbliższych tygodniach wskazała jej lokalizację.

Padły też obietnice w sprawie lotniska. Zapowiedział, że miasto wesprze samorząd Mazowsza w przygotowaniu portu lotniczego w Modlinie dla tanich linii i czarterów. Tam miałyby się one przenieść z Okęcia.

Ludzie pytali o zapowiadaną przez kurię warszawską budowę kościoła koło Kopy Cwila. Większość okolicznych mieszkańców nie chce tej inwestycji, bo znacznie zmniejszyłyby się tereny rekreacyjne. Marcinkiewicz odpowiedział, że już się spotkał w tej sprawie z proboszczem parafii, by znaleźć jakiś kompromis. Konkrety jednak nie padły.

http://miasta.gazeta.pl/w...62,3646289.html
  Jaki macie staż z cukrzycą?
Pamiątka Wyznania Augsburskiego - obchodzone przez Kościoły luterańskie w rocznicę ogłoszenia Konfesji Augsburskiej
Chorwacja - Dzień Państwowości
Mozambik - Święto Niepodległości
Słowenia - Dzień Proklamacji

Wydarzenia w Polsce [edytuj]
1968 - w Katowicach utworzono Uniwersytet Śląski.
1970 - na niszczycielu ORP Warszawa podniesiono polską banderę.
1976 - czerwiec 1976: dzień po uchwaleniu przez Sejm podwyżek cen, m.in. mięsa o 69% i cukru o 100%, w Radomiu, Ursusie i Płocku rozpoczęły się duże strajki robotnicze. Strajki na mniejszą skalę miały miejsce w Łodzi, Starachowicach, Grudziądzu i Nowym Targu.
2008 - Bohdan Zdziennicki został powołany na szóstego Prezesa Trybunału Konstytucyjnego.

Wydarzenia na świecie [edytuj]
841 - bitwa pod Fontenay-en-Puisage.
1876 - bitwa nad Little Big Horn w Montanie, zdecydowana wygrana przez Indian północnoamerykańskich.
1903 - w wyborach do Reichstagu posłem z okręgu Katowice-Zabrze został Wojciech Korfanty, pierwszy polski poseł z Górnego Śląska. 1941 - II wojna światowa: Finlandia wypowiedziała wojnę ZSRR.
1948 - Andrzej Bobkowski, pisarz emigracyjny - autor "Szkiców piórkiem" - związany z miesięcznikiem Jerzego Giedroycia Kultura (miesięcznik), wyjechał na stałe z Europy do Gwatemali.
1950 - wojska północnokoreańskie wkroczyły na terytorium Korei Południowej i rozpoczęły wojnę koreańską.
1975 - Mozambik uzyskał niepodległość (od Portugalii).
1991 - Chorwacja i Słowenia proklamowały niepodległość (od Jugosławii).
1998 - na rynek trafił Microsoft Windows 98.

hahahahahaha ale się działo w teń dzień 25 czerwiec no i był to ostatni dzień roku szkolnego
  1
Widzę, że niektórym naprawdę ciężko jest przeczytać wcześniejsze posty. Chcemy wspólnymi siłami zrobić coś konstruktywnego, a puki co widze, że wszystkich bardziej podnieca wzajemne wysywanie się i wypomiananie.

No jasne...
Mamy przykłady polityczne jak dokadywać się z ludźmi łamiącymi prawo...
Nie można rozmawiać z kimś kto chce nagiać lub ominąc prawo...
Panowie hołubiacy terenowe sporty motorowe idą na łatwiznę...
Najprościej pojechać do lasu...
Poligony to dobre rozwiazanie...
Ale ja proponuję i inne...
Jestem z Ursusa, tego pod Warszawą...
Po zakładach ciągnikowych stoi tyle pustych hal produkcyjnych...
Wiele zakładów tak pustych stoi...
Tam zapraszam...
wy rekreacyjnie podnosicie sobie adrenalinkę...
Ja zawodowo, dla chleba, łażę w uprzęzy po drzewach i je tnę...
Też mam czasami niezła adrenalinę jak robię to nad budynkami, czy też nad liniami energetycznymi...
Ale w branży mamy zasadę: możemy ryzykować swoim zdrowiem (kazdy z nas działa na własny rachunek), ale nigdy nie stawiamy na szali ryzyka zniszczenia mienia naszego klienta...
Dla mnie to mozecie skakać motorami z mostu do rzeki...
Ale juz przejeżdżanie przed pociągiem, gdzie istnieje ryzyko śmierci i stresu maszynisty bo nic nie mógł zrobic juz nie jest wporzadku...
Nie wspominam nawet o kolizji z pieszym na leśnej drodze...
A dla tych z woj. mazowieckiego:
Jadąc od Grodziska na Radziejowice mijamy miejscowośc Kuklówka (po prawej cmentarz, a za chwile po lewej kosciół)...
Jadac dalej mamy przy drodze po prawej krzyż, a tuz obok drogę wyłozona betonowymi płytami...
Wjeżdżamy w ta drogę i za chwile po lewej widzimy duże wały...
To zarosnięte stare wyrobisko po jakichs zakładach z Żyrardowa...
Dobre miejsce na Wasze zabawy...
Jadąc Trasą Katowicką dojezdżamy do rozjazdów na Mszczonów (za Radziejowicami)...
Po prawej stronie mamy miejscowosc Budy Mszczonowskie z dużymi wyrobiskami po starej ceglarni...
Tam tez zajrzyjcie...
A w słabomierzu przy drodze między Mszczonowem, a Żyrardowem jest olbrzymia góra...
Chyba nie szkodzi, ze to wysypisko smieci...?
Postawcie kierownikowi wysypiska sake...
I jeszcze Wyszogród...
Najbiedniejsza gmina na Mazowszu...
Ale lezy na wysokiej skarpie Wisły...
W srodku miejscowosci Wyszogród są (silnie zarosnięte) wawozy...
Gminie przydaloby sie trochę cashu...
Idealne miejsce na zorganizowanie jakichś zawodów...
Trzeba sie zorganizować i zapukać do burmistrza...
Poznałem go i wiem, że człowiek jest do ugadania...
No to tyle...
Pozdrawiam...
  KTO CZEKA NA GPMAPE5 I NIE JEST ZACHWYCONY OFERTĄ?

Cały czas byłem przekonany że, piszę w temacie : <b>KTO CZEKA NA GPMAPE5 I NIE JEST ZACHWYCONY OFERTĄ?</b>

Siedząc za biurkiem we własnej firmie, chyba z nadmiaru czasu idiocieję i nie rozumię, o czym już sam piszę .

Jeszcze raz serdecznie przepraszam .


Ależ Pane Havranek , z oferty mamy na razie nieoficjalną deklarację na forum dotyczącą ceny mapy i update. Można być na razie zachwyconym lub nie wyłacznie tym.
Oceniać GP Mapę będzie można jak się ją zobaczy. Padały tu z góry opinie ( nie moje!), że nie będzie nic warta bo dopiszą jedno skrzyżowanie, albo dwa.

Dokonam specjalnie dla Ciebie wzniosłej i ostatniej rekapitulacji:
1. Wyraziłem opinię, że dla mapy istotna by była częsta aktualizacja, gdyż sieć drogowa się zmienia i mapa się dezaktualizuje. Wzbudziło to wesołość.
2. Podparłem więc ww tezę przykładami z których jeden brzmial tak, że powstają nowe osiedla których nieumieszczenie na mapie obniża jej wartość. Spotkało to się z argumentem, że na takich osiedlach nie ma interesujących powodów dla robienia map, bo mieszkają tam ciocie które same trafiają do kościoła.
3. Podjąłem polemikę wskazując przykład fragmentu dzielnicy Warszawa - Włochy, gdzie jeszcze niedawno od miejsca gdzie obecnie znajduje się Blue City do Ursusa szumiały łany zboża a dziś znajduje się to, co się znajduje.

Cała dyskusja toczy się więc wokół tezy, że gdyby potencjalnie GP Mapa była często i regularnie aktualizowana, byłby to istotny argument zwiększający jej szanse w konforntacji z CNE. Potencjalnie, gdyż oficjalnej i kompletnej oferty GPM5 nikt z nas nie zna.

Dodatkowo muszę przyznać, że irytują mnie następujące rzeczy:
1. Wkładanie mi w usta tez których nie wypowiedziałem - jest to rzecz w dyskusji nad którą trudno przejść do porządku dziennego.
2. Używanie określeń ten facet w stosunku do Pana Janka piętro niżej, ta baba na określenie np własnej żony, ten głąb na określenie własnego dziecka oraz ten kraj na określenie Polski. Wszystkie te byty mają nazwy własne i ogólnie robi się milej jeśli ich używamy ale ostatecznie mogę nad tym przejść do porządku dziennego.
3. Wycieczki na temat wieku w stylu "nie garb się", na dodatek chybione, wkurzają mnie, gdyż przypominają, że jestem stary Na dodatek są OT, gdyż wiek i racja nie zawsze idą w parze.

Myślę, że teraz sprawa jest już jasna i jeśli o mnie chodzi EOT
Pozwolę sobie tylko na koniec życzyć powodzenia we własnym biznesie.
  Sprawy polityczne
Andrzej Godlewski, KS. JERZEGO ATAKOWAŁA NIE TYLKO SB – Kościół powinien publicznie ukarać duchownych, którzy niszczyli ks. Popiełuszkę (s. 2); Z prof. Tadeuszem Więckowskim, rektorem Politechniki Wrocławskiej, rozmawia Jerzy Wójcik, TO KONIEC POLITECHNIKI? – Do Europejskiego Instytutu Technologicznego nie można wprowadzić wszystkich ludzi i badań naukowych (s. 22), Gazeta Wrocławska, 27 II 2009

I sprawa łączy się z II. Do wrocławskich wrogów Księdza Jerzego zalicza się Biskupa Czajkowskiego, którego znałem jako wikarego, Kardynała Gulbinowicza, który NIE CHCIAŁ zamku Biskupiego na Ostrowie Tumskim, oraz bywającego tu przyjaciela Gulbinowicza Prymasa Glempa. O Europejski Instytut Technologiczny walczyli Węgrzy, których ja bym poparł, gdyż obecny EIT jest BŁAZEŃSTWEM mojego wniosku Instytutu Technologicznego, gdy okazało się, że PWr i Elwro nie będą realizować mego wniosku MOS-u czyli Minireaktorów dla Cegielskiego, wobec czego Piórkowski napomknął o rozmowie w tej sprawie z kimś ważnym w Warszawie, ale wkrótce został zastąpiony przez Kopydłowskiego a ten przez Fransyniuka, który w ogóle nie chciał na ten temat gadać, może dlatego, że NIE UMIAŁ PO POLSKU, którego to języka nauczyła go dopiero Labuda z Poznania u Gulbinowicza.
Wrocławski Instytut Technologiczny miał być dla mnie, Alojzego Kowalskiego i USA – wobec czego PWr NIE ZAGRAŻAŁ. Jednak po zamordowaniu Księdza Popiełuszki przez Franza J. Straussa – zza moich pleców w katedrze wrocławskiej – i otruciu Kowalskiego u Urszuli Sipińskiej Mercedes otruł USA Sowieckim Silnikiem Wodorowym, który był antytezą Kowalskiego-Prawdzica. Sprawa ta była aktualna jeszcze w l. 90, bo do Wrocławia przyjechał Edward Mazur z Chicago, który prezentował czek na sto milionów $ prestiżowego banku południowoafrykańskiego na Instytut Technologiczny we Wrocławiu lub Poznaniu choć dziwiłem się że nie w Katowicach. Mazur został jednak zgwałcony przez UOP i zmuszony do firmowania zamachu na Papałę, który chciał egzekwować WOŻENIE NARKOTYKÓW JACHTEM PREZYDENCKIM przez szefa UOP-u Wachowskiego. Wnioskowałem, że była to gra o fotel Prezydenta USA więc Mazura przysłał Al Gore przeciw kolesiowi Wachowskiego Buszowi.
EIT zabrał Węgrom Prezydent Wrocławia Dutkiewicz, prawdopodobnie jako huzar pruski? Kiedyś napisałem artykuł: POJAWIŁ SIĘ NOWY HUZAR WĘGIERSKI. NAZYWA SIĘ RUDOLF SCHARPING I JEST MINISTREM BUNDESEHRY – więc chyba zabił go Dutkiewicz? który teraz zagroził PWr. Nie wykluczone, że Piórkowski chciał rozmawiać w Warszawie o Instytucie Technologicznym z Księdzem Popiełuszką, który był władny dokonać tego z URSUSEM. Po r. 2000 rozmawiałem o tym niejednokrotnie u Giertychów z Wrzodakiem, który reprezentował Ursus. Po tych rozmowach niektórzy funkcjonariusze Giertychów wystąpili przecie mnie NIENAWISTNIE.
  Rekolekcje Wielkopostne
Dzisiaj (28.03.2007) ostatni dzień rekolekcji w kościele pw. Świętej Roziny przy Zapustnej (Warszawa-Ursus, Skorosze).
Dotyczą Miłosierdzia Bożego.
Jeszcze
Godzina Miłosierdzia o 15.00
Msze o 18.00 oraz 19.30
  W skrócie o co tak naprawde poszlo ...
Witam,
przyszłam po linku z forum "Ochoty, Włoch i Ursusa" na Gazeta.pl;
przeczytałam "o co poszło" i .... zatkało mnie! Ludzie, gdzie my żyjemy?? Tak otwarcie nie działała nawet oficjalna cenzura w ostatnich latach PRL!
Coś niesamowitego!!
Żółte kartki???? Co to są żółte kartki??? Kto coś takiego wymyślił??? Jak Wy mogliście to tolerować???

Rzecz jest tak niesamowita, że warta opisania w prasie (jeśli jest jeszcze jakaś niezależna), ponieważ jest to "wypisz - wymaluj" słynny serial "Alternatywy 4" w wersji elektronicznej.
Wasz administrator na skorosze.pl najwyraźniej próbował Was "wychować" jak tamten "gospodarz domu" Anioł wychowywał mieszkańców bloku...

I jeszcze jedno, już na inny temat;
Administrator na skorosze.pl napisał, że żaden mieszkaniec Ursusa nie uważa się za warszawiaka (no, cóż, jego sprawa), a żaden warszawiak nie uważa Ursusa za Warszawę - skąd on wziął taką bzdurę??

Jestem warszawianką od wielu pokoleń, moja rodzina mieszkała we wszystkich chyba dzielnicach Warszawy za wyjątkiem Pragi, ja sama wychowałam się na Mokotowie, potem kilkanaście lat w Śródmieściu, w 2000 zaczęłam szukać nowego mieszkania - pierwszą umowę zawarłam z Ebejot na Skoroszu (bardzo porządna firma, rozwiązanie umowy i zwrot kasy bez zastrzeżeń!) drugą z Supo we Włochach - tu teraz mieszkam.

Do Ursusa jeżdżę: do małego parku obok kościoła, do bankomatu na Skoroszu lub dalej przy PKO BP, do sklepu przy PKO, jest dobrze zaopatrzony, jak jadę dalej, np. do Podkowy Leśnej, wracając wstępuję do sklepu "U Misiów" przy Warszawskiej,
ponadto odwiedzam koleżankę na Skoroszu, przejeżdżam Ryżową do Janek, itd., itp. - to jest dla mnie poprostu najbliższe sąsiedztwo,
a administracyjnie to JEST Warszawa, tak samo jak Włochy, które przed wojną były niezależnym miasteczkiem (prawa miejskie nadane w 1938 roku), a teraz są Warszawą...

Mogłabym zrozumieć "separatyzm" gdyby był oparty na sentymencie i wyrażony w delikatnej formie, ale to...

Pozdrawiam Was serdecznie i życzę, aby Wolne Forum żyło
  Do Pana Wójta i rady gminy
Witam wszystkich uczestników forum,
Będę w przyszłości mieszkańcem Jaktorowa.Kupiłem 3 lata temu działkę w tej miejscowości.
Interesuję się tym co dzieje się w tym miejscu na świecie.Co tydzień jestem na mojej działce i sprzatam śmieci .W Warszawie przeszkadzają mi obsrane trawniki ale to co się dzieje w Jaktorowie też nie jest lepsze.Ładnie wygląda tylko 500m głównej drogi która przecina Jaktorów.Im głębiej y ym coraz gorzej.Sory ,że to napisze ,ąle Jaktorów przy Międzyborowie to taki ubogi krewny .Zaglądam tam często bo mam tam kolegę.Brak chodników, oświetlenia,drogi jak na Rajdzie Dakar.. i wszędzie śmieci Spacerujemy z dziećmi po uliczkach i jesteśmy w szoku: w rzeczce pęłno śmiec - ta rzeczka to ściek!i,w rowach kanalizacyjnych "syf ikorniki" - proszę się przejśc na spacer za strażą .przy rzeczce,uliczkami za Kościołem (od strony Warszawy w lewo) Toż to 500m od centrum Jaktorowa... Oficjalna strona Jaktorowa to żenada jak i ten cały Wójt w którym za sprawą kanalizacji są zakochani niektórzy radni.Może kanalizacja bedzie ale jej koszt jest straszny - brak pieniędzy na drogi ,oświetlenie,chodniki,place zabaw,porządek w Gminie..A w Miedzyborowie a i owszem czyściutko..asfalt w lesie jak sie patrzy...Mój kolega śmieje się z Jaktorowa.Dlaczego tam kupiłem działkę? Bo liczyłem na skok cywilizacyjny tego miejsca które leży we wspaniałym miejscu na mapie.Tak od Warszawy w sam raz. Napsałem do Wójta grzecznie jak były na forum pytania do Wójta...brak odpowiedzi ponaglenia nic nie dały a po chwili pytania do Wójta uległy likwidacji..ot komunikacja na światowym poziomie Tam tylko jest jeden temat: sprzedam kompostownik Mieszkam w małej dzielnicy Warszawy i tymi wielkimi rzeczami którymi zajmuje się nasz wspaniały Wójt zajmują się zwykli urzędnicy, atu wielkie Łoł.To jest taki mały śmieszny średniowieczny dwór.Poczytajcie protkoły ze spotkań Rady..wsztscy są na tak i ( prawie )nikt nie zadaje pytań..Mógłby powstać wspaniały plac zabaw dla dzieci gdzie byśmy się spotykali z naszymi pociechami... Przyjedzcie do Ursus zobaczyć jak wygląda plac zabaw dla dzieci na osiedlu Niedzwiadek...Pozdrawiam
  Kącik dla (przyszłych) Rakietników
Witajcie Rakietnicy ,

Jesli chodzi o deptak na Boh. Warszawy to pomysl ten padl juz lata temu i niestety nic z niego nie wyszlo i mam obawy czy kiedykolwiek wyjdzie...

A jesli chodzi o okolice to troche pisze ponizej a jakbyscie mieli pytania to chetnie odpowiem (o ile bede znala odpowiedz :

'Piekarnia' na Boh. W-wy jest ok.
Na rynku sa 3 warzywniaki. Przetestowalismy wszystkie i kupujemy praktycznie wylacznie w murowanym tym polozonym dalej od kiosku. Z pozostalymi dwoma mamy za duzo 'zepsutych wspomnien'.
Sklepy spozywcze: na wieksze zakupy polecam Warusa - kawalek drogi w strone osiedla Skorosze - znacznie sie poprawil w ostatnich czasach i jest ok lub GLOBI - trzeba przejsc na druga strone torow i kierowac sie w lewo wzdluz torow w strone Niedzwiadka.
Na male zakupy mozna do sklepikow na rynku - w zasadzie wszystkie sa ok. Ten ktory sprzedawal sporo nieswiezego albo przeterminowanego towaru jest wlasnie w likwidacji (
Miesny: oj tu trzeba uwazac. Pare krokow od domku macie sklep miesny, ktory zawsze byl polecany przez tubylcow. Ja go nie lubie od czasu jak panie usilowaly mi sprzedac przeterminowana o tydzien kielbaske z indyka wmawiajac, ze 'Spozyc do' oznacza date produkcji. Do tego kupujac tam schabik na dwa kotlety dostaje sie kawal na 4. O maly kawalek boczku wedzonego trzeba sie prawie wyklocac bo sprzedaja tylko na duze kawaly. Panie argumentuja to tym, ze 'eee.. zje pani'.

Na spacery mozna chodzic do parkow, po skwerkach przy blokach albo na Skorosze.
Idac w strone Dzieci Warszawy dojdziecie do malego parku ze stawem. Wiekszy z oczkiem wodnym jest za Kosciolem (Kosciol zaraz przy Bohaterow).
Jak ktos lubi jedzic na rowerze to polecam tereny za zakladami Ursus. Za duzo pisania co i jak ale na mapie widac jak jechac. Sympatycznie, prawie wiejskie tereny, w sam raz na codzienne rowerowe treningi.

Jest juz basen z prawdziwego zdarzenia i to calkiem niedaleko.
Sporo udogodnien (szkola jezykowa, silownia, sklepy spozywcze i nie tylko otwarte do poznych godzin) itd. jest tez na osiedlu Skorosze a pewnie bedzie wiecej.

Przy rynku jest poczta. Poczta jest lokalnym, ursusowskim koszmarem i goraco polecam robienie wszystkiego, zeby tylko tam nie chodzic. W przeciwnym wypadku czeka was dlugie stanie w dlugiej kolejce, nierzadko wsrod emerytow, ktorzy sprawy na poczcie mogliby zalatwiac w godzinach pracy ludzi pracujacych.

Urzad miejski (meldunki i te sprawy) przeniosl sie za tory obok Factory. Najlepiej isc w prawo wzdluz torow az do kladki nad torami. Przejsc przez kladke i juz sie jest. Przy okazji mozna zrobic ciuchowe zakupy. A sam spacer wzdluz torow wcale nie taki az taki nieprzyjemny czy niebezpieczny.

Oj rozpisalam sie...

Pozdrawiam
Mieszkanka okolicy
  Straż pożarna
Witam.

Autora postu popieram w całej rozciągłości. Od kiedy urodziło mi się dziecko przeklinam straż w Błoniu. Przez te wieczne wycie budzą mi dziecko kilka razy na dobę. Ja rozumiem, że pożar, że wypadek że to wszystko jest ważne, ale syrena to średniowiecze. Jedno jest pewne strażak z Błonia dla mnie i dla wielu innych ludzi z tego miasta, nie cieszy się nawet odrobiną szacunku. Historia z zeszłego roku gdzie Panowie strażacy naruszali przepisy poprzez używanie sygnałów dziękowych i świetlnych bez uzasadnienia a dlaczego?? Bo urządzili sobie razem z proboszczem święto strażaka - absurd. Stali wozami pod kościołem i wyli dla zabawy. Zadzwoniłem więc do straży z pytaniem czy jest jakaś akcja w odpowiedzi usłyszałem" "nie ma żadnej akcji, to proboszcz robi święto strażaka".

PS. Nie wiem kim jest MIKI ale domyślam się, że jakimś okręgowym działaczem i stara się zabłysnąć być może w celu osiągnięcia jakichś profitów w przyszłości. Ten kto nie szanuje innych sam nie zasługuje na odrobinę szacunku. A co cwaniaczku byś powiedział na sytuację gdy Państwowa Straż jest w Łomiankach przy wypadku to jest też i rejon i z Błonia tam muszą śmigać. A u ciebie w domu wybucha pożar syrena nie wyje są tylko pagery ostatni strażak z listy sms dostaje po około 5 minutach tak się składa że akurat przybiega 5 ostatnich z listy. Pierwszy byś piłował japonie na tym forum że na straży nie można polegać. W najbardziej zabitych wsiach dechami jak i w dużych miastach Raszyn, OSP Warszawa Ursus, Piastów, Milanówek syrena wyje i ludziom nie przeszkadza. Naprawdę życie jest przewrotne ale i sprawiedliwe żebyś kiedyś nie musiał szacunku do Błońskich strażaków nabierać po tym jak ci np te nowo narodzone dziecko uratują albo ciebie jak ktoś w ciebie samochodem wjedzie.
  Bielany, Bemowo, Radiowo
http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3724410.html
arosław Osowski
2006-11-07, ostatnia aktualizacja 2006-11-07 22:39
Podziemia kościoła na Chomiczówce wypełnione po brzegi. Za chwilę i przeciwnicy, i zwolennicy trasy szybkiego ruchu zaplanowanej obok osiedla kupią wszystko, co im obieca Kazimierz Marcinkiewicz
Na razie jednak kandydat PiS do ratusza i komisarz miasta spóźnia się na spotkanie wyborcze i jest czas, żeby przypomnieć najważniejsze fakty. Przed ołtarzem dolnego kościoła Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych wisi duża mapa. Działacze stowarzyszenia Chomiczówka Przeciw Degradacji (tego samego, któremu urzędnicy za rządów poprzednika Marcinkiewicza miesiącami odmawiali rejestracji) pokazują, co "grozi" całej okolicy: Trasa N-S, inaczej S7, czyli nowa wylotówka przez Łomianki na Gdańsk, przedłużona ul. gen. Maczka i krzyżująca się z nimi trasa mostu Północnego.

Nagle oklaski, wszyscy wstają i wchodzi kandydat. Robi wrażenie świetnie przygotowanego, tu już nie ma mylenia Ursynowa z Ursusem czy Targówka z Tarchominem. - Jeśli chodzi o trasę S7, to sprawa jest już właściwie rozstrzygnięta najlepiej, jak tylko można dla Chomiczówki. Przesuniemy ją na południe od osiedla. Negocjujemy tylko przeniesienie hangarów na drugą stronę lotniska, na Bemowo. Nieco gorsza sytuacja jest z trasą mostu Północnego. Staramy się go przesunąć jak najdalej od zabudowań. Tu nie ma wyjścia - i tunel pewnie musi być.

Zgłasza się Teresa Rogulska z ul. Kalinowej Łąki. To ponad kilometr na zachód od bloków Chomiczówki. Niedawno w jednorodzinnych domkach zamieszkało tu ok. 80 rodzin. - 15 lat temu sprawdziłam w urzędach wszystkie zagrożenia. A teraz trasa S7 ma być przesunięta bliżej naszych zabudowań i będę się musiała wyprowadzić. Jak to się ma do poszanowania prywatnej własności? - pyta. Sala mruczy złowrogo, więc Teresa Rogulska zwraca się do Marcinkiewicza: - Jestem pana fanką i wyborcą PiS-u.

Marcinkiewicz milczy.

Do mikrofonu podchodzi mieszkaniec Radiowa. Niedawno wyprowadził się z bloku na Chomiczówce do jednorodzinnego domu. Ponieważ trasa ma być odsunięta od osiedla, teraz trzeba go będzie zburzyć. - Mój dom stoi na prawym pasie tej autostrady. A urzędnicy na Bielanach nadal wydają pozwolenia na budowę w moim sąsiedztwie! Jak się do tego ma prawo i sprawiedliwość? Co my mamy teraz robić? - pyta.

Kazimierz Marcinkiewicz nie daje się zbić z tropu. Jego zdaniem winni są urzędnicy. Po stu dniach pracy w ratuszu zauważył, że często to, co im zadaje, oni i tak robią po swojemu. - My państwa nie możemy zostawić na lodzie. Być może tę drogę da się przesunąć jeszcze dalej. Nie wiem, proszę napisać pismo.

- A ja jestem w ogóle przeciwna tego typu drogom! Bo ja się czuję gorzej niż łoś, skoro tej trasy nie można by puścić pod Puszczą Kampinoską. Co się stanie, jak tu będzie wypadek cysterny? Darzę pana sympatią, ale ją cofnę, jeśli będzie pan forsował takie rozwiązania - grozi mieszkanka Chomiczówki.

- Ja jednak przyszedłem tu rozmawiać o przebiegu dróg, a nie o zaniechaniu ich budowy. Tiry już wstrzymaliśmy i one już nie wjeżdżają. I będą kolejne ograniczenia. We wtorek przekazuję ministrowi transportu rozwiązanie, żeby autostrada A2 przebiegała spod Łodzi od razu do Siedlec i omijała Warszawę nawet dalej niż pod Górą Kalwarią. I także Via Baltica na Litwę powinna się zaczynać w Siedlcach. To musi być negocjowane z Unią Europejską. Tranzyt nie powinien iść przez Warszawę, bo to dla Warszawy zabójstwo - kończy kandydat. Rozlegają się oklaski. Proboszcz dziękuje mu za spotkanie. Dochodzi godz. 22 i sympatycy Kazimierza Marcinkiewicza rozchodzą się po Chomiczówce, której nic już "nie grozi".
  SEJM CIENI
[quote="Super-MOr"](...).
Zob. np. taki cytat o 'koalicji PiS, PO, LPR i PSL ja osobiście nie uwazam zni za sensowna ani za racjonalną' - A niby czemu? Przecież, jak już kilkakrotnie było to wspomniane, właśnie tak koalicja rządzi dzisiaj Mazowszem. I co? I jedyne, co usłyszeliśmy, to że rzekomo rządzi 'z fatalnym skutkiem'. A czemu? No bo... nie ma tam SLD.
Śledząc media (poza ZAWŁASZCZONYMI przez SLD mediami 'publicznymi') prawie co dzień można dowiedzieć się o kolejnych przekrętach, aferach i korupcji w szeregach SLD.

(...)
[quote]

Z dzisiejszego "Zycia Warszawy":

Pani burmistrz mogła zjeść

Zadziwiające wydatki służbowe byłej szefowej ursuskiego urzędu

Około 1000 złotych wydawała miesięcznie na słodycze była burmistrz Ursusa Anna Gołębiowska. Prawie 500 zł przeznaczyłana wielkanocne baranki i zajączki. A wszystko z kasy dzielnicy.

Anna Gołębiowska (PiS) opuściła ursuski urząd w poniedziałek. Bez pożegnania. Ale pracownicy długo będą ją pamiętać. Legendą stała się historia z kawałkiem sernika. Jedna z pracownic ośmieliła się zjeść kawałek ciasta przyniesiony do urzędu przez petenta. Pani burmistrz nakazała ukarać pracownicę upomnieniem z wpisaniem do akt. - Nie wiadomo, co tam jeszcze było w reklamówce - powiedziała podejrzliwie w rozmowie z ŻW.

Okazuje się, że sama chętnie jadała słodycze. W przemysłowych wręcz ilościach. Dotarliśmy do niektórych faktur. Ciastka, pączki, owoce, czekoladki. Popijała coca-colą. Dzielnica przez pół roku jej urzędowania wydała na potrzeby sekretariatu Gołębiowskiej ponad 5 tys. zł wyłącznie na delikatesy. Miesięcznie na frykasy przeznaczano więc ok. 1 tys. zł. Co można za to kupić? Ok. 60 kg ciastek dobrego gatunku albo 357 kg bananów. Dziennie wypada jakieś 2,5 kg wypieków lub 14 kg cytrusów.

Co najbardziej lubiła pani burmistrz? Jadała serniki, ptysie, szarlotki. Wydawała na herbatniki "jeżyki", ciasteczka "ślimaczki" i "dukaty". Była pani burmistrz to także amatorka coca-coli. Tylko w styczniu na potrzeby zarządu kupiono colę za 78 zł. W hurtowych ilościach kupowano kawę rozpuszczalną, a do niej - śmietankę. W kwietniu urząd kupił śmietankę za 52 zł, co wystarczy na 260 filiżanek kawy (jedna śmietanka jednorazowa kosztuje ok. 20 gr).

Na tym nie koniec. W jednym z najdroższych sklepów jubilerskich dzielnica pod rządami Anny Gołębiowskiej kupiła serwis do kawy. Komplet filiżanek miał być... upominkiem z okazji uroczystości w Katedrze Warszawskiej. Dla kogo konkretnie? Nie wiadomo. Pani burmistrz miała również hojną rękę dla jednej z ursuskich parafii. Za pieniądze podatników kupiła obrusy dla kościoła pw. Matki Boskiej Fatimskiej warte 320 zł.

Anna Gołębiowska niewątpliwie jest estetką. Żeby wprowadzić do urzędu wielkanocnego ducha, kupiła ozdobne figurki, kwiatki i baranki za 473 zł. Burmistrz Gołębiowska miała też swoje tajemnicze interesy w... Żabiej Woli. W urzędzie pozostawiła kilka faktur potwierdzających zakup benzyny na stacji paliw w tej miejscowości. Czy dzielnica Ursus ma jakiekolwiek kontakty z Żabią Wolą? " Słucham" - zdziwił się wiceburmistrz Ursusa Stanisław Marczyk. - Nie, żadnych - odparł.

Wczoraj zapytaliśmy byłą burmistrz o jej oryginalne wydatki. - Hm, proszę zadzwonić później, bo jestem na spotkaniu - ucięła. Później jednak jej telefon uparcie milczał. Burmistrz Anna Gołębiowska straciła stanowisko 16 czerwca. W poniedziałek na jej miejsce radni wybrali Marię Łukaszewicz, która dotychczas pełniła funkcję skarbnika. Gołębiowska została odwołana głosami radnych PiS i lokalnego Stowarzyszenia Obywatelskiego. W rewanżu prezydent Kaczyński zabronił radnym PiS występowania pod szyldem jego partii. Była burmistrz przekonywała, że odwołano ją, bo wykryła w urzędzie wiele afer.

Nowy zarząd nie chce dzisiaj komentować poczynań swojej poprzedniczki. - Nie wracajmy do przeszłości. Przed nami dużo pracy - kwituje burmistrz Maria Łukaszewicz. Jej zastępcy też nie chcą rozmawiać na ten temat.

DATA:9.07.2003

EDYTA ŻYŁA,ANETA GAWROŃSKA

********

I czym się róznią afery i aferyjki członków PiS o których donoszą media od tych afer członków SLD?

Zdaje sie że głownie tym, ze ci z PiS nie maja jeszcze możliwości rozwinięcia skrzydel

A jest jeszcze jeden dosyc ciekawy aspekt - udział "zepsutych" w ogólnej populacji członków partii

Kilka dni temu ŻW donosiło ze w warszawskiej organizacji PiS jest bodajże 220 członków

Moze by warto policzyć ilu z nich jest już na stołkach we władzach miasta cusik mi sie wydakje ze wszyscy

A ilu juz umoczyło w róznych lokalnych aferkach?

Chyba juz ponad połowa
  Infrastruktura drogowa wokol Skoroszy - mozemy wyjsc ...
krzysztofsitkowski napisał(a):Wydaje mi sie Sl@o, ze mozesz sie mylic.
Nie twierdzę, ze jestem nieomylny. Napisałem to bez dokładniejszego sprawdzenia - z mojej zawodnej pamięci, co zaznaczyłem.
Cytat:Ja też od jakiegoś tubylca słyszałam, że trasę szybkiego ruchu planowano w tym miejscu od dłuższego czasu (nie wiem czy nie przekręcam, ale może to być nawet koniec lat siedemdziesiątych).
Poza tym sprawa Nowolazurowej może się wiązać z Trasą Niebieskimi Migdałów, a wówczas należy przesunąć jej historię w jeszcze bardziej zamierzchłe czasy

Faktem jest, że w latach 90-tych ubiegłego wieku prowadzono studia nad rozwojem Ursusa (żródło Dziennik Ursusa). Planowano wówczas między innymi budowę drugiego wiaduktu pod torami kolejowymi pomiędzy Starym Ursusem i Niedźwiadkiem. Planowano też zbudować wiadukt pomiędzy Gołąbkami i Morami na przedłużeniu dróg zakładowych ZPC URSUS.
W tych czasach nastapiły tez przesunięcia co do planowanej Trasy Niebieskich Migdałów (źródło: protest ekologów związanych z Unią Demokratyczną, później Wolności), bo Urząd Gminny URSUSA zezwolił na budowe domów zbyt blisko planowanej trasy. Dlatego stare plany przewidujące te Trasę są nieaktualne, a trasa będzie (jesli bedzie) bliżej Piastowa i Pruszkowa. Przesunięcie tej trasy nie pozostałoby bez wpływu na planowaną Nowolazurową.

Na początku lat 90-tych dokonano modernizacji nasypu kolejowego pomiędzy Ursusem i Włochami. Podczas tej modernizacji nikt nie brał pod uwagę Nowolazurowej.
Dodatkowo Urząd Dzielnicy-Gminy OCHOTA zezwolił na budowę domków jednorodzinnych w okolicy nasypu. A obok przedłuzonej Zapustnej postawiono kościół, dla wiernych z obu stron Zapustnej (był nawet jakiś mały protest, bo część ludzi bała się, że dzwony będą zakłócały ciszę i przeszkadzały okolicznym mieszkańcom - to wiem od kolegi, który mieszka w Spółdzielni DOM przy ulicy Zapustna).

Napewno podczas wydawania zezwoleń na liczne budowy nie brano pod uwagę budowy Nowolazurowej i nie pozostawiono dla niej miejsca. Gdy później trwały (to już pamiętam ) prace nad przebiegiem Nowolazurowej parokrotnie zmieniano jej przebieg w okolicach nasypu. Ostatecznie Nowolazurowa będzie potrzebować w okolicach nasypu nie jednego wiaduktu, ale dwóch. To wtedy też widziałem robione pomiary pod planowaną Nowolazurową, gdy nagle ktoś wpadł na pomysł budowy Nowolazurowej przejściem dla pieszych stacji Ursus Płn.

A następnie zahamowano dalszy rozwój budownictwa mieszkaniowego we Włochach w kierunku Ursusa i tak rozpoczęła się zabudowa okolic Dzieci Warszawy, które miały stac sie eksluzywnym i bezpiecznym salonem URSUSA z pełnym monitoringiem video i ciągiem hadlowym.

Powstanie Nowolazurowej stoi jednak nadal pod dużm znakiem zapytania. Jej budowa stanie sie prawdopodobna dopiero wówczas, gdy rozpocznie sie budowa Trasy Niebieskich Migdałów i mieszkańcy Bemowa zezwolą na budowe zjazdu z autostrady przez swoje osiedle. W tej chwili trwają tam protesty.

A jako ciekawostkę podam, że cały przebieg Nowolazurowej (od trasy Poznańskiej az po Aleje Jerzozolimskie) zaplanowano na terenie dawnej gminy Skorosze (z Zarządem w Czechowicach).

No to tyle w wielkim skrócie
Czekam na korekty i nowe informacje
  Osiedle Gawra - Gołąbki - pustynia w granicach Warszawy?
witajcie
Pani Zosiu - chciałem tylko krótko w temacie sklepów na terenie Galerii Gawra
- proszę się nie dziwić że jest mało i drogo.....warzywniczy (ostatnio otwarty), spożywczy, kiosk i jeszcze cos to ten sam właściciel.

Nie ma nic dziwnego w tym, że Gawra buduje tylko mieszkania bez ani jednego dodatkowego budynku handlowego czy przedszkola itp....KAsa Kasa i jeszcze raz kasa na mieszkaniach - samo zarządzanie to żyła złota.
Buduja coraz większe bloki z coraz większą ilością mieszkań ponieważ teren pod zabudowę na Gołąbkach się wyczerpuje - z wieści jakie mnie doszły ....sporo kasy zapłacili za grunt więc trzeba zarobic na maxa (nieciekawie jest teraz na rynku mieszkaniowym).

nie daj Boże żeby było więcej autobusów w naszych gołąbkach - miejmy tu trochę spokoju i czystości
Za "chwilę" Urząd zasponsoruje nam autostradę pod oknami.

Tak prawdę powiedziawszy zastanawiam się czy można by doprowadzić do Ursusa linię tramwajową? - jak by nie było nie stoją w korkach.
Na rozbudowę przejazdu pod torami na Dźwigowej raczej nie liczę - za dużo kasy to może pochłonąć - ale jak by to fajnie było gdyby była tam dwupasmowa droga w jednym kierunku łacząca dwa krańce Warszawy i do tego bez jazdy wokoło miasta
A może by tak dało się wykonać przekopy i zbudowac jeden pas drogi jednokierunkowej?!

Nielegalny parking przy Zaczarowanej Dorożki - to znamy wszyscy, lecz czy znają to władze dzielnicy i straż miejska??
zastanawiam się czy pojawiają sie w tym miejscu? - zapewne NIE, albo tak szybko przejeżdżają aby ktoś czasem im nie zwrócił uwagi aby wykonali czynności do jakich zostali powołani.
Na pewno pojawiają sie w okolicy "białego" kościoła - zbliża się koniec roku i zapewne znowu będą polować na parkujące samochody na chodnikach, a wychodzący w niedzielę z kościoła kierowcy dostaną wezwanie do wyłożenia kasy na tacę Urzędu Dzielnicy - to szybki i czysty sposób na zasilenie kasy UD.

Jest jeszcze jeden ciekawy temat - postawiono przy Galerii Gawra fajne dodatkowe tablice z radarem niby dla przypomnienia mknącym samochodom o dopuszczalnej prędkości na ul. Warszawskiej - czy nie było na tym odcinku śmiertelnego wypadku?
...ja jednak uważam to za szczyt niegospodarności - jakiś czas temu koszt postawienia jednego znaku pionowego (np przejście dla pieszych)wynosil ok 1,5 tys zł - ciekawi mnie ile kosztowały te zabaweczki, błyskotki bez fotoradaru, które i tak nie poprawiły bezpieczeństwa pieszych na pasach dla nich stworzonych (a co z naszymi dziećmi kiedy jesteśmy w pracy?)
Czy zamiast tego nie można było ustawić sygnalizacji świetlnej ze zmianą wywoływaną przez przyciśnięcie przycisku tak jak to ma miejsce przy szkole nr 11 lub tak jak to jest u naszych sąsiadów na ul. Warszawskiej w Piastowie???

...jest dużo takich przykładów lekkomyślności i lekkoduszności - burmistrzem się bywa, a piastowanie takiego stanowiska jest uzależnione od wyborców i radnych - proszę o tym pamiętać

z pozdrowieniami dla mieszkańców Ursusa
Darek
  Nadzieja dla osób mających problem z poczęciem
Witajcie.
Być może o tym wiecie, ale może nie wszyscy. W naszym kraju od jakiegoś czasu problem niepłodności staje się coraz bardziej wyrażny.
Dlatego z Watykanu zostały sprowadzone relikwie św. Joanny Molli. W Warszawie są 3 kościoły gdzie odprawiane są specjalne msze dla osób mających problem z poczęciem.
Powiem tylko, że znajoma osoba po wizycie na takiej mszy już w parę tygodni póżniej byłą w ciąży i cieszy się teraz rocznym dzieckiem.
My mamy teraz troje dzieci, mimo że pierwsza ciąża skończyła się poronieniem. Być może dlatego iż stosowaliśmy pigułki i Bóg dał nam w ten sposób znak że to On decyduje kiedy obdarza nas dzieckiem , nie my. My możemy to tylko umożliwić. I dlatego teraz stosujem tylko NPR a każde dziecko było "hcciane" i to jest cudem.
Także naprawdę zachęcam gorąco tych , dla którzy naprawdę są wierzący i zrobią wszystko aby Bóg obdarzył ich dzieckiem do takiej formy "leczenia" która oczywiście może iść w parze z madycyną. (moja żona jest lekarzem)

Jeśli admin uzna że post jest przes to zbyt długi podaję adres www skąd mam te dane, tam zresztą i tak warto wejść bo są tam bliższe dane i linki do tych kościołów.
http://mtrojnar.rzeszow.opoka.org.pl/gianna_molla/relikwie.htm
Kościół pw. św. Stanisława BM w Łabowej k. Nowego Sącza
Parafia pw. św. Józefa w Nowej Hucie, dzielnicy Krakowa
Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu
Parafia Matki Bożej Królowej Polski w Żninie
Sanktuarium Matki Bożej Tuchowskiej w Tuchowie
Parafia w Krakowie-Nowym Bieżanowie
Sanktuarium Matki Bożej sosnowieckiej w Jaroszowcu
Kaplica Szpitalna w Brzozowie
Parafia św. Jacka w Rzeszowie
Parafia Podwyższenia Krzyża Świętego w Rzeszowie
Data wprowadzenia Relikwii św. Joanny Beretty Molli - 17 października Kolegiata w Brzozowie
Kościół pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Rodzin w Białymstoku
Parafia Św. Józefa w Sandomierzu
Diecezja przekazała otrzymane Relikwie do Parafii Św. Józefa w Sandomierzu.
Kaplica w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie
Parafia pw. bł. Władysława z Gielniowa w Warszawie
Parafia pw. Św. Maksymiliana Kolbe w Koninie
Parafia Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Tarnobrzegu
Kościół pw. św. Marii Magdaleny w Radomsku
Parafia św. Jakuba w Płocku - Imielnicy
Parafia Matki Bożej Królowej Korony Polskiej w Szczecinie
Sanktuarium Matki Bożej Brzemiennej w Gdańsku Matemblewie
Kościół pw. św. Patryka w Warszawie
Kościół pw. Świętego Antoniego w Toruniu
Kaplica Sejmu Rzeczpospolitej Polskiej
Parafia pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Zielonej Górze
Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej, Jasna Góra
Sanktuarium Matki Bożej Zawierzenia w Tarnowcu
Kaplica Księży Pallotynów w Łodzi
Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej Patronki Małżeństwa i Rodzin we Wrocławiu
Parafia Świętej Rodziny w Warszawie Ursusie
  Kalendarium
1 grudnia jest 335. (w latach przestępnych 336.) dniem w kalendarzu gregoriańskim. Do końca roku pozostaje 30 dni.

Święta
imieniny: Aleksander, Ananiasz, Antoni, Długomił, Edmund, Eligia, Eligiusz, Florencja, Godzisław, Gosław, Gosława, Jan, Natalia, Prokul, Rudolf, Rudolfa, Rudolfina, Sobiesław i Sobiesława.
Dzień walki z AIDS
Czad - Festiwal Wolności i Demokracji
Portugalia - Święto Odnowienia Niepodległości, Dzień Młodzieży
Republika Środkowoafrykańska - Święto Republiki
Rumunia - Rocznica Zjednoczenia Siedmiogrodu i Rumunii

Wydarzenia w Polsce
1338 - W warszawskim kościele św. Jana sędziowie papiescy ogłosili pozew w sprawie zatargu między królem Polski Kazimierzem Wielkim a Zakonem Krzyżackim o Ziemię Chełmińską i Dobrzyńską. W dokumencie został umieszczony pierwszy oficjalny opis Warszawy.
1830 - Założono Klub Patriotyczny.
1918 - Polskie Stronnictwo Ludowe "Lewica" połączyło się z Polskim Stronnictwem Ludowym "Piast".
1918 - Biało-czerwona szachownica stała się oznaką polskiego lotnictwa wojskowego.
1939 - Okupacyjne władze niemieckie w Warszawie wydały rozporządzenie o noszeniu przez wszystkich Żydów opasek z gwiazdą Dawida.
1944 - Ukazał się pierwszy numer "Polskiej Kroniki Filmowej".
1949 - Powstała Politechnika Białostocka.
1963 - W Ursusie wyprodukowano 100-tysięczny ciągnik.
1993 - Zainaugurowała działalność Katolicka Agencja Informacyjna.

Wydarzenia na świecie
1640 - Portugalia uzyskała niepodległość od Hiszpanii.
1804 - Napoleon Bonaparte wziął ślub z Józefiną de Beauharnais.
1821 - Dominikana zadeklarowała niepodległość.
1822 - Piotr I został koronowany cesarzem Brazylii.
1913 - Ford Motor Company wprowadziło pierwszą ruchomą linię montażową.
1918 - Została proklamowana niepodległość Islandii (od Danii).
1918 - Utworzono Królestwo Serbów, Chorwatów i Słoweńców.
1918 - Proklamowano powstanie zjednoczonej Rumunii, do której włączono Siedmiogród, Banat i Bukowinę.
1925 - Podpisano Układ w Locarno.
1927 - Wprowadzono do sprzedaży nowy model forda "A". Samochód kosztował 395 dolarów.
1931 - Na mocy Statutu Westminsterskiego Kanada uzyskała suwerenność nominalną.
1943 - II wojna światowa: zakończyła się konferencja teherańska.
1953 - Ukazał się pierwszy numer Playboya.
1959 - W Waszyngtonie podpisano Traktat Antarktyczny.
1982 - Ukazał się Thriller - drugi solowy album Michaela Jacksona i najlepiej sprzedający się album wszech czasów.
1990 - Brytyjscy i francuscy robotnicy połączyli swoje prace tworząc tunel pod Kanałem La Manche.
1991 - Oficjalna proklamacja niepodległości Ukrainy

Urodzili się
1415 - Jan Długosz, polski historyk, kronikarz, kanonik krakowski (zm. 1480)
1728 - Jędrzej Kitowicz, polski pamiętnikarz (zm. 1804)
1734 - Adam Kazimierz Czartoryski, książę, polski polityk (zm. 1823)
1761 - Madame Tussaud, założycielka Muzeum Figur Woskowych (zm. 1850)
1867 - Ignacy Mościcki, polski polityk, prezydent Polski (zm. 1946)
1961 - Paweł Jaros, polski prawnik, działacz samorządowy, polityk, Rzecznik Praw Dziecka
1972 - Norbert Wójtowicz, polski historyk, teolog, publicysta
1976 - Tomasz Adamek, polski bokser, mistrz świata

Zmarli
1825 - Aleksander I Romanow, cesarz Rosji i król Polski (ur. 1777)
1866 - George Everest, brytyjski geodeta (ur. 1790)
1896 - Stefan Szolc-Rogoziński, polski podróżnik, odkrywca (ur. 1861)
1964 - Włodzimierz Kaczmar, polski śpiewak operowy (bas), pedagog (ur. 1893)

za wikipedią...
  30 lat temu powstał Komitet Obrony Robotników
23 września 1976, w odpowiedzi na represję komunistów wobec robotników - uczestników wydarzeń czerwcowych w Radomiu, Ursusie i Płocku grupa opozycjonistów założyła Komitet Obrony Robotników (KOR).
Komitet domagał się:
- przyjęcia do pracy wszystkich zwolnionych
- amnestionowanie skazanych i więzionych za udział w strajkach
- ujawnienia rozmiarów zastosowanych represji
- ukarania osób winnych łamania prawa.
Wśród 14 członków-założycieli KOR znaleźli się przedwojenni działacze PPS: Ludwik Cohn, Edward Lipiński, Antoni Pajdak, Aniela Steinsbergowa i Adam Szczypiorski. "Starsi państwo", jak ich nazywano, wspomagani byli przez lewicujących opozycjonistów średniego i młodszego pokolenia: Jana Józefa Lipskiego (późniejszego pierwszego przewodniczącego odrodzonej PPS), Jacka Kuronia i jego "Komandosów" (Michnik w końcu lat siedemdziesiątych był autorytetem i największym teoretykiem demokratycznej lewicy w Polsce...) oraz wielu innych.
KOR przyjął taktykę jawności. 29 września 1976 w "Komunikacie", pierwszym piśmie "drugiego obiegu", podano nazwiska 33 członków Komitetu oraz ich adresy i telefony.
Dzięki pluralizmowi panującemu wewnątrz organizacji, KOR wspomagany był moralnie i finansowo przez wszystkie znaczące ugrupowania emigracyjne (od socjalistów po endeków) oraz Radio Wolna Europa.
Wiosną 1977 władza "ludowa" rozpoczęła kontrofensywę. 7 maja 1977 znaleziono ciało Stanisława Pyjasa - studenta, krakowskiego kolportera pism KOR. 15 maja odbyła się "czarna procesja" - dziesiątki tysięcy ludzi szły ulicami Krakowa z czarnymi flagami w rękach za konduktem pogrzebowym Pyjasa. Akcję zainicjował J.J. Lipski.
Po "czarnej procesji" aresztowanych zostało ponad 50 osób - liderów Komitetu. Po 20 maja w więzieniu przebywało jeszcze 9 KORowców, m.in. Kuroń i Michnik. Formą sprzeciwu wobec decyzji PZPR była głodówka, rozpoczęta 24 maja w kościele św. Marcina w Warszawie. Do strajkujących opozycjonistów dołączyli ludzie kultury - m.in. Stanisław Barańczak i siostry Chomickie. Tadeusz Mazowiecki przekazał na ręce Gierka oświadczenie głodujących - rządanie wypuszczenia 5 robotników - uczestników wydarzeń czerwcowych oraz 9 KORowców. Pod wpływem presji Zachodu i opinii publicznej ekipa Gierka ogłosiła 19 lipca amnestię. 23 lipca 1977 wszyscy więzieni wyszli na wolność.
19 września 1977 KOR przekształcił się w Komitet Samoobrony Społecznej (KSS KOR). Odtąd opozycjoniści pomagali nie tylko robotnikom, ale także innym klasom społecznym.
W uchwale napisano, że KSS KOR w dalszym ciągu będzie udzielać pomocy osobom represjonowanym w związku z wydarzeniami z czerwca 1976 r. Zadaniami KSS KOR były także:
- walka z represjami stosowanymi z powodów politycznych, światopoglądowych, wyznaniowych, rasowych i udzielanie pomocy ludziom z tych powodów prześladowanym,
- walka z łamaniem praworządności i pomoc pokrzywdzonym w jej wyniku,
- walka o instytucjonalne zabezpieczenie praw i wolności obywatelskich,
popieranie i obrona wszelkich inicjatyw społecznych zmierzających do realizacji praw człowieka i obywatela.
KSS KOR rozwiązano 23 września 1981 na I Zjeździe NSZZ "Solidarność".
  "Godzina dla ziemi" - Ty też możesz pomóc

Earth Hour – sobota, 29 marca, godz. 20
Już w najbliższą sobotę o godz. 20 czasu lokalnego, miliony osób na całym świecie zgaszą światło w ramach akcji „Earth Hour” - „Godzina dla Ziemi” zainicjowanej przez międzynarodową organizację ekologiczną WWF. Także Ty możesz wziąć udział w globalnym wydarzeniu. Wystarczy, że gdziekolwiek będziesz - zgasisz światło! W Polsce głównym partnerami akcji jest gazeta codzienna „Dziennik Polska Europa Świat”.

W Warszawie zgasną oświetlenia zewnętrzne następujących budynków i mostów:

* Most Gdański,
* Most Śląsko-Dąbrowski,
* Most Świętokrzyski,
* Most Poniatowskiego,
* Most Siekierkowski

Śródmieście

* Pałac Kultury i Nauki – od VI piętra (łącznie z oświetleniem zegara milenijnego)
* Pałac Prezydencki
* Kancelaria Prezydenta na ul. Wiejskiej
* Kopuła Sejmu RP
* Zamek Królewski
* Mury obronne Starego Miasta
* Pomnik Poległym i Zamordowanym na Wschodzie (ul. Konwiktorska / ul. Muranowska)
* Kościół Matki Boskiej Łaskawej (ul. Świętojańska 10)
* Archikatedra Św. Jana Chrzciciela (ul. Świętojańska
* Kościół Św. Anny (Krakowskie Przedmieście 68)
* Centrum Handlowe Złote Tarasy
* Polonia Palace Hotel
* Hotel Marriott
* Kawiarnia Kawangarda
* Kinoteka
* Hotel Hilton

Praga Północ

* Bazylika Św. Floriana (ul. Floriańska 3)
* Katedra Metropolitarna Św. Marii Magdaleny (al. Solidarności 52)
* VIII LO im. Władysława IV (ul Jagiellońska 38)

Wola

* Kościół Św. Stanisława BM Parafii Św. Wojciecha (ul. Wolska 76)

Bielany

* Przedszkole Nr 129 (ul. Cegłowska 13a)
* Liceum Ogólnokształcące Nr XXII im. Jose Marti (ul. Staffa 111)
* Zespół Szkół Sportowych Nr 50 im. J. Kusocińskiego (ul. Zuga 16)
* Zespół Szkół Nr 35 im. Z. Jaroszewicz (ul. Żeromskiego 22/28)
* Szkoła Podstawowa Nr 133 im. S.Czarneckiego (ul. Fontany 3)
* Budynek BCPS (ul. Grębałowska 6)

Ursynów

* Budynek Urzędu Dzielnicy Ursynów (al. KEN 61)

Wilanów

* Kościół Św. Anny (ul. Kolegiacka 1)

Wawer

* Wszystkie obiekty, których właścicielem jest miasto

Rembertów

* Ratusz Dzielnicy Rembertowa

Ursus

* Neony na budynku Urzędu Dzielnicy Ursus (pl. Czerwca 1976 nr 1)

W Poznaniu zgasną oświetlenia zewnętrzne następujących budynków i mostów:

* Ratusz
* Kościół Farny
* Budynek Urzędu Miasta Poznania przy Placu Kolegiackim
* Katedra
* Centrum Kultury ZAMEK
* Most św. Rocha – oświetlenie konstrukcji
* Teatr Wielki im. Stanisława Moniuszki
* Budynek Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza przy ul. Fredry
* Bibliotek Raczyńskich przy Placu Wolności
* Muzeum Narodowe w Poznaniu
* Teatr Nowy im. Tadeusza Łomnickiego
* Hotel Bazar
* Most Cybiński
* Iglica MTP

W Krakowie zgaśnie

* Małopolski Urząd Wojewódzki w Krakowie

W Gnieźnie zgaśnie

* Iluminacja Katedry i budynków w centrum miasta
_____________________________________________

A Wy?? Co sądzicie o takiej akcji?? www.wwf.pl - strona wwf/u tam możecie przeczytać więcej o tej i innych akcjach
mnie osobiście ten pomysł się podoba(:
  artykuły z gazet o Stowarzyszeniu Chomiczówka Przeciw Degrad
GW napisał/a: 6listopada 2006

http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3724410.html
Jarosław Osowski
2006-11-07, ostatnia aktualizacja 2006-11-07 22:39
Podziemia kościoła na Chomiczówce wypełnione po brzegi. Za chwilę i przeciwnicy, i zwolennicy trasy szybkiego ruchu zaplanowanej obok osiedla kupią wszystko, co im obieca Kazimierz Marcinkiewicz
Na razie jednak kandydat PiS do ratusza i komisarz miasta spóźnia się na spotkanie wyborcze i jest czas, żeby przypomnieć najważniejsze fakty. Przed ołtarzem dolnego kościoła Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych wisi duża mapa. Działacze stowarzyszenia Chomiczówka Przeciw Degradacji (tego samego, któremu urzędnicy za rządów poprzednika Marcinkiewicza miesiącami odmawiali rejestracji) pokazują, co "grozi" całej okolicy: Trasa N-S, inaczej S7, czyli nowa wylotówka przez Łomianki na Gdańsk, przedłużona ul. gen. Maczka i krzyżująca się z nimi trasa mostu Północnego.

Nagle oklaski, wszyscy wstają i wchodzi kandydat. Robi wrażenie świetnie przygotowanego, tu już nie ma mylenia Ursynowa z Ursusem czy Targówka z Tarchominem. - Jeśli chodzi o trasę S7, to sprawa jest już właściwie rozstrzygnięta najlepiej, jak tylko można dla Chomiczówki. Przesuniemy ją na południe od osiedla. Negocjujemy tylko przeniesienie hangarów na drugą stronę lotniska, na Bemowo. Nieco gorsza sytuacja jest z trasą mostu Północnego. Staramy się go przesunąć jak najdalej od zabudowań. Tu nie ma wyjścia - i tunel pewnie musi być.

Zgłasza się Teresa Rogulska z ul. Kalinowej Łąki. To ponad kilometr na zachód od bloków Chomiczówki. Niedawno w jednorodzinnych domkach zamieszkało tu ok. 80 rodzin. - 15 lat temu sprawdziłam w urzędach wszystkie zagrożenia. A teraz trasa S7 ma być przesunięta bliżej naszych zabudowań i będę się musiała wyprowadzić. Jak to się ma do poszanowania prywatnej własności? - pyta. Sala mruczy złowrogo, więc Teresa Rogulska zwraca się do Marcinkiewicza: - Jestem pana fanką i wyborcą PiS-u.

Marcinkiewicz milczy.

Do mikrofonu podchodzi mieszkaniec Radiowa. Niedawno wyprowadził się z bloku na Chomiczówce do jednorodzinnego domu. Ponieważ trasa ma być odsunięta od osiedla, teraz trzeba go będzie zburzyć. - Mój dom stoi na prawym pasie tej autostrady. A urzędnicy na Bielanach nadal wydają pozwolenia na budowę w moim sąsiedztwie! Jak się do tego ma prawo i sprawiedliwość? Co my mamy teraz robić? - pyta.

Kazimierz Marcinkiewicz nie daje się zbić z tropu. Jego zdaniem winni są urzędnicy. Po stu dniach pracy w ratuszu zauważył, że często to, co im zadaje, oni i tak robią po swojemu. - My państwa nie możemy zostawić na lodzie. Być może tę drogę da się przesunąć jeszcze dalej. Nie wiem, proszę napisać pismo.

- A ja jestem w ogóle przeciwna tego typu drogom! Bo ja się czuję gorzej niż łoś, skoro tej trasy nie można by puścić pod Puszczą Kampinoską. Co się stanie, jak tu będzie wypadek cysterny? Darzę pana sympatią, ale ją cofnę, jeśli będzie pan forsował takie rozwiązania - grozi mieszkanka Chomiczówki.

- Ja jednak przyszedłem tu rozmawiać o przebiegu dróg, a nie o zaniechaniu ich budowy. Tiry już wstrzymaliśmy i one już nie wjeżdżają. I będą kolejne ograniczenia. We wtorek przekazuję ministrowi transportu rozwiązanie, żeby autostrada A2 przebiegała spod Łodzi od razu do Siedlec i omijała Warszawę nawet dalej niż pod Górą Kalwarią. I także Via Baltica na Litwę powinna się zaczynać w Siedlcach. To musi być negocjowane z Unią Europejską. Tranzyt nie powinien iść przez Warszawę, bo to dla Warszawy zabójstwo - kończy kandydat. Rozlegają się oklaski. Proboszcz dziękuje mu za spotkanie. Dochodzi godz. 22 i sympatycy Kazimierza Marcinkiewicza rozchodzą się po Chomiczówce, której nic już "nie grozi".
  Prawda o Proboszczu ROCHU z Niedźwiadka!
Z tygodnika Fakty i Mity :

Wierzyłam Księdzu

Za obietnicę opieki oddała księdzu pieniądze, biżuterię i... własne mieszkanie.
Gdy stała się już zupełnie niedołężna, poprosiła o pomoc. Wyśmiał ją.

Warszawski Ursus : Kobieta, staruszka... Helena Mieszczyńska, 86 lat. Dawno temu zmarł jej mąż. Od tego czasu mieszka sama. Nie ma żadnej rodziny.
– Pewnego dnia odwiedził mnie ksiądz – opowiada. – To było 17 lat wstecz.
Przyszedł tutaj proboszcz po kolędzie. I mówi: – Takie duże mieszkanie pani ma i tylko sama mieszka?
– Bo mąż zmarł, ale dałabym to mieszkanie w zamian za opiekę.
– O... To świetnie, to ja pani dam opiekę!
Zgodziła się. W zamian za obietnicę opieki przekazała księdzu swoje mieszkanie, w formie Darowizny. Ksiądz sprawę załatwił szybko. Mieszczyńską opiekować się miała jego gospodyni.
– Jak rodzoną mamusią! – zapewniał uradowany duchowny.

------------------------------------------------------------------------------

Jesteśmy w posiadaniu dwóch dokumentów, które regulują sprawę własności owego mieszkania.
Z pierwszego testamentu, spisanego notarialnie w 1989 roku, wynika, że formalnie spadkobierczynią lokalu jest proboszczowa gospodyni – Stanisława J. – "z wdzięczności za sprawowaną opiekę".
Ale jest i drugi dokument. Notarialna umowa sprzedaży. Wynika z niej, że Mieszczyńska w 1993 roku SPRZEDAŁA! opiekunce SWOJE mieszkanie za 157 milionów starych złotych i przyjęła pieniądze.
W zamian gospodyni księdza Stanisława J. zobowiązała się „nie czynić przeszkód Helenie Mieszczyńkiej w dożywotnim zamieszkiwaniu przez nią w przedmiotowym lokalu – na prawach członka rodziny”.
UWAGA! Słowa o zapewnianiu opieki w tym drugim dokumencie już nie ma. Co oczywiste, staruszka nigdy nie widziała na oczy jakichkolwiek pieniędzy.
O tym, co pani Helena podpisała, zorientowała się dopiero w domu:
– To on, ksiądz, napisał akt sprzedaży, a potem kazał mi podpisać.
Podpisałam, bo na prawie się nie znam, a przecież księdzu wierzyłam. Mówił, że tak trzeba... z tymi pieniędzmi. Jak on może teraz tak kłamać, że ja jakieś pieniądze wzięłam – mówi, nie mogąc opanować zdenerwowania i łez.
Okazuje się jednak, że to nie wszystko, co straciła.
– Miałam jeszcze sto tysięcy w banku, bo mąż chciał mi zabezpieczyć starość, gdybym miała małą rentę. Jak powiedziałam to księdzu, to szybko ze mną pojechał do banku i te sto tysięcy wziął do kieszeni, że niby na kościół dałam.
Jeszcze mi zabrał moje ostatnie pamiątki – obrączki. Po mężu i moją...
Dałam mu na przechowanie w takim srebrnym pudełeczku.
A on zrobił sobie z tego pierścień i się tym chwalił. Wcale się mnie o nic nie pytał – płacze.

------------------------------------------------------------------------------

A co z obiecaną dożywotnią opieką? Co z księżowską gospodynią?
– Ona bardzo rzadko przychodziła, tak jakby chciała zobaczyć, czy jeszcze żyję. I tylko z łaski posprzątała, jak już bardzo poprosiłam. Albo mówię: –
Bielizna leży trzy miesiące nie prana, a ona na to: – Proboszczowi pół roku nie piorę i dobrze.
– Taka to była ta opieka, że ja wszystko sama robiłam, gdy jeszcze trochę chodziłam. Dokuczała mi bez przerwy i krzyczała na mnie, złośliwa, wstrętna baba. W końcu, gdy już nie mogłam wcale się poruszać, przestała w ogóle przychodzić. Nawet szklanki wody nie miał mi kto podać.

------------------------------------------------------------------------------

Gdyby nie stała pomoc życzliwych sąsiadów, opłacanej opiekunki z ośrodka pomocy społecznej i wolontariatu, pani Helena Mieszczyńska nie miałaby najmniejszych szans na dalsze życie. I na płacz:
– On w sutannie jest, ale to szatan. Mówi, że ja zapomniałam, że ja teraz _nierozwa* jestem, jakaś wariatka.
Raz zapytał, gdy byliśmy sam na sam: – Co to? Ma pani 86 lat i jeszcze żyje?
On tylko chce pieniądze. To one są dla niego ważne i nic więcej!

------------------------------------------------------------------------------

To, że Roch W., proboszcz parafii Matki Bożej Fatimskiej w Warszawie-Ursusie kocha pieniądze, potwierdzają nam sąsiedzi. No i że stosuje różne zagrywki i stawia ludzi przed faktami dokonanymi, by wyciągnąć jak najwięcej kasy. Ale to oczywiście może być tylko subiektywne uczucie owieczek. Postanowiliśmy sprawdzić.
Udało nam się spotkać z proboszczem, ale jedyne słowa, jakie zechciał wydusić z siebie, to:
– Ja nie mam absolutnie nic w tej sprawie do powiedzenia!
I tyle go widzieliśmy. Na rozmowę nie zgodziła się też gospodyni księdza – Stanisława J.

------------------------------------------------------------------------------

W chwili gdy oddawaliśmy ten artykuł do druku, pani Helena Mieszczyńska zmarła.

DANIEL PTASZEK
  Odwołanie burmistrz Ursusa Pani Anny Gołębiowkiej
Przedstawiam Państwu kolejny artkuł poświęcony byłej Pani Burmistrz
Pozdrawiam serdecznie
SDratkiewicz

„ŻYCIE WARSZAWY

Pani burmistrz mogła zjeść

Około 1000 złotych wydawała miesięcznie na słodycze była burmistrz Ursusa Anna Gołębiowska. Prawie 500 zł przeznaczyłana wielkanocne baranki i zajączki. A wszystko z kasy dzielnicy.
Anna Gołębiowska (PiS) opuściła ursuski urząd w poniedziałek. Bez pożegnania. Ale pracownicy długo będą ją pamiętać. Legendą stała się historia z kawałkiem sernika. Jedna z pracownic ośmieliła się zjeść kawałek ciasta przyniesiony do urzędu przez petenta. Pani burmistrz nakazała ukarać pracownicę upomnieniem z wpisaniem do akt. - Nie wiadomo, co tam jeszcze było w reklamówce - powiedziała podejrzliwie w rozmowie z ŻW.

Okazuje się, że sama chętnie jadała słodycze. W przemysłowych wręcz ilościach. Dotarliśmy do niektórych faktur. Ciastka, pączki, owoce, czekoladki. Popijała coca-colą. Dzielnica przez pół roku jej urzędowania wydała na potrzeby sekretariatu Gołębiowskiej ponad 5 tys. zł wyłącznie na delikatesy. Miesięcznie na frykasy przeznaczano więc ok. 1 tys. zł. Co można za to kupić? Ok. 60 kg ciastek dobrego gatunku albo 357 kg bananów. Dziennie wypada jakieś 2,5 kg wypieków lub 14 kg cytrusów.

Co najbardziej lubiła pani burmistrz? Jadała serniki, ptysie, szarlotki. Wydawała na herbatniki "jeżyki", ciasteczka "ślimaczki" i "dukaty". Była pani burmistrz to także amatorka coca-coli. Tylko w styczniu na potrzeby zarządu kupiono colę za 78 zł. W hurtowych ilościach kupowano kawę rozpuszczalną, a do niej - śmietankę. W kwietniu urząd kupił śmietankę za 52 zł, co wystarczy na 260 filiżanek kawy (jedna śmietanka jednorazowa kosztuje ok. 20 gr).

Na tym nie koniec. W jednym z najdroższych sklepów jubilerskich dzielnica pod rządami Anny Gołębiowskiej kupiła serwis do kawy. Komplet filiżanek miał być... upominkiem z okazji uroczystości w Katedrze Warszawskiej. Dla kogo konkretnie? Nie wiadomo. Pani burmistrz miała również hojną rękę dla jednej z ursuskich parafii. Za pieniądze podatników kupiła obrusy dla kościoła pw. Matki Boskiej Fatimskiej warte 320 zł.

Anna Gołębiowska niewątpliwie jest estetką. Żeby wprowadzić do urzędu wielkanocnego ducha, kupiła ozdobne figurki, kwiatki i baranki za 473 zł. Burmistrz Gołębiowska miała też swoje tajemnicze interesy w... Żabiej Woli. W urzędzie pozostawiła kilka faktur potwierdzających zakup benzyny na stacji paliw w tej miejscowości. Czy dzielnica Ursus ma jakiekolwiek kontakty z Żabią Wolą? " Słucham" - zdziwił się wiceburmistrz Ursusa Stanisław Marczyk. - Nie, żadnych - odparł.

Wczoraj zapytaliśmy byłą burmistrz o jej oryginalne wydatki. - Hm, proszę zadzwonić później, bo jestem na spotkaniu - ucięła. Później jednak jej telefon uparcie milczał. Burmistrz Anna Gołębiowska straciła stanowisko 16 czerwca. W poniedziałek na jej miejsce radni wybrali Marię Łukaszewicz, która dotychczas pełniła funkcję skarbnika. Gołębiowska została odwołana głosami radnych PiS i lokalnego Stowarzyszenia Obywatelskiego. W rewanżu prezydent Kaczyński zabronił radnym PiS występowania pod szyldem jego partii. Była burmistrz przekonywała, że odwołano ją, bo wykryła w urzędzie wiele afer.

Nowy zarząd nie chce dzisiaj komentować poczynań swojej poprzedniczki. - Nie wracajmy do przeszłości. Przed nami dużo pracy - kwituje burmistrz Maria Łukaszewicz. Jej zastępcy też nie chcą rozmawiać na ten temat.

DATA:9.07.2003

EDYTA ŻYŁA,ANETA GAWROŃSKA
  22 lipca kiedyś swięto narodowe.
Mnie się to bardzo podoba:

http://fakty.interia.pl/news?inf=648887

Czar PRL-u
22.07.2005 13:00 (aktualizacja 15:14)

Czekolada i buty były na kartki, alkohol piliśmy od 13., brakowało nawet papieru toaletowego, a wciąż mimo to są rodacy, którzy powtarzają: "Komuno, wróć". Dziś 22 lipca, kiedyś huczne święto Polski Ludowej.

Tym, którzy z rozrzewnieniem wspominają siermiężny okres PRL, przypominamy w tym pamiętnym dniu, jak naprawdę wyglądał ów najweselszy barak w socjalistycznym obozie - na podstawie zapisków niezależnej prasy z lat 80. A wcześniej bywało jeszcze gorzej.

• Służby specjalne były bardzo skrupulatne - funkcjonariusze gorzowskiej SB zatrzymali w styczniu 1987 r. niejaką Stefanię Hejmanowską i w czasie rewizji zakwestionowali przepis na babkę czekoladową - donosił podziemny "Feniks".

• W 1982 roku kilkadziesiąt par majtek i staników rozlosowano w gdańskim "Dalmorze" jako nagrodę za niestrajkowanie po delegalizacji "Solidarności"... Strajk i tak się jednak odbył.

• Ponieważ nikt ze wsi Pępowo (gmina Żukowo) nie sprawdził w maju 1984 roku listy wyborczej, dzieci z miejscowej szkoły zawieziono autobusem do lokalu wyborczego, by zrobiły to za rodziców - informowała "Solidarność Gdańsk".

• W czerwcu 1984 r. instruktorom prowadzącym letnie obozy hufca ZHP Warszawa-Mokotów podczas narady w Komendzie Hufca zakazano "pod groźba najsurowszych konsekwencji" wypuszczania harcerzy do kościoła.

• W sierpniu 1987 roku członkowie Federacji Młodzieży Walczącej pokryli antykomunistycznymi hasłami mur otaczający koszary wojsk sowieckich. Aby zatrzeć wszelki ślad po napisach, mur został na nowo otynkowany.

• We wrześniu 1984 r. na Dzień Budowlańca do Wydziału Handlu i Usług Urzędu Miejskiego w Tarnowsklich Górach wpłynęło pismo związku zawodowego pracowników "Metalplastu" z prośbą o przydział 21 kg kawy dla cżłonków związku. Kopię pisma skierowano do prezydenta miasta. Ostatecznie każdy członek reżimowego związku otrzymał po trzy paczki kawy, ale I sekretarz komitetu zakładowego PZPR w tym przedsiębiorstwie kawy nie dostał, więc niezadowolony podał się do dymisji.

• W listopadzie 1983 roku, jak donosił "Tygodnik Mazowsze", 300 członków "Solidarności" z fabryki Aparatury Rentgenowskiej "Farum" wystąpiło o przekazanie składek związkowych - 220 tys. zł - na rzecz Zakładu dla Ociemniałych w Laskach. Dyrektor odpowiedział, że zgodnie z przepisami pieniądze zostaną przekazane nowym związkom, których zresztą w zakładzie wówczas nie było.

• To samo podziemne wydawnictwo informowało, że w listopadzie 1985 roku towarzysz Sylwester Bajor, redaktor naczelny "Wiadomości Wędkarskich" i lektor KC, na ul. Górnośląskiej w Warszawie wymusił pierwszeństwo w kolejce do taksówki, raniąc z pistoletu dwie osoby. Był tak pijany, że nie mógł wyartykułować swej przynależności do nomenklatury, toteż został zatrzymany. Jednak po interwencji KC Bajora zwolniono z aresztu.

• W listopadzie 1987 roku, dwa dni przed słynnym referendum, we Wrocławiu na ul. Świdnickiej poprzebierani w łachmany albo za zetempowców i zaopatrzeni w urny członkowie "Ruchu Narodowej Kultury" bawili się przy wtórze haseł: " Wrocław miastem 200-proc. frekwencji", krzyczeli" "2 x tak", "3 X tak", 4 x tak", rozdawali kartki na prąd i ciemne okulary. Zatrzymano ponad 100 osób.

• "Promieniści" donosili w 1984 roku, iż żądanie zwrotu kartki zaopatrzeniowej już po 48 godzinach o śmierci każdego obywatela wysyła najbliższej rodzinie Dział Reglamentacji Wydziału Handlu w Krakowie.

• W Legnickiem natomiast w tym samym roku ciepłe kalesony można było kupić tylko dysponując receptą lekarską.

• W zakładzie "Ursusa", gdzie produkowano silniki na licencji w 1984 roku, akurat w dniu wizyty towarzyszy z ZSRR brakowało części, więc załoga nie pracowała. Szybko rozmontowano zatem gotowe silniki i produkcja ruszyła.

• Gdy w 1987 roku mieszkańcy spółdzielczego osiedla w Tarnowie zmniejszyli zużycie wody, zlikwidowali przecieki w rurach i przeforsowali oszczędności, przedsiębiorstwo komunalne nie wykonało planu i podniosło cenę wody.

• "Z dnia na dzień" donosiło w 1982 roku, że nagroda dla żołnierza za patrol nocny podczas Świąt Wielkanocnych wynosiła: 4 cukierki czekoladowe, 15 dkg cukierków zwykłych i 2 jabłka.

• Dr Adynowski, lekarz wojewódzki w Warszawie, zażądał, by każdego dnia lekarz dyżurny informował go o "stanie moralno-politycznym" załogi. Tych wszystkich "atrakcji" faktycznie nie da się już przywrócić, bo który lekarz interesuje się dziś stanem moralno-politycznym kolegów po fachu?
  FALSZERZE PIENIEDZY
FALSZERZE PIENIEDZY
Leopold Soucy
Prawda Was wyzwoli.
Prawda jest najlepszym podarunkiem.
Niech ksiazke te przeczytaja Twoi przyjaciele, sasiedzi i znajomi.
Zygmunt Wrzodak, N.S.Z.Z. "Solidarnosc" Ursus
Zbigniew Rutkowski, Wydawnictwo WERS
Dr. Szczesny Górski, Instytut Louisa Evena dla Sprawiedliwosci Spolecznej.

Leopold Soucy

WSTEP - Biskup Zbigniew Józef Kraszewski
Od Wydawców.
I - Falszerz
II - Pieniadze - Prawdziwe czy Falszywe
III - Banki tworza pieniadze
IV - Prawdziwe pieniadze
V - Gospodarka prawdziwego pieniadza
VI - Prawdziwe pieniadze i Sprawiedliwosc
VII - Niech zwyciezy ludzkosc
VIII - Jubileusz

FALSZERZE PIENIEDZY
Wstep Bp dr Zbigniew Józef Kraszewski

(WERS - Wydawnictwo - Poznan 1999)

Niniejsza ksiazka ukazuje sie dzieki wspólpracy Wydawnictwa WERS i K.F.
NSZZ "Solidarnosc" Zakladów Ursus.
Wydawnictwo WERS sklada serdeczne podziekowania Panu Zygmuntowi Wrzodakowi
i Komisji Fabrycznej NSZZ "Solidarnosc" Zakladów Przemyslu Ciagnikowego
URSUS za pomoc w wydaniu niniejszej ksiazki.

Dziekujemy za pomoc i konsultacje dr Szczesnemu Górskiemu.

Wydawnictwo WERS
Skr. Poczt. 59
60-962 POZNAN -
tel., kom. 0602-357498

"Michael" Journal
1101 Principale Street.
Rougemont PQ, Canada - J0L 1M0
Tel: (405) 469-2209; Toronto-tel/fax (416)534-0027

Wstep
Ksiazka Leopolda Soucy pt: "Falszerze pieniedzy wydana w Poznaniu przez
Wydawnictwo WERS jako tom I serii wydawniczej "Wokól doktryny Kredytu
Spolecznego (Narodowego)" jest bardzo cenna pozycja.
W ksiazce tej mamy negatywna ocene liberalizmu gospodarczego zwanego
inaczej kapitalizmem i pokazanie jego zródla. Autor nie waha sie nazwac
kapitalistów falszerzami i dowodzi, ze ma racje.
Leopold Soucy wyjasnia równiez, jak powinna wygladac gospodarka prawdziwego
pieniadza i mówi o sprawiedliwosci w obrocie pieniedzmi.

Wobec tego, ze rozpoczyna sie obecnie kryzys finansowy na calym swiecie,
nie wylaczajac USA, bardzo cenne sa uwagi o roku 2000 i o wielkim
jubileuszu, który, jak u starozytnych Izraelitów, powinien zaznaczyc sie
odpuszczeniem wszystkich dlugów.
Oby tak wlasnie bylo!

Biskup Zbigniew Józef Kraszewski
Warszawa 1.X.1998r.

OD WYDAWCÓW

Skoro Naród utraci kontrole nad swym pieniadzem i kredytem, to przestaje
byc wazne kto dlan ustanawia prawa.
Lichwa, gdy raz dostanie sie do wladzy, kazdy Naród zrujnuje i doprowadzi
do upadku. Nie warto mówic o suwerennosci Parlamentu i demokracji dopóki
rzad nie odzyska wladzy emisji pieniadza i kredytu, i dopóki nie uzna sie,
ze jest to jego podstawowa i nienaruszalna powinnosc.
William Lyon Mackenzie King* (1935).

Szanowyn Czytelniku, ksiazke, która wlasnie trzymasz w reku, otwieramy
serie wydawnicza poswiecona zagadnieniom narodowych finansów.

Reforma struktury swiatowego systemu finansowego jest bez watpienia jednym
z najbardziej pilnych zadan i konieczna inicjatywa - powiedzial Jan Pawel
II w swym Oredziu na 6 Konferencje ONZ n.t., Handlu i Rozwoju, w Genewie,
26 wrzesnia 1985 roku.

Zyjemy w wieku energii i informacji - w wieku obfitosci, która zasadniczo
moglaby godnie zaspokoic potrzeby nas wszystkich, przynajmniej w Polsce.
Jednakze ponad 40% polskich rodzin zyje w biedzie, mimo ze daleko nam do
wyczerpania naszych rezerw; stwierdzamy chroniczny brak srodków finansowych
na rozwój rolnictwa, przemyslu, na szkoly, szpitale, tanie budownictwo
mieszkaniowe, usuwanie skutków powodzi i zabezpieczenia przed nastepna...

Co robic? Komu dac - komu zabrac? Czy zwiekszyc podatki?
Pozyczyc? Od wlasnego spoleczenstwa? Od banków? Z zagranicy?
Czy brak srodków finansowych musi oznaczac prawdziwa niemoznosc
zaspokojenia potrzeb uczestników gospodarki?
Czy przewozic tyle ile wydano biletów, czy tez liczbe biletów dostosowac do
mozliwosci przewozowych?
Co wlasciwie jest celem gospodarki? Najskuteczniejsze zaspokajanie potrzeb?

Czy wszystkie te cele da sie realizowac lacznie, czy trzeba dokonac wyboru?
Co wybrac?

Zamierzamy publikowac ksiazki, które maja pomóc w znajdowaniu odpowiedzi na
tego rodzaju pytania, które, jak sadzimy, niepokoja nie tylko nas.
Pragniemy, aby osoba, nie bedaca specjalista, mogla sie lepiej zorientowac
w takich zagadnieniach jak powstawanie i znikanie z obiegu pieniedzy, skad
bierze sie kredyt bankowy, jaka jest jego rola w gospodarce, jak wiaze sie
z suwerennoscia panstwa, czy w kraju mozemy miec tanie kredyty i kto za nie
zaplaci; na czym polega inflacja i jakie sa jej rodzaje, przyczyny i
gospodarcze skutki; co to jest i skad bierze sie dlug panstwowy i jaki jest
i jak powstaje budzetowy deficyt; na czym polega i co oznacza dla
gospodarki budzet zrównowazony itp.

urzadzen panstwowych - gospodarczych i spolecznych i naprawy obyczajów.
(Quadragesimo Anno, nr. 77 i nast.)

W serii Wokól doktryny Kredytu Spolecznego bedzie mowa zasadniczo o
sprawach zwiazanych z reforma urzadzen gospodarczych i finansowych. Za
oczywiste przyjmujemy, ze w pelni skuteczne jej przeprowadzenie nie jest
mozliwe bez naprawy obyczajów. Z drugiej strony reforma ustroju
finansowego, chocby czesciowo udana, moze przeciez przyczynic sie takze do
naprawy obyczajów.

Seria Wokól doktryny Kredytu Spolecznego powstaje lacznym staraniem trzech
inicjatyw: poznanskiego Wydawnictwa WERS, Zygmunta Wrzodaka z Komisji
Fabrycznej NSZZ "Solidarnosc" Ursusa i dr Szczesnego Górskiego z Instytutu
Louisa Evena dla Sprawiedliwosci Spolecznej.
Wydajemy ja z mysla przede wszystkim o osobach pelniacych sluzbe publiczna
czy publicystyczna, szczególnie w dziedzinach zwiazanych z gospodarka, oraz
przygotowujacych sie do tej roli.
* * * * * *

ROZDZIAL I

FALSZERZ

Falszerze istnieja.
Falszerze sprawuja kontrole nad rzadami.
Falszerze sprawuja kontrole nad calym swiatem.
Falszerze sa szaleni.

Czy mozesz wyobrazic sobie, ze jestes falszerzem? Nie takim zwyczajnym,
tuzinkowym, ale dobrym, solidnym, z klasa, mistrzem biznesu. Jak bys sie do
tego zabral?
Pierwsza rzecza jaka musisz zrobic to dopilnowac, by Twoje falszywe
pieniadze w niczym nie róznily sie od prawdziwych pieniedzy, aby nawet
najwiekszy specjalista nie byl w stanie ich odróznic. Aby to osiagnac,
musisz postarac sie o wierna kopie prasy drukarskiej, jakiej uzywaja w
Banku Kanady do drukowania banknotów oraz zapas papieru i tuszu do tego
celu. Musisz sie takze postarac by sam proces drukowania byl indentyczny.
Bedziesz musial w tym celu przekupic osoby pracujace w Banku Kanady. Bardzo
istotna rzecza jest dopilnowanie, by falszywe pieniadze w niczym nie
róznily sie od prawdziwych.

Teraz jestes na prostej drodze do sukcesu. Dzieki swojej prasie drukarskiej
mozesz tworzyc pieniadze, duzo pieniedzy. Teraz mozesz sobie pozwolic na
iscie królewskie palace, kosztowne pojazdy i podrózowac z klasa. Mozesz
miec caly zastep swietnie przeszkolonej sluzby gotowej na Twoje rozkazy
oraz najlepszych prawników i doradców zarzadzajacych Twoimi interesami.
Mozesz równiez pomagac swoim krewnym i przyjaciolom.
Mozesz obsypywac ich wspanialymi podarunkami, uczynic ich bogatymi oraz
zapewnic im wysokie stanowiska w handlu, przemysle, finansach czy polityce.
Mozesz miec caly zastep ludzi z wielu dziedzin zycia calkowicie oddanych
Tobie i Twoim interesom.
Mozesz równiez pozyczac pieniadze. Tak duzo i tak czesto jak zechcesz. Beda
przychodzic do Ciebie ludzie interesu z kapeluszem w reku z prosba o
pozyczke. Ty bedziesz dyktowal warunki pozyczki, nie beda mieli wyboru,
chcac nie chcac beda musieli je przyjac.
Dzieki pieniadzom, nawet jesli sa to falszywe pieniadze, mozesz stworzyc
przedsiebiorstwo i doprowadzic je do rozkwitu. Jestes silniejszy niz rzady
wraz z calymi armiami zolnierzy. Ty masz w reku prawdziwa sile - sile
pieniadza.
Jedna tylko rzecz moze zaklócic Twój spokój. Ludzie moga dowiedziec sie o
zródle Twojego bogactwa i wladzy i wyjac cie spod prawa. Jednak dzieki
pieniadzom, które wszedzie znajda droge, mozesz z latwoscia kupic sobie
poparcie odpowiednich ludzi i uniknac takiego obrotu wydarzen. Fakt, ze
Twoje pieniadze przyjmowane sa bez zadnych pytan stwarza pozory powazania.
A wladza pieniadza stawia Cie ponad prawem zwyklych smiertelników.
Oto co powiedzial jeden z Twoich poprzedników: "Daj mi wladze do tworzenia
pieniedzy, a nie dbam kto tworzy prawa".  (Rotschild.)

Jestes u szczytu wladzy gospodarczej. Tworzac pieniadze mozesz nakrecac
inflacje, a wszyscy drobni ciulacze beda swiadkami jaki ich oszczednosci
traca wartosc. Mozesz równiez zmniejszyc ilosc pieniedzy w obrocie zadajac
zwrotu udzielonych pozyczek i nie udzielajac kolejnych pozyczek.
To wywola niedobór pieniadza, który zacznie byc deficytowym towarem i
doprowadzi do kryzysu gospodarczego.
Wszyscy biznesmeni, którzy cale lata poswiecili tworzeniu swoich korporacji
nie beda w stanie sprzedac swoich towarów i zaczna bankrutowac. Nie tylko
utraca swoje przedsiebiorstwa, ale równiez caly majatek, wraz z domem
rodzinnym, który zastawili jako zabezpieczenie swoich pozyczek.

Z nastepujacymi po sobie kolejno okresami inflacji i zastoju, bedziesz
jedynym dobrze prosperujacym czlowiekiem interesu. Wszyscy pozostali beda
pracowac na darmo, a w koncu i tak wszystko straca.

Jest jednak jedna rzecz, która Cie trapi. Wiesz, ze Twoja lukratywna
dzialalnosc jest nienormalna. Religie sa straznikiem moralnosci, a
szczególnie Kosciól Katolicki. Tak wiec bedziesz wykorzystywal swa ogromna
wladze ekonomiczna aby zachwiac fundamenty moralnosci jako takiej, a wladzy
Kosciola Katolickiego w szczególnosci. Sprzyjasz i popierasz finansowo
wszelkie publikacje, które zwalczaja wartosci moralne i Kosciól Katolicki.
Odmawiasz natomiast wsparcia finansowego wszelkim publikacjom, które
podtrzymuja autorytet moralny Kosciola Katolickiego.

Rozpoczynasz wydawanie tysiecy publikacji, które pod przykrywka katolicyzmu
zwalczaja Kosciól Katolicki i jego moralnosc. Kazda z nich bedzie czerpac z
nauk Kosciola Katolickiego pod wieloma wzgledami z wyjatkiem jednego lub
dwóch aspektów: dyscypliny i moralnosci. Jedna, na ...

więcej »

 



ursus 4514 roczniki produkcji
Ursus MF 255 3512
ursus 1014 de lux
Ursus 1921 1922
Ursus 912 Opis
Ursus c 360 4x4
ursus c 360 kabina
ursus c 360 kabiny
ursus c 360 schemat
ursus c 360 sprzedam
URSUS DE LUXE 1014
Ursus mieszkania do wynajęcia
URSUS URZĄD GMINY
ursus 4514 ursus 4514
Ursus C 335
  • marihuana nasiona lampy
  • nauki przyrodnicze
  • wietrzenie po tynkach
  • nadzF3r pedagogiczny w przedszkolach
  • dlaczego mezczyzni nigdy nie pamietaja a